minddancer - pamietnik



Miałem dwa okresy pisania pamiętnika.

Pierwszy okres, lata 1991-1995, kilkadziesiąt zeszytów A5,
po 90 kartek w kratkę, po 40 linii tekstu na stronie.
Bez sprecyzowanego celu, tematyka obejmowała
psychotronikę, teologię, filozofię, kognitywistykę,
psychologię, poezję, fantastykę, i rzeczy prywatne.
Myśli zapisywane bez kategoryzacji, bez świadomości dziedziny.
[Tu jakieś omówienie tego co tam było między innymi. 200627]
Nie zachował mi się. W niebie sobie do niego wrócę.
Pisać zacząłem w zeszycie z tekstami i chwytami do gitary.
Więc jakby zasadniczo jestem chyba jakby trochę muzykiem, który zszedł z tematu. :)
Kimś kto miał ochotę tworzyć własne teksty, a nie tylko śpiewać cudze?
Jeszcze nigdy nic swojego nie śpiewałem, śnią mi się tylko pieśni ze słowami czasem.
Bardzo lubiałem stalowe struny w gitarze. Teraz mam za słabe palce do takich.

Drugi okres, lata 2000-dzisiaj, około 9 MB plików txt.
Cel: samowychowanie rozumiane w duchu książki Pirożyński "Kształcenie charakteru".
Tematyka jak wyżej, ale stopniowe ulepszanie organizacji tekstu,
możliwość wyszukiwania. Sporo odprysków nadających się do publikacji.
Zbyt osobisty do publikacji, daję fragmenty osobom którym ufam.
Prawdopodobnie w tym życiu nie udostępnię całości.

Tą stronę zamieszczam dla rzetelności faktograficznej.
Całość podstrony 'pisarstwo' jest ułożona chronologicznie.
Zaobserwowałem różne tryby pracy literackiej u siebie.
Wciąż nie umiem napisać książki potoczystym tekstem.

Pliki pamietnika są dla mnie podstawowym źródłem materiałów do tej podstrony 'pisarstwo'.
Tam jeszcze bardzo dużo mam nie przejrzane, nie rozpatrzone, co by się nadawało.
Wątek teologia jest z pisania w pamiętniku, ale od pewngo momentu.
Co się wcześniej mi z pamiętnika nadaje do publikacji, nie wiem teraz.
To jest za dużo tekstu. Podobnie materiały do powieści mam porozrzucane
po pamiętniku i po plikach, zaznaczone tylko tagami.

To całe 'pisarstwo' moje zmierza do pisania książek.
Jest także dla mnie materiałem do ćwiczeń webdesignu.
Ćwiczeniem autoprezentacji, oprócz innych profili-satelit.
Jest to amatorska, niekomercyjna, spontaniczna, praca w toku.
Pisana dla wieczności, dla prawdy, dla korzyści innych ludzi, nie dla zysku.
Tęsknię za współautorami. Mam duże plany, ale nie jakoś usilnie.
Najlepsze rzeczy wyrastają gdy się ich nie pogania, nie wyznacza terminów.
Jestem chrześcijaninem. Mam wieczność, nieskończony czas.
To życie to jest początek.

Tu sobie może będę pisał takie uwagi ogólnoliterackie.
W formie takiej blogoidalnej, wpisów z datami.

Ogólnie też obserwuję prawidłowość,
że jak za dużo myślę o sprawach ostatecznych,
to tracę na to mnóstwo czasu, cierpi moje życie osobiste,
ponoszę straty, choruję, zatrzymuję się w rozwoju jako informatyk.
Wydaje się że to są ważne sprawy,
ale czy rzeczywiście aż tak bardzo?
No coż, stało się już. Czas pokaże czy miało sens.

200528


home