FAQ grupy pl.soc.religia


Klan bezgłowych

Należą do niego wszyscy ci, którzy daliby głowę za to, w co wierzą.

Asika
nik0dem
Lepton
Enid
Nahia
poslo
#as
mind_dancer


Ekspansja

To jest moja religia, zdecydowanie nie nastawiona na jakąkolwiek
ekspansję. Nie ma na celu znalezienia wyznawców
którzy wybudują mi dom (bym w spokoju czekał na przybycie
znajomego z niebios), zezwolą mi na jakiekolwiek przywileje
ekonomiczne i seksualne, oddadzą mi władzę nad ich umysłami i
otoczą szacunkiem i respektem.

poslo


Tolerancja

Duchowość to jest to, czym nie zajmuje się psychologia, a co jest potrzebne do pełnego opisu człowieka.
Każdy człowiek jakąś posiada, bo każdy w coś wierzy, nawet jeśli sobie tego nie uświadamia.
Każda duchowość określa samą siebie (inne sformułowanie prawa człowieka do wolności wyznania).
Pojęcie duchowości niezależne od religii to pojęcie filozoficzne, stosowane w religioznawstwie.
W terminologii chrześcijaństwa są to wszelkie sposoby rozpoznawania i organizacji sfery pneuma.
Wierzyć można w różne rzeczy, na przykład w prawo, w materializm, w determinizm.
Potoczne rozumienie wyrazu duchowość przybliża wyrażenie 'bycie uduchowionym'.
Rozwijanie duchowości polega na uświadamianiu jej sobie, rozpoznawaniu jej.
Wierzenia stanowią intelektualną treść sfery duchowej człowieka.
Człowiek może badać jedynie czasoprzestrzeń. O tym, co jest poza nią wysnuwa jedynie hipotezy.
Te hipotezy to wierzenia. Każdy jakieś je ma. Każda religia jest pewną hipotezą metakosmologiczną.
Szczytem porozumienia możliwego między różnymi duchowościami jest pokojowa koegzystencja.
Fanatyzm wynika z błędu logicznego (pewności prawd kostytuujących własną duchowość).
Istnieją duchowości, których nieodłączną cechą jest brak tolerancji.
Tolerancja to znoszenie tego, czego się nie akceptuje. To brak ataku, ale nie brak obrony.

mind_dancer


Wiara

Wyobraźmy sobie, że oto kreacjoniści wykazali niezbicie, metodami
jak najbardziej naukowymi, że człowiek (czy inne gatunki zwierząt)
pojawiły się na Ziemi w wyniku bezpośredniej, ponadprzyrodzonej
ingerencji Boga. W takim razie natychmiast upada wiara w Boga.
Pojawia się wiedza o Bogu - jego bezpośrednie poznanie. W tym
samym momencie człowiek zyskuje status aniołów, którzy "od
zawsze" znali Boga bezpośrednio. Czy taki był boski plan? O ile
mi wiadomo, człowiek ma szansę poznać Boga bezpośrednio dopiero
po swojej śmierci.

W jakimś wiadomym sobie celu Bóg umieścił człowieka w innej
przestrzeni i dał mu wolność. Również w najważniejszym jej
metafizycznym aspekcie - wolności przyjęcia lub odrzucenia Boga.
Jeśli ktokolwiek udowodni, że do zaistnienia inteligencji, świadomości
czy myślenia niezbędna jest dusza nieśmiertelna, w tym samym
momencie człowiek straci wolność. Ma bowiem niezbity dowód
na istnienie Boga, więc nie może go odrzucić. Nie wierzę, że taki
był boski plan.

Slawek [am-pm]


Klendathu

Kadr z filmu 'Starship Troopers'. Plan sytuacyjny.

W filmie Ziemianie wypowiadają wojnę robalom 
z układu Klendathu i pokonują je.
Za to, że robale ponoć rzucają w Ziemię asteroidami.
Zaznaczona odległość to około 80000 lat świetlnych.
Asteroida nie może osiągnąć prędkości większej niż światło,
zatem asteroida wyrzucony z układu Klendathu 
musiałby lecieć co najmniej 80000 lat.
Robale musiałyby wyrzucić asteroidy, 
zanim jeszcze na Ziemi byli ludzie.

Czasem ataki wyznawców różych religii na siebie 
są jak kampania wojenna ludzi na Klendathu.