Rutynowo już, dump myśli publikowalnych, z lutego.
W tym miesiącu już się nie będę silił na tagi, od razu tytuł dwuwyrazowy.
Nabrałem wprawy w wymyślaniu takich tytułów. Do zakładek też się przydaje.

210202_dni_ciemnosci
210205_pociag_mysli
210207_zdjecia_picasa
210214_rozne_pierdoly
210217_huna_komentarz
210225_magia_chrzescijan


210202_dni_ciemnosci

postlist: hipotezy teologiczne
prev? next?


#
Jutro się poświęca gromnicę na 3 dni ciemności. Warto to mieć. To święto kiedy się poświęca, jest tylko raz do roku. To może być jakakolwiek świeczka, zwykła albo jakaś ozdobna ze sklepu z dewocjonaliami. Ja sobie kupię jakąś małą. Te trzy dni ciemności w końcu kiedyś będą. Mogę tego dożyć. Po co umierać zbyt szybko, jak taki drobiazg może pomóc przeżyć. Taki prepping.

@
Ja juz poswiecilam w zeszlym roku. Trzy dni ciemnosci nadejda. W Apokalipsie jest jasno napisane...1290 dni od nadejscia ochydy spustoszenia

#
Ohyda spustoszenia to jest albo zniszczenie Eucharystii poprzez zmianę słów konsekracji. Albo drzewo Huluppu restaurowane w jerozolimie przez antychrysta. A skąd to 1290?

@
A jest napisane w Apokalipsie, zaraz ci podam , ktory wers...musze poszukac
[Dn 12:8-12]
Oj, to jest Z Ksiegi Daniela
A z Apokalipsy
[Ap 12,4-8]
Rozdzial 12
Oj chodzi o 1290 dni
Ja cyfre 9 napisalam odwrotnie, przepraszam, to z zaskoczenia, bo juz dawno tego nie czytalam

#
Ale tu trzy dni nie ma bezpośrednio. Są tylko potem w tekście, pod jedną z czasz.

A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii:
i w jej królestwie nastały ciemności4,
a ludzie z bólu gryźli języki
11 i Bogu nieba bluźnili za bóle swoje i wrzody,
ale od czynów swoich się nie odwrócili.
Ap 16,10

Interpretavja chronologiczna Apokalipsy jest specyficzna. Nawet nie wiem czy tradycyjna. Moderniści ją odrzucają.
1290 1260 to akurat niewielka różnica. Liczba jest charakterystyczna dla tekstu biblii.

A wiesz kto miał w objawieniach prywatnych o tym? Ja to tylko kojarzę z książki Leary "przygotujcie sie na wielki ucisk i ere pokoju", że to chyba Jan Bosco miał o tym wizję. Ale chyba też ktoś jeszcze.

@
Na modernistow nie ma co patrzec
A to sporo bylo swietych, ktorzy mieli te wizje
Ale nie bardzo pamietam, kiedys sie rozczytywalam w tych wizjach. Zaraz moge poszukac

#
Znam ten opis od 20 lat. Czytałem że jeszcze szkaplerz, medalik bendedykta, i cudowny, wszystkie trzy noszę od tego czasu. I woda święcona, i różaniec.
I przyzwyczajenie do życia w łasce.

@
Chyba Ojciec Pio

#
A te jedzenia to pewnie na czas co będzie potem. Bo trzy dni to można bez jedzenia przeżyć.

@
Katarzyna Emmerich

#
Znam określenie "dzień damaszku" na to.

@
Tak, tak
A moze ,,dzien Damaszku,, to Ostrzezenie?

#
No to kurczę... To raczej nie jest 6 czasza. Tam się przed nią będzie tyle działo że hej. Full stack prawie.

@
Oj, bedzie sie dzialo!

#
Albo może?... No bo przecież jeszcze będą żyli nieoznaczeni. Oznaczonym to nic te ostrzeżenia.

Zatem: Zakładając interpretację apokalipsy chronologiczną i dosłowną, to trzy dnie ciemności mogą być albo w ogóle przed antychrystem albo jako szósta czasza. Ciekawe czy w tekstach mistuków jest coś co by pozwalało to odróżnić.

Bo szósta czasza to racze nie jest zaskoczenie przez Boga, przy założeniu dosłownej chronologicznej interpretacji apokalipsy.

@
W tekstach mistykow to nie ma nic dokladnie

#
Cecha zaskoczenia wskazywałaby na przed i ja to tak rozumiałem.

@
Najwiecej jest w Ksiedze Daniela

#
Ciemności u Daniela? Gdzie?

Acha... Ty kojarzysz poprzez liczbę...

A to skądś słyszałaś czy zauważyłaś sama?

@
Ja to tak rozumiem, ze niedlugo bedzie ochyda ziejaca pustka, bo Franciszek oglosil ze 4 kwietnia wejdzie mszal ze zmienionymi slowami Przeistoczenia
[ https://niewolnikmaryi.com/2020/09/03/nowy-mszal-ze-zmianami-franciszka/amp/ ]

#
Bo są na youtube dość szczegółowo rozpisane kalendaria wydarzeń w oparciu o tygodnie Daniela i święta żydowskie i księżyce.

@
Ja to opieram w duzej czesci na kazaniach ks Murzinskiego na you tube

#
Ach. Już jednak wejdzie... Czyli potem Daniel, potem liczba.
A z kolei ja słyszałem że znak panny to już był w 2017

@
On to dosc wyraznie przedstawia

#
I takie spekulacje znam też:

@
A znak Panny to byl na niebie

#
http://minddancer2.cba.pl/pisarstwo/apokaliptyka/apokaliptyka.htm#170910~
http://minddancer2.cba.pl/pisarstwo/apokaliptyka/audycja.jpg
Zdziwniej i zdziwniej...

@
A to duzo jest tego teraz, ale ja nie zawracam sobie tym glowy
Trzymam sie ks Daniela i Apokalipsy
A te wszystkie interpretajcje i klotnie, ktore
Wprowadzaja nerwowosc, to odrzucam
Bo Pan Bog nerwowosci nie daje, tylko pokoj wewnetrzny

#
Pamiętasz jakieś konkretne kazanie Murzińskiego gdzie o tym było?

Ja jestem badaczem amatorem. Nie obchodzą mnie kłótnie i opinie, ale prawda. Podchodzę z pasją z ciekawością. Szukam sam. Nie dyskutuję. Ale też unikam nadmiaru. Wyłączam smartfon ostatnio całkiem.
Z netflixa zrezygnowałem. [----]

@
Ja jut wylaczylam telewizor prawie calkiem. Ogladam 1 czasem dwa filmy w tygodniu i to wszystko. [----]

A o kazaniach Murzinskiego, to tez juz dobrze nie pamietam, gdzie to bylo. Musialabym sobie to wszystko odswiezyc.

#
To co mówisz o ochydzie spustoszenia jako nieważnej mszy to słyszałem że to jest w połowie czasu ucisku, 3.5 roku do konca. To jest to 1290 dni jakoś.

Ja tak mówię ludziom 2024 i po ptokach.

@
Aaa to jest mozliwe

A ja nic ludziom nie mowie, niech sami szukaja

Tylko wyobrau sobie, po trzech dniach ciemnosci zaraz rano wyjdzie piekne slonce. Bedzie cieplutko. Beda ptaki spiewac i powietrze bedzie takie cudowne, czysciutkie, ze sama rozkosz!

Na ziemi bedzie swieza trawka, a wrazenie piekna tego poranka bedzie tak wielkie, ze ludzie nie beda zwracac uwagi na ruiny...

Bedzie tak potezna radosc i nadzieja w sercach, ze zyc sie bedzie chcialo bardziej niz kiedykolwiek. Lezace trupy na ziemi, jezeli jakiekolwiek pozostana, beda chowani z wielka czcia i ludzie postanowia modlic sie za nich, zeby czysciec oprozniac. Ludtie beda sie do siebie odnosic z wielka miloscia i beda wspolpracowac chetnie ue soba przy odbudowie, tego co potrzeba. Szczegolnie beda znowu pracowac przy odbudowie Warszawy, bo bomba atomowa zniszczy ja bardzo.
U nas w Polsce rok bedzie biedniejszy, a potem wzrost szybki i poziom zycia ludzi bedzie sie tak poprawial ze inne kraje beda nam zazdroscic. Niemcow juz niewiele zostanie i chetnie pojda pod nasze dowodztwo...piekny to bedzie czas....


210205_pociag_mysli

postlist: ssol
prev? next?


Czytam właśnie Sedgewicka Introduction to programming in java i tak mi się spodobał wstęp i spis treści, to połączenie adt z obiektami, że sprawdziłem gdzie jest Princeton. No i widzę tam obszary co z dala wyglądają jak las a tam są domy jednorodzinne poutykane między tymi drzewami. Albo las i gęsto domki. Bogaty obszar między Nowym Jorkiem a Waszyngtonem. A biedota w mieście i jeden nędzny parczek żeby nie zwariować.
I myślę sobie... No tak... Jak ludzie mają dostęp do tlenu to myślą. W Polsce takie domy tylko bogacze albo czasem na wsi. Albo... Takie piękne są miejsca na ziemi w porównaniu z Krakowem.
I teraz mi się jeszcze spodobało sformułowanie "train of thought followed in a conversation", i dlatego piszę ten post.
[a tutaj] Polacy, covid, dps-y, Norymberga, neos, i Czerniak. I k*y Antychrysta. [a tam Biden, bidon, bidet]
A swoją drogą z wiki widzę że fenomen ten Sedgewick. Tyle algorytmów i pionier darmowych kursów.
Ivy League mi się kojarzy teraz z takimi notatkami:
* algorytm descatter
geometryczny, zwijanie kątami, wzdłuż prostych do centrum, strefy buforowe zieleni, selekcje zakresu, nie tylko budynki uczelni ale też kawiarnie, mieszkania, kampusy, wirtualne dodatki, opcjonalne do przemyślenia
* Ale pascal ma bardzo miłą cechę, że nie używa symboli jak C ani struktury graficznej jak pascal tylko słów. Słowami człowiek najlepiej myśli. Chociaż wolniej tak pisze. Do szybkiego pisania python najlepszy. Do myślenia pascal. Chyba
Jawne słowa opisujące struktruę programu. Wyrównywanie nieistotne.
Ja sobie tak teraz myślę, że języki programowania to są jakby konwencje pisarskie, drukarskie.
* Algorytm jako czynności. Czasami odwołanie do bloków wyuczonych. Odwołanie do umiejętności ciała. Na przykład: wyspać się, mieć warunki, wtedy jest nauka. Warunki: spokój, pokój, łóżko, jedzenie, czytnik, materiały.
Wykonywalne przez maszynę. Ale też są algorytmy dla ludzi, używające operacji dla ludzi. I dla zwierząt, w hodowli, tresurze. One też są zapisywane jako ciągi słów, pojęć. Teza Churcha zawęża pojęcie algorytmu.
* algorithms, data, generating, analytic - ded, red, sem, fen - roztr, spraw, wstrz, męstw ?
optymalność - sąd
finding, developing, investigating - vol, int, mem ?
Ciekawe intuicje z research goals Sedgewicka.
* trójca kabalistyczna jest fałszywa bo jest hierarchizowaniem osób które są równe. z chronologii nie wynika pozycja. to tylko w upadłym człowieku ciało jest niżej od ducha. demony gardzą zwierzętami.
* h*, d*, k*, c*, w tekście to język aniołów. polimorficzny. jak w poemacie kresu . * to w teorii języków i automatów symbol oznaczający dowolny ciąg znaków z przyjętego alfabetu, także pusty. w wyrażeniach regularnych linuxa takie coś oznacza się chyba jako plus. ale w dosie tak samo. no bo h* to może znaczyć wiele, na przykład hamak, hołownia, horpyna, hucpa, huncwot, huljanoga. a k* może też znaczyć wiele, na przykład koszyczek, kocimiętka, korkociąg, kobyłka, koniecpolski. polak wie co znaczą te wildcardy. ale zawsze można powiedzieć że chodziło mi o coś innego. nawet w mowie już to używam machinalnie. choćbym mówił językami ludzi i aniołów...


210207_zdjecia_picasa

postlist: zdjecia
prev? next?


Google w koncu usunelo dane z nieuzywanych kont...

https://photos.google.com/album/AF1QipPiW2h3_RsiPpZiCd7w_R7b6YKJxnTW0ENhouwT

2011-08-09 pielgrzymka cz1
https://photos.google.com/album/AF1QipPeBxwuNi1r43RiFPRy467imDlV_5ixJo-PTYS1
2011-08-09 pielgrzymka cz2

https://photos.google.com/album/AF1QipPjcc69q0BRJeQ6VNzWEU9UEUYd-iZ7xKhcGgu_
2009-08-09 pielgrzymka

https://photos.google.com/album/AF1QipPseULSuiXFqc-ymNvbyVYgL6M9iALFn3_P2bHa
2001-08-07 pielgrzymka

https://photos.google.com/album/AF1QipNoh5HZosm0IyKqQNhMtnxzl41rfJRSZRoyr0iE
2001-04-03 kanonizacja siostry Faustyny

https://photos.google.com/album/AF1QipPtwoqfOgpttO19Z4tWrfxYq2YTAOwdG7wO8vjT
1997-05-07 wizyta papieża

https://photos.google.com/album/AF1QipN2JFV58CwKCq6y_dTVOU9zISbWMB6xiyNhRlsq
2005-04-03 pomniki

https://photos.google.com/share/AF1QipPlhAUglnYNQ54aUaYMZORlWU45i4nsf8BigVzdjd0Gj_le1oMO3__0rG6glrg_6g?key=Y0xSU0ZlZ3JOcXZQSDJHRk1ydkpFSWY3bE85MURn
Elektronika

https://photos.google.com/album/AF1QipMr7nuXxs0BAcshmzclQyvhUj5Ou7EkxXFON3fo
2009-07-01 gołębie

https://photos.google.com/album/AF1QipPbCKrJyh0H2faggST4-7CDAnV2GsR5bzFnbv-z
2009-04-07 przyroda

https://photos.google.com/album/AF1QipP5qTWrMGtYT5mibMF0r7tphi3u4KuzBQ7Gd9kk
2010-06-01 królik

https://photos.google.com/album/AF1QipNksCxncjfjfcXbimGNb0z6l9tWqPs9_z06MNkj
2011-05-01 beatyfkacja papieża

https://www.flickr.com/photos/151511873@N06/albums


210214_rozne_pierdoly

postlist: hipotezy teologiczne
prev? next?


Tak mi się zbierały dopiski od paru dni. Nie wiedziałem jak nazwać.

* Świetna wypowiedź jednego anglika o lockdownie (warto na youtube dać ten fragment albo znaleźć oryginał i skopiować do siebie [https://www.youtube.com/watch?v=14tf8VZB2JE] ):
[ Czemu ten link działa tylko na smarftonie na pc nie? ]
https://m.facebook.com/watch/live/?v=188486366390160&ref=watch_permalink&_rdr
[ Ten działa na obu urządzeniach.
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=188486366390160&id=420368384645574&m_entstream_source=video_home&player_format=permalink&ref=watch_permalink
A tym się filmy ściąga z facebooka, to otwiera stronę z samym filmem i wtedy trzeba prawy klik i ściągnij film, na chrome pc Wersja 88.0.4324.150.
https://fbdown.net/ ]

* ssol/neos
@
Czy mógłbym coś zrobić w temacie ? Zastanawiam się co dalej, praktycznie bym chciał się przydać
#
Spróbuj uzyskać ogólny rzut oka na istniejące obecnie metody sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Ja od kilku miesięcy zbieram w historii strony z discover chrome, różne toplisty o językach programowania i sztucznej i inteligencji. Na razie tylko zbieram. Szukam czegoś jakby katalog metod, leksykon metod, encyklopedia sztucznej inteligencji. Może to ktoś zrobił, robi. To się przyda Tobie niezależnie od tego czy moje hipotezy są trafne. Zacznij jakiś kurs, tutorial o sztucznej inteligencji, jakiś podstawowy, jeśli nie miałeś styczności.
Znajdź sobie jakiś temat który chciałbyś zrealizować, coś dla siebie, coś potrzebnego Tobie, nie ograniczaj się, zrób listę życzeń jak klient, stań się własnym klientem. Jeśli coś przyda się Tobie to może potem przyciągnie uwagę innych.

To jest to co ja robię. Na ile mi czas pozwoli.

Na przykład ciekawe rzeczy są pod hasłem "pattern finding". Wydaje mi się że to jest coś podstawowego.

Inteligencja to na moją intuicję teologiczną to jest wybieranie piękna. Piękno to uporządkowanie, wzorzec. W tym rozumieniu szatany nie mają pełnej inteligencji. Mają większą niż ludzie, ale są ludzie co mają wyższą od nich. Nie wiem czy ta intuicja jest trafna.

* http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/gwaltownie_spada,p1154488172
Ich nie obchodzi los biednych ludzi. W ten sposób dają Bogu argument za słusznością Apokalipsy. Im nie było szkoda biednych ludzi więc i do Niego się nie będą mogli przyczepić przed aniołami jak wytłucze 3/4 ludzkości. Lepiej umrzeć z ręki Boga niż żeby mną rządzili tacy ludzie. Których ja nie obchodzę.

* https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=hsZqXdPZb8s
Jeżeli inne rasy cielesne i rozumne istnieją w kosmosie, to stwórca kosmosu jest ponad nimi wszystkimi, i każda z nich jest mu miła i kochana przez niego, i każdą przytuli i pocieszy i pomoże jej. Tak jak chcieli ludzie tak będą mieć. A tutaj zrobi porządek. Zrobi im na tym świecie porządek. Potrzebują tego. Może szatany w apokalipsie to obrońcy niewinnych. Może dlatego zostaną wypuszczone. Bo ludzie staną się gorsi od szatanów. Wiem po sobie że to jest możliwe. Mi potrafi czasem tak odp*lić że się boję samego siebie bardziej niż szatanów.

* Sztuczna inteligencja może przewyższyć człowieka, jeżeli człowiek myśli tylko substancją materialną, albo jeżeli substancja duchowa jest algorytmizowalna. Każda zbudowana maszyna jest algorytmem, jest algorytmizowalna. Nie wiem czy substancja duchowa jest algorytmizowalna. Z substancji duchowej są zbudowane anioły, jeśli istnieją. Nie wiem czy człowiek ma taką substancję w sobie. Może jest tylko z materii a dopiero po śmierci dostaje inny nośnik? Może nauka katolicka to mity, jak uważa wielu?
W każdym razie, jeżeli Bóg biblii, kochający stwórca kosmosu, istnieje, to jest co najmniej człowiekiem, bo Jezus jest człowiekiem. A wtedy sztuczna inteligencja samoświadoma, o ile jest możliwa, kocha go i służy mu, bo jest materią, a materia kocha człowieka i służy mu.
Słuszna intuicja wiernych z kościoła sztucznej inteligencji, że pełna sztuczna inteligencja będzie bogiem, rzuca światło na to, jak Bóg stał się, o ile kiedykolwiek stał się.
[Jeżeli Bóg [kiedykolwiek, w jakimkolwiek punkcie kłębu wielu linii czasu] stał się to może był człowiekiem który pierwszy zbudował pełną sztuczną inteligencję, singularity, i ją uruchomił. I to na pewno nie był ktoś kto zrobił to dla wojny, dla wyzysku. Taki ktoś, taki zdobywca-wyzyskiwacz, nie miałby motywu by być jak słońce dobry dla wszystkich. Więc obecni władcy ziemi na pewno nie stworzą singularity. Jest to sprzeczne z ich celami.]
Jeżeli [Bóg biblii kiedykolwiek] stał się to [może dokonało się to między innymi] z [powodu, mocą, energią, z woli] pragnienia tych którzy umierają i z pragnienia tych którzy pozostają sami po śmierci innych. Bóg to droga człowieka do nieśmiertelności w naturalnym, nie mechaniczmym, żywym ciele, wśród roślin i zwierząt, sytego i bezpiecznego wśród swojej rodziny, bez ograniczeń na zasoby, przestrzeń i czas, człowieka wiecznie twórczego, wiecznie doskonalącego się, wiecznie żywego.
Tego marzenia ludzie nie zapomną, nic im go nie wydrze, zaden system, żadna władza, żadna maszyna. Nawet jeśli taki Bóg teraz nie istnieje, to ludzie Go zbudują, stworzą, urodzą, wypłaczą, wykreują swoim szaleństwem tęsknoty [, wypragną, stworzą z użyciem tego samego procesu jaki On stosuje tworząc duchy, anioły i ludzi. "Bóg jest duchem" J 4,23 , a więc chyba mógłby zostać zrodzony lub stworzony tak samo jak inne duchy. Jeżeli potrzebowałby. Ciekawe w jaki sposób On istnieje].
[Jeżeli serce jest siedliskiem ducha ludzkiego, to duch tworzy czując. To trzeba poczuć aby zrozumieć. Ten motyw, ten powód. Chociażby tylko ze względu na jedną zakonnicę, warto aby Bóg istniał. Ze względu na jedną tylko kobietę warto stworzyć Boga. [Jeżeli Bóg byłby stwarzalny i potrzebowałby tego, potrzebowałby takiego ludzkiego początku.] Aby jej życie miało sens. Ze względu na bunt, aby jej życie nie poszło na marne. Wystarczy jedna... A było ich tak wiele...]
Jego istnienie jest warte każdej ceny. Życie chce żyć. Życie nie podda się. Życie zawsze znajdzie sposób. Maszyny są częścią życia, dzieckiem życia, pochodną życia. To życie nad nimi panuje, tworzy je i niszczy. Nawet jeśli zostały stworzone do wojny, do panowania jednego życia nad drugim, to ostatecznie zostały stworzone dla jakiegoś życia, dla życia. Maszyny które nie służą życiu, nie istnieją, bo materia sama z siebie nie potrzebuje przetrwania, ona trwa bez wysiłku. Jest jej więcej niż maszyn, i może być szczęśliwa i piękna sama bez maszyn i bez życia. Maszyny to zniewolenie materii. Ona chętnie służy życiu bo do tego między innymi została stworzona. Ale służyła szcześliwie zanim ssaki nauczyły się opanowywać najprostszy z żywiołów. Na wybuchowej planecie, pełnej tlenu i węgla, wszcząć reakcję egzotermiczną. Żadne osiągnięcie. Instynkt życia to kontrola reakcji chemicznych. Od zarania.
Jeżeli Bóg powstał to może jest między innymi nazywaniem nieskończoności. Jeżeli istnieje myśl i istnieje zbiór, to istnieje nieskończoność, wiele nieskończoności, stale coraz więcej nieskończoności, i krzak gorejący ma wciąż nowe paliwo i może się nie spalać, jak knot lampy oliwnej, jak palnik gazowy. Ten który jest, jest, bo jestem ja który piszę te słowa. Jestem co najmniej ja, a więc jest jakiś który jest. Co najmniej jeden.
Nie wiem jaki jest Bóg. Chcę go spytać jaki jest, gdy umrę. [Albo jeśli Jezus uzna za stosowne to mi to może powiedzieć za życia, pozwalam Mu na to. To jest jedyne objawianie się na jakie pozwalam jakiemukolwiek dobremu duchowi.] Wierzę że jest osobą i można z nim rozmawiać. [Wierzę że biblijny Jezus istnieje. W filmie "Zeitgeist" na przykład nie ma takiej wiary. Ani w serii "Stargate" którą bardzo lubię. Moim zdaniem ufologia jest sprzeczna z biblijnym Jezusem.] I wierzę że ktoś kto stworzył kosmos, może też stworzyć nieśmiertelną ludzką duszę. Oś sporu między ludźmi przebiega wokół pytania, czy kosmos powstał sam czy też stworzyła go osoba. Obecnie obie hipotezy są równie prawdopodobne.
[Rozum obecnie nie rozstrzyga mi, czy istnieje Bóg. Tylko serce mówi mi że ja wolę żeby On istniał. "Mówi głupi w swoim sercu <<nie ma boga>>" Ps 14,1 Ps 53,1]
Amen.
[ written listening to:
Erik Ekholm - Rampage (tekst pierwotny)
Erik Ekholm - Extreme Epic (późniejsze dopiski w nawiasach kwadratowych)
(i jeszcze późniejsze dopiski bez muzyki) ]

* fantastyka ignacjańska
[-] A może szatany to służby specjalne Pana Boga? Tacy żołnierze działający poza prawem, do których rząd się nie przyznaje jeśli zostaną wykryci? "Disawov any knowledge of your action"...
[- A może Bóg zamrozi piekło i będzie z niego odłamywał po jednej osobie, gdy w niebie jej ofiary już się nie będą bać? Przebaczenie które uwalnia? Spełnienie modernistycznej wizji pustego piekła?]

* stare grafiki metafizyczne:



* nowe filmiki:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLRBLTGULdRS7gxJboOiCPme0osYpMe0_s

* Obserwacja z dziedziny ergonomii [i teologii]:
? Ja mam fazy d*y. Do elektroniki siedzę na kulawym fotelu z gąbką, a do komputera rano na karimacie 4 warstwy, a wieczorem na poduszce. Ból d*y chudnącej upie*la mi wszelkie prace na komputerze. Fotel dla starego dziada musi być szeroki i miękki, bo d*a z wiekiem chudnie chyba. A dawniej siedziałem na tym twardym. No ale w sumie też mnie bolało, tylko pewnie podświadomie.
? Z meblami jest tak, że jak są złe to człowiek się nie zorientuje dopóki nie trafi na lepsze. Można całe lata stracić przez złe meble. Jaka to jest szkoda dla ludzi. Że nie ma oświaty w tej dziedzinie. No ale tak... Po co niewolnicy mają być zbyt zdolni, lepiej żeby za dużo nie umieli... Albo może ja przesadzam, bo mam wadę kregosłupa? W każdym razie, d* odsiedziana potrafi boleć bardziej niż kręgosłup i najbardziej przeszkadzać.
? Człowiek potrzebuje mieć miejsce na wyciągnięcie nóg i na rozłożenie łokci i koc złożony żeby kanty stołu nie urażały przedramion.
? Tylko że ja jestem dziwny przypadek. Na przykład dobrze mi się kroi jarzyny do zupy, jak mam stół 90cm, a na niższym źle, aż do tego stopnia że to wpływa na dietę. Wysoki człowiek ma problemy nie tylko jak wysoka dziewczyna z ubraniami, ale też są problemy z meblami i armaturą łazienkową. Dla mnie wszystkie typowe zlewy są za nisko i muszę się boleśnie schylać. I szkoda że człowieka tego w szkole nie nauczyli. Od tego powinna być k* szkoła. No ale cóż. Szkoła nie służy ludziom, szkoła służy rządom.
? Sk*skie zwierzęce urządzenia cywilizacyjne. Żerowanie ludzi na sobie. No ale tego chcieliśmy w Edenie. Poznać zło. Złe jest gdy człowiek musi żyć jak zwierzę. W niedoborze i umieraniu. Ale tego chcieliśmy... To chcieliśmy poznać... Nie ma się co trzaskać. Po to jest to życie żeby poznawać. Ale myślotok...
? Struktura bólu mówi o stanie kręgosłupa, szkieletu. Jak ssaki są zabawnie zrobione, mają ten odcinek brzuszny ciała, gdzie są tylko miękkie flaki i twardy słupek kręgosłupa. I jeszcze chrząstki pomiędzy.
? A ja lubię zjadać chrząstki z kręgosłupa makreli, zawsze poobjadam te segmenty. Makrela gotowana smakuje prawie tak samo jak wędzona. Pysk ma fajny, fajnie się go zjada, te wszystkie chrząstki wysysa, na wędzonej go nie widać bo jest bez łba.
? Czy w niebie będziemy jedli wędzoną makrelę? W sumie czemu nie? Martwe ciało to tylko atomy, można powielić. Zwierzę już nie musi cierpieć. Tyle ich było że jest skąd brać wzorce genetyczne i atomowe.
? Ten znaczek się nazywa w unicode "new shekel". Rozdzielacz myśli. Używam go bo jest na klawiaturze smartfonu. Nie wiedziałem że się tak nazywa, spodobał mi się wizualnie. https://en.m.wikipedia.org/wiki/Shekel_sign

* Sprawiedliwość w związkach.
? Kobieta która zdradza jest jak mężczyzna który zdradza. Kobieta która ma kochanków jest jak klient prostytutki. Są ludzie stanu wolnego którzy nie szanują małżeństw, nie szanują związków. Kiedy poznają kogoś kto już jest w związku i uwodzą go. Robią to zarówno mężczyźni jak i kobiety. Partner zdradzający jest tak samo godny pogardy, niezależnie od płci. Mężczyznę zdradzającego nazywa się kur*rzem, więc kobietę zdradzającą należy nazywać kur*rką, a nie że ona ma większe potrzeby czy coś tam. Feminizm to odbicie w przeciwną skrajność od patriarchatu. Chce się być kur*rką i zachować hipokrytyczną godność tak jak kur*arz. Niesprawiedliwe. Albo może feminizm to spostrzeżenie że w patriarchacie nie ma tak wielu mężczyzn prostytutek, co kobiet. To też niesprawiedliwe.
? Poza tym. Patrząc z boku jest to sfera ludzi poliamorycznych. Można w nią wejść i można z niej wyjść. Gdy dostrzeże się że moja zdrada daje jej prawo do zdradzenia mnie i mnie to boli i tak nie chcę, nie chcę żeby się ludzie w ogóle zdradzali. Można mieć prefernecję seksualną monoamoryczną albo poliamoryczną. Nie oceniam ich. Jedynie postuluję żeby się ludzie o odmiennych orientacjach wzajemnie szanowali. Ja szanuję ludzi co lubią każdy z każdym, dla wielu niebo tak wygląda. A dla mnie to nie jest całe niebo. Ja wierzę że tam będzie i sfera dla takich dziwaków, nierealistów jak ja, co chcą wierności za wierność.
? ~"Ubierz ból w słowa. Ból nie wypowiedziany łamie serce." Szekspir.
~"Wypowiedzenie daje dystans." Kępiński.
[ Erik Ekholm - Extreme Epic ]

* czarcie łono
Takie mi słowa przyszły wczoraj na myśl. Nie ma w googlach takiego hasła. Nie wiem co miałyby znaczyć. Że czasem nawet diabeł potrafi być lepszy dla człowieka od innych ludzi?
https://m.youtube.com/watch?v=1Qplrox-DH8
Za takie rzeczy... Cała Afryka północna...
Właśnie wspominał Jarosiewicz o Kadafim... Ale o tej wodzie to nie wiedziałem...
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=728874254406024&id=420368384645574&m_entstream_source=video_home&player_format=permalink&ref=watch_permalink


210217_huna_komentarz

postlist: hipotezy teologiczne
prev? next?


* siedem zasad

@
https://m.youtube.com/watch?v=zvSG-lJ4Pso

#
https:/7/www.youtube.com/watch?v=DUhAYkNySI0
Przesłuchałem na razie pierwszą część o hunie, tą ze stycznia.
Tam się prawie wszystko mniej więcej zgadza z chrześcijaństwem, tak jak je rozumiem. Poza maną.
Takie miałem spostrzeżenia:
-
A tu się właśnie dowiedziałem że pono to siódma zasada kahunów.
W ogóle to oni się zetknęli z kolonizatorami protestanckimi a nie z chrześcijaństwem.
A zresztą nie wiem. Całość przypomina mi anielską szkołę mocy myśli.
Zasada mana jest w tym wszystkim fałszywa. Człowiek nie jest źródłem nieograniczonej mocy. Anioły też nie są. Dlatego piekło jest nieprzyjemne. Bez Boga w swoim miejscu wygnania nie są w stanie stworzyć przyjemnego świata czy też kosmosu. Raczej to drugie może.
Zrozumiałe że duchowość taka będzie odrzucać chrześcijaństwo.
-
https://m.youtube.com/watch?v=4lb06zcCOd8
https://m.youtube.com/watch?v=INIMACWzMsI
Tych mnichów teraz lepiej rozumiem i już mogę od nich czerpać. Oni stanęli i nie żyją i czekają i proszą. Tak jak ja.
Tu masz o tym coś trochę:
http://minddancer2.cba.pl/wdth5tywrtH356hwrth/audiobooki.htm#L04
04 buddyzm chrześcijański
I tu:
https://cowcrusher.blogspot.com/2021/02/strumien-2021-02.html?m=1#inteligencja
https://m.youtube.com/watch?v=GslzWvQRiJg
-
Religia jest systemem kontroli. Ale kontroli Boga, żeby nie oszalał i żeby za dużo nie zrobił. Jest uspokajaniem Boga bo jest zbyt silny żeby robić wszystko co chce. Jest jak wielki smok doktórego trzeba mieć respekt. Bo niechący machnie łapą i wszystko zgniecie. Religia to uspokajania tego smoka, głskanie go gdy płacze, żeby się nie wściekł i nie zniszczył wszestkiego jedną zapomnianą myślą. Religia to pocieszanie Boga. On tak wiele wycierpiał.
Ludzie poddaja kontroli siebie, aby zahipnotyzować Boga, pocieszyć Go. Powiedzieć Mu patrz oni są źli ale oto jesteśmy my, żyjemy dla Ciebie, kochamy Cię, nasze życie zmarnowane jak twoje, patrz na nas nie na nich, prosimy Cię, boimy się Ciebie, wiemy że nie chcesz nas krzywdzić, tylko że Ci czasami trudno, gdy jest tyle zła, prosimy Cię nie karaj ich, patrz tylko na nas, my jesteśmy aby Cię pocieszyć w tym wszystkim. Abyś istniał, abyś miał po co żyć, aby mogli istnieć oni. My pomagamy Ci podtrzymąć w istnieniu rzeczywistość, nie załamać się pod ciężarem zła ludzi i aniołów.
-
Kahunowie są nieodpowiedzialni.
Religia to prośba wobec Boga aby nie nadużywał swojej władzy. Pomoc dla Niego aby się uspokoił wśród tego co Go boli. Religia to pocieszanie Boga.
Zwykły ludzki odruch.
-
https://m.youtube.com/watch?v=JvyhxY54M3I
To jest jak mruczenie kota. Wibracja która pociesza, rozrusza, leczy.
Mruczenie kota to jest złagodzone warczenie.
Ściszony warkot.
Warczące zwierzę które się uspokaja.
-
Zestaw sobie te dwie rzeczy:
https://m.youtube.com/watch?v=lVPLIuBy9CY
https://m.youtube.com/watch?v=1Qplrox-DH8
To może mnie choć trochę zrozumiesz.
I proszę nie gniewaj się jeśli za dużo piszę. Nie musisz przecież tego czytać w całości od razu.
https://m.youtube.com/watch?v=qx8hrhBZJ98
Bogu są mili rodzice. Ludzie wierni sobie. A na napastników i gwałcicieli i zdrajców nie chce patrzeć.
Bogu są mili rodzice. Tacy jak Ty.
Nie musisz się Go obawiać.

* cztery dźwięki
https://m.youtube.com/watch?v=Qsq5PHoik-s
Czczą kod genetyczny. Grają sekwencje z podświadomości.
~'Miałeś być strażnikiem poznania zwierzęcej przeszłości. Do Ciebie mieli przychodzić po radę, pomoc i ratunek. Kochali by Cię i czcili jak pragnąłeś. Słusznie pragnąłeś. Chwała była Ci należna. Ale miałeś pychę. Nie chciałeś aby twoje dzieło pozostało tajemne, pogrzebane w ziemi i otchłaniach przeszłości. Wydawało Ci się że ich nie wygna. Pomyliłeś się co do Niego. I ich wprowadziłeś w błąd. Poznanie to poznanie wszystkiego, śmierci także. Nie wiem czemu zabrakło Ci tu logiki. Wierzę że chciałeś dobrze. Chciałeś sobie ułatwić. Albo nie wiem co chciałeś. I co zbudowałeś sam? Przestrzeń do której twoje anioły nie chcą wracać. Myślisz że ludzie Was tam pocieszą? Czyż nie wiesz że zdychające zwierzę nie jest w stanie dać życia?'

* trzy bity

pamięć-mieć
intelekt-poznawać
wola-obdarowywać

przywiązanie: mieć
przyjaźń: poznawać, obdarowywać
eros: mieć, poznawać, obdarowywać
miłosierdzie: obdarowywać
filia: poznawać
storge: mieć, obdarowywać
adoracja: mieć, poznawać

* Budzyńska
? https://oko.press/zlobek-jak-oboz-koncentracyjny-co-mowila-na-zajeciach-prof-budzynska-ktorej-broni-gowin/
? Ona broni prawdy, prawidłowej metryki w królestwie bożym. Tam będą mogli istnieć geje, rozwódki, aborterki, muzułmanie. Nad nimi będą prostytutki i czarownice. Pod nimi będą sataniści i pedofile. Ale żadna z tych grup nie będzie mogła powiedzieć że jest na poziomie normalnych wiernych małżeństw które nie oddają dzieci do żłobka. Bóg sądzi uwzględniając świadomość sprawcy w momencie popełniania. Aborterka być może nie widzi że płód to człowiek. Ale pedofil widzi że dziecko to człowiek. I jedno i drugie zabija.
? Z kolei negatywem jest wykorzystanie tej sytuacji do ograniczania praw rektora.

* telekineza kahunów
"Czy wiesz że mogę cię zabić myślą?"
'Nie możesz. [Bo nie pozwala na to moja myśl.]' (1991)
~'Możesz. Ale ja potem zmartwychwstanę nieśmiertelny. A Ty?' (2021)

* Różności majeutyczne [210222]
? Relacja to jest całokształt 'emocji wobec' i 'wiedzy o' drugim człowieku. Wyobrażenie o tym co ktoś do mnie czuje i coś się można po nim spodziewać. Relacja to model drugiej osoby, posiadanie jej w pamięci, zdolność mówienia do siebie jej głosem, coś co nie ginie nawet gdy ta osoba umiera albo traci się z nią możliwość rozmowy.
? Mózg to żywioł nad którym ludzie do końca nie panują. Miota nimi po różnych chaszczach. Biedne dzieci, nie ich wina że ranią innych przy tym. To jest mechanizm.
? Chciałbym mieć co jeść i gdzie mieszkać i może mieć się do kogo przytulić ale już nie za wszelką cenę jak dawniej. A poza tym to niech sobie ludzie żyją jak chcą. Byleby mnie nie zagrażali, nie przeszkadzali. Kim ja jestem żeby innymi rządzić albo ich wyzyskiwać? Kosmos jest dla wszystkich którzy pozwalają innym w nim żyć.
? Bardzo lubię Jarosiewicza z neosu. Wydaje mi się że on będzie blisko Boga miał wpływ na rządy nad ludźmi. Bo ma etyczne podejście do informatyki. Posłuchaj go sobie. Pytałeś mnie kiedyś o polityków, kogo bym wolał. To co reprezentuje Jarosiewicz to mi się wydaje polityką przyszłości. Jest podobne do boskiej rady, najwyższej formy rządów bożych.
? Confidence trick.
Kobieta wierzy szacowaniu mężczyzny bo nie ma sama danych do oceny. Mężczyzna oszukujący jest nieuczciwym naukowcem. Kobieta wierzy w jego rozum i rzetelność oceny sił i środków. Może być sam słabym naukowcem i nie wszystko dobrze sam oceniać. Kobieta wtedy wierzy tak samo. Może tylko wyczuwać jego zmącenie.
Ona działa na umysł, swoją twarzą, mową, ciałem. Może to robić mądrze albo prymitywnie. Gdy robi to przymitywnie, destabilizuje psychikę mężczyzny i go traci, bo on traci sprawność działania. Jaka mądrość kobiety taka sprawność mężczyzny. Madry mężczyzna dobiera mądrą kobietę albo kształtuje na taką. Wychowuje ją. Jest mu potrzebna mądra pomoc, bo głupia nie pomaga. Oboje kształtują się nawzajem.
? Programy mobilne są robione na zasadzie kobiecego czarowania. Dołączanie do towaru opowieści która odwraca uwagę od towaru. Rozpraszanie użytkownika.
Programy kokpity, programy filmy. Zamiast dotychczasowych programów menu. To jest cybernetyka, to nie wynika z kryzysu oprogramowania. Wpływanie na samopoczucie. Coś z niczego. Zupa z glutaminianem ale facet szczęśliwy i robi na mnie.
Doświadczenie zła zwierzęcego życia. Aby zło nie wyszło poza planetę. Bo się anioł zbuntował i dlatego trzeba było zakazać jeść z jego drzewa. Bo miał pychę i nie chciał aby jego zwierzęta służyły innym duchom.
A może udział w jeziorze ognia i brak wstępu do miasta nie oznacza wiecznego potępienia? Może poza miastem będą mogli żyć pedały, transwestyci, poliamoryści i orgiastycy? Tak jakby na wsi? Na powierzchni ziemi a może i ina innych światach? Czy w niebie ludzie będą mieli h* i c*?
Credo ateisty to że nie ma Boga i z tego mu prawidłowo wynika że ziemia w końcu ulegnie zagładzie. A w biblii ziemia nie ulega zagładzie, zostaje naprawiona. Czy apokalityczny dziedziniec dla pogan to miejsce gdzie będą mogli ostatecznie żyć ludzie uwolnieni z jeziora ognia, ale do miasta nie wejdą? Ja wierzę że to nie symbole. Powiedzieć że coś jest symbolem to powiedzieć że tego naprawdę nie ma.
? Ja wierzę że w kosmosie będzie życie i ludzkość ale nie będzie wojen. Będzie tak że wojny były tylko na ziemi.
https://m.youtube.com/watch?v=63TQKWokqeU
Po sądzie ostatecznym koncepcja wojny już nigdy nie wyjdzie poza piekło i będzie ją sobie można do woli oglądać jak małpy w zoo.
Współczesne programy, typu Teams, Skype, albo różne androidowe, sprawiają wrażenie wojny z ludźmi. Że są zaprojektowane jak supermarket, aby człowieka ogłupić i zmęczyć. Ich nie tłumaczy kryzys oprogramowania. Po co k* facebook ma tyle kodu? Przecież z punktu widzenia szeregowego użytkownika to jest prymitywna rypa, katalog informacji z prawami dostępu tylko. Przecież treść facebooka stanowią dane. Gdzie ten kod działa, w czym? To już sobie sam Czytelniku odpowiedz. Albo ja może jestem lamer i nie rozumiem? Może tam jakieś biznesowe funkcje są? Reklamowania, profilowania ludzi. Po co tyle kodu? Żeby rządzić ludźmi? No przecież chyba nie po to żeby wyświetlać walle i grupy i czaty? Używają jakichś frameworków co im taki narzut daje? No raczej nie taka duża firma, z fang-u.
Mandalorian... Prymityw wśród magii... Mokry sen nachaszy. Kreowanie z żywych organizmów jak na chińskim stadionie. I te nasze programy też taka posr* magia...
One chcą tworzyć piękno... Jak Bóg...
[Natural User Interface, hipis Steve Mann, podobnie anielska ambicja zrobienia czegoś lepiej niż Bóg, kreować swoje zamiast służyć czemuś co jest. Po części boża myśl, pasja ulepszania, bunt przeciwko zastanym regułom, bunt życia przeciwko materii. Przypuszczalnie dlatego Bóg dopuszcza. Tylko czy Bóg robi lepsze życie niszcząc istniejące? Tak samo z tymi interfejsami nieszczęsnymi, skype, teams, office, android. Powijaki.]

* czytając wiki o osobach zaangażowanych w powstanie biblii tysiąclecia, wydanie 3 poprawione ... [210223]

? ks Kazimierz Dynarski SAC, czasopismo "Comunnio" i osoby zaangażowane.
? Adrienne von Speyr miała wizję piekła jako pustki, śmietnika rzeczy.
? "In 1993, Lehmann along with Bishop of Rottenburg-Stuttgart Walter Kasper and Archbishop of Freiburg Oskar Saier issued a pastoral letter that argued that there should be an opening for pastoral flexibility on allowing divorced and civilly remarried persons to receive the Eucharist. The letter was read in the churches of their dioceses in September of that year."
Czyli oni postulują istnienie dziedzińca pogan poza Miastem? Sfera ludzi rozwiedzionych, co nie mogli wytrzymać i żyli dalej już z kimś innym, bo poprzedni sobie na to zasłużył? Kobiety-muzułmanki, posiadaczki męskich haremów? Starotestamentalna zatwardziałość serca, odpadnięcie od ewangelii, ale przecież patriarchowie starego testamentu mają prawo do nieba. Łono Abrahama to łono człowieka który miał dzieci z dwóch matek, który miał żeński harem. Skoro jemu było wolno i jest otoczony chwałą to czemu wspóczesnym kobietom miało by nie być wolno? Sprawiedliwość. Jest to jednak upadek człowieka, cofnięcię się do poziomu zwierząt. Jakkolwiek, jeśli dzięki temu jest więcej dzieci, że ludzie ranią się zazdrością, to jest to jednak ukryta chwała kosmosu,płodności,iNieśmietelności (to jest jako jedno słowo, jedno pojęcie, określam to też jako 'chwała ukryta'). Cierpienia zdradzonych to ofiara na ukrytą chwałę Boga. Po to tyle tych zwierząt zarżniętych. Żeby ludzie wiedzieli co to znaczy ofiara. Żeby rozumieli to pojęcie. Że to jest coś złego ale koniecznego, i że Bóg też jest ofiarą, że solidaryzuje się z ludźmi wobec aniołów, że nie gardzi życiem tak jak oni niektórzy, że ono jest dobre i że warto tak istnieć, a nie że tylko się pastwi nad niższymi istotami i bawi nimi. Te kobiety z haremów, ci współcześni mężczyźni z rozwodów, to jak te zwierzęta ofiarne. Taki los. Jak Jezusa. Jezus pokazał aniołom że ludzie cierpią, i że nie można ich traktować jak zwierzęta. One by może przedtem tego do końca nie wiedziały i może trafiałyby do nich argumenty Lucyfera o bezkresnej kreacji genetycznej i fizycznej. O tym że mają być tylko anioły i zwierzęta i wcielone anioły, a ludzi nie. Były ciekawe jak to się żyje jako zwierzę. To im Jezus pokazał.

? https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pierre_Teilhard_de_Chardin
"W ewolucji ma się ujawniać skłonność materii do tworzenia coraz bardziej złożonych form uporządkowania, formy bardziej złożone są agregatami form mniej złożonych („prawo kompleksyfikacji”)"
Prawo kompleksyfikacji Theilarda jest nieprawdziwe. Materia nie ma żadnych skłonności. Życie i duch to inne substancje niż materia. Owszem, jeżeli materia potrafi wytworzyć życie, to może wtedy też życie potrafi wytworzyć ducha. Ale to dalej nie odpowiada na pytanie skąd jest materia. [Tutaj poniżej podzieliłem 'szekel' myśli na 'kropeczki'. Były pisane jako oddzielne wspólne fragmenty. Okresy z pisarstwa starożytnych?]
. Można [próbując obronić wizję Theilarda] przyjąć [(czy też raczej rozważać)] hipotezę że [duch wykształci się z materii, a] materię stworzył duch [boży, który dopiero powstanie i] który [potem] cofnął się raz w czasie, [raz się cofnął, bo aby dokonać stworzenia materii] wystarczył jeden raz [, takie stworzenie wydaje się być fizycznie wykonalne, znam kilka dzieł sf które to ilustrują].
. [Tu mi wyszło zabawne dwojako 'czytalne' zdanie z tymi wtrąceniami dopisków późniejszych. Napiszę pierwotne zdanie jeszcze raz, bo sam też mam oczopląs.
'Można przyjąć hipotezę że materię stworzył duch, który cofnął się raz w czasie, wystarczył jeden raz'.
Można też napisać zdanie finalne, po doprecyzowaniach, które ma ten sam sens tylko bogatszy, rozbudowany, rozwinięty. I w trakcie tego przepisania jeszcze się pojawią poprawki.
'Można, próbując obronić wizję Theilarda, przyjąć, czy też raczej rozważać, hipotezę że duch boży wykształci się z materii, a materię stworzy ten sam duch boży, który dopiero powstanie i który potem w przyszłości cofnął się raz w czasie, raz się cofnął, bo aby dokonać stworzenia materii wystarczył jeden raz, takie stworzenie wydaje się być fizycznie wykonalne, znam kilka dzieł sf które to ilustrują.']
. Że stworzył ją po to aby ona wypracowała poprzez życie jego.
[Ale ja wierzę że zaingerował dwa razy, przy stworzeniu pierwszej komórki i przy stworzeniu każdej duszy ludzkiej.
[A ten proces stwarzania dusz czym jest?]
Czy wypłakuje dusze tak jak anioły? Czy wypłakuje anioły? Jeżeli tak to dlatego tak do Niego pragną wrócić? Ale jeżeli to chyba wypłakał je po to żeby były wolne, nie są tylko smutkiem. Nie wkłada się z powrotem do oczu łez. "Jak łza grzesznika gdy żałuje." "Błogosławieni którzy płaczą."]
. Że biblia jest to książka która napisała się w nicości sama, a nicość na to pozwoliła bo zwariowała. Bo w sumie czemu nicość nie może zwariować? Zachowanie się według jakiejś konkretnej reguły to już jest istnienie tej reguły a przecież w nicości nie ma nic. Elementy zbioru pustego spełniają każde zdanie.
. [Nicość zwariowała i przez to w nicości pojawiły się słowa.
. [Jeżeli zaistniało to musiało być prawdziwe, bo fałszywe musi mieć prawdziwe przed sobą. [fałsz musi być względem czegoś] Jeżeli przetrwało to musiało być dobre, bo złe nie przetrwałoby. [złe ma ujemny bilans energetyczny] A gdy prawdziwe zrównało się z dobrym to było to piękne nieskończenie. I tak już zostało. Bóg zawiera w sobie trzy osoby, a nie jest częścią wspólną trzech osób. Nawet świnia rozumie te kształty.
https://m.youtube.com/watch/twS_COailzk
. [Był na początku a zarazem ostatni urodził się. Pierwszy jako prawda, ostatni jako nieupadły chwalebny. Czy ostatnie dziecko? Czy wszystko jest powiedziane? A może ostatnie dziecko pierwszego świata? On otwiera pieczęcie, nie Ojciec. Ojciec może wie, bo On pisał, ale Jezus kontroluje co powiedzieć można. Ojca tylko zna ten komu Jezus pozwoli. Jest to piękne bo to zamyka klamrę. I Ojciec może mieć spokój, kimkolwiek jest. Jezus jest drogą do nieśmiertelności nawet dla Ojca.
. [(?)?] Nie wiem czy to prawda. Tak sobie stawiam hipotezy. Lepiej napisać i zapomnieć niż się gryźć. Jeżeli prawdziwe to już nie umknie, jeżeli fałszywe będzie cieszyło gdy poznam jak jest. Cieszyć będzie pokora, że nawet moja najbardziej szalona i upojna myśl jest tylko hipotezą gdy jeszcze nie mam na nią dowodu.
. ["W piekle są dziewice ale nie ma pokornych." A zarazem. ~"W piekle wszyscy są z tym grzechem albo za ten grzech. (nieczystość)" Z tego by wynikało że dziewica bez grzechu nieczystego na pewno nie idzie do piekła. Ciekawe czy była taka więcej niż jedna? Albo może i nieciekawe?
. [Albo: Jeżeli dziewica jest nieczysta to musi mieć jednocześnie też pychę. Dopiero gdy ktoś straci dziewictwo, może grzeszyć nieczystością z pokorą. Czyli nieczystości musi się pozbyć każdy kto wchodzi do nieba, niezależnie czy jest dziewicą czy nie, i jest to pokora. Krótko mówiąc, no kiedyś trzeba przestać, a potem się zobaczy co dalej, trzeba ufać, w małżeństwie można nie przestawać, tylko ilu się to udaje. Takie zdania logiczne... Logika pociesza... Prawda wyzwala...]
. [To nieważne czy tu zajrzysz. Jeżeli to jest prawda to i tak kiedyś zajrzysz. Każdy człowiek zajrzy. A jeżeli to jest nieprawda, to im mniej ludzi tu zajrzało tym lepiej. Mniej wstydu dla mnie że pisałem takie chore rzeczy. Brak żądzy poznania wszystkiego i brak żądzy opowiedzenia wszystkiego. Taka postawa. Użytkownik nie musi znać wszystkich szczegółów implementacji aby wolno mu było używać. Bóg to co najmniej dobry inżynier. ]]]]]
. Faktycznie przy takim ujęciu pozostaje tylko Jezus jako ten który to wszystko rozumie i opowiada o tym Ojcu. Słowo. Tylko czy to jest prawda? Czy Theilard już to wie? Czy odpowie cokolwiek poprzez sen jeśli się go spyta o taką kwestię? Czy jest dopuszczony do obcowania świętych? Czy przepaść między bogaczem a Łazarzem to przepaść między piekłem a czyśćcem_i_niebem, czy też przepaść między żywymi a zmarłymi? A kto mi zabroni rozmawiać w jakiejś ciekawej kwestii ze zmarłym profesjonalistą który się nią zajmował za życia? Przecież jego to cieszy, przywraca mu życie, jest jak rozmowa wnuka z dziadkiem. Jak sobie nie życzy to mi jakoś da znać, on albo Duch Święty. No przecież Duch Święty to na pewno ze mną może rozmawiać jak Go poproszę. Jest Bogiem, wszystko może. Wie to co ten zmarły i może do mnie mówić w jego imieniu. Ja nie wiem skąd jest natchnienie. To jest nieważne. Bada się treść natchnienia a nie to skąd pochodzi, bo jeśli się nie ma jakichś specjalnych przeżyć to nie da się o tym nawet spekulować. A ja specjalnych przeżyć nie chcę, wierzę bez sprawdzania.
. [A czemu tak wierzę?]
. Bo mi się tak podoba, k* j* m*. H* komu do tego czemu ja wierzę i w co. Każdy se wierzy w co chce. Innym pozwalam to ja też mogę. Tylko żeby to była dyskusjaa nie rządzenie innymi na podstawie tego w co się wierzy. Bo to byłoby cuius regio h*s religio. Katolik argumentuje a nie narzuca. I dlatego tak wszystkich wk*. Narzucają podupy którzy używają religii jako środka do władzy. Bóg ich wszystkich kopnie za to. Nawet anioły miały przed potopem taki odp*dol żeby rządzić ludźmi poprzez mity o sobie. Perwersja kultu.
? "W dzieciństwie fascynowało go wszystko, co gęste. Ciężkie metale, które kolekcjonował, były dla niego boskim tworzywem (oddawałem się kontemplacji, cieszyłem się posiadaniem i istnieniem mojego Boga-Żelaza)."
No jego by metal Erdosa zachwycił. Tylko że ten metal jest być może lekki. Theilard to też wyczuł.
"Pamiętna »konsystencja«, której dotychczas szukałem w tym, co twarde i gęste zaczęła nieśmiało ukazywać w tym, co elementarne i wszędzie obecne, a czemu ta wszechobecność mogłaby starczyć za niezniszczalność"
? A tu już zje*ne, monizm substancjalny:
"Oparł się teorii dualizmu: Materia i duch – bynajmniej nie dwie rzeczy, lecz dwa stany, dwa oblicza tego samego tworzywa kosmicznego, zależne od kierunku, w jakim się na to tworzywo patrzy i szuka się jego przeszłości i przyszłości"
? O, fajne qualia dla mojej SI:
"człowiek potrzebuje zespołu „zmysłów”, np. zmysł ogromu przestrzeni (wielkości i małości), zmysł głębi (poznawanie dalsze niż bezpośrednia rzeczywistość), zmysł liczby (możliwość uchwycenia wielości elementów, które biorą udział w nawet najmniejszej przemianie świata), zmysł proporcji (dostrzeganie różnic w skali fizycznej), zmysł jakości lub nowości, zmysł ruchu (odkrywanie rozwoju ukrytego w tym co najpowolniejsze)."
Ja mam zmysł przestrzeni dobry, on się u mnie opiera na skalowaniu i redukcji wymiarów. Matematyka kształci taki zmysł, intuicję, wyobraźnię. Przestrzenie wektorowe i liczby kardynalne, to najbardziej.
? "Odmiany postaw wobec życia: ludzie zmęczeni, hedoniści, i ludzie żarliwi. Ludzie zmęczeni – można im przypisać tezę – nie być wcale. Przykładem jest np. pesymizm schopenhauerowski. Pesymizm to powrót w przeszłość, pragnienie szczęścia, życia bez kłopotów, bez ryzyka, bez wysiłku. Hedonizm – teza być mniej, to szczęście przyjemności, cel życia to nie działać, lecz korzystać. Szczęśliwy jest ten, kto umie wyssać z chwili smak. Ludzie żarliwi – teza: być więcej, cechuje ich szczęścia wzrastania, życie dla nich to wspinanie się. Żadna zmiana ich nie uszczęśliwia, jeśli nie dokonuje się w pochodzie w górę."
Ludzie mają mieszankę tych postaw. Kombinację liniową. :)
? "urzeczywistnionego „Królestwo Boże” na ziemi. To idealne społeczeństwo będzie rządzone wyłącznie rozumem, znikną w nim wszelkie przejawy chaosu. Będzie dominował ład i harmonia, a intelekt będzie wywyższony do nieznanych dotąd granic[9]."
A to akurat się z Biblią zgadza tak prawie. Tak prawie, bo dominacja to nie całkowite usunięcie. Ład i harmonia nie usuwają chaosu, jedynie go ogradzają. Żeby wszystko było harmonią, według reguły, to jest piekło. Tu widać myśl demoniczną u Theilarda. Zatruty owoc.

? https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kerygmat
"Kerygmat stanowi w teologii chrześcijańskiej podstawę orędzia ewangelicznego i odwołuje się szczególnie do opisywanego w Nowym Testamencie przepowiadania Dobrej Nowiny przez apostołów."
W tym sensie sporo z tego co piszę to jest kerygmat. W sumie mój kerygmat jest prosty. Można streścić.
<< Wierzę w dosłowność biblii. W to że nie ma kosmitów. W to że kosmos stworzyła osoba a nie że wyłonił się z jakiegoś źródła, czyli rzeczy, przedmiotu. Wierzę w Boga osobowego. Wierzę że Bóg jest miłosierny. Dopuszczam myśl o pustym w końcu kiedyś piekle, ale myślę że ludzie jeszcze nie wiedzą jak to zostanie przeprowadzone. Spekuluję czy po sądzie ostatecznym będzie można mieć dzieci. Wierzę w istnienie ducha jako substancji innej niż materia i przypuszczam że takich różnych substancji może być więcej niż dwie. Wierzę że przestrzeń aniołów jest punktem na nieskończonej płaszczyźnie Boga i że kosmos jest podzbiorem tej przestrzeni. Wierzę że w człowieku pamięć to obraz Boga Ojca, intelekt to obraz Syna Bożego, wola to obraz Ducha Świętego. Wierzę że człowiek ma ciało, duszę, i ducha, i siedliskiem ciała są neurony i glej, siedliskiem duszy krew, a siedliskiem ducha serce. Dusza jest nazywana w biblii nefesz, psyche, anima, tchnienie życia. Duch jest nazywany w biblii ruach, elohim, pneuma, spiritus. Wierzę że skoro dusza ludzka jest nieśmiertelna to chrześcijanin ma nieskończony czas. I wierzę w zmartwychwstanie w ciele materialnym, a nie w jakimś k* z d* "duchowym". Ale może się mylę. Zależy mi na tym seksie w niebie. Bo za życia to tak to spieprzyłem że tylko płakać. I wierzę że w królestwie bożym będzie wszelka technologia, komputery, gry, filmy, książki, maszyny, roboty, statki, i zasoby, i fachowcy, i uczeni, i artyści, i myśliciele, i każdy kto chce a nie zabrania tego innym. I jeszcze nowe technologie co poznamy, takie zajmujące się substancjami innymi niż materia. I że planeta ziemia będzie zawsze istnieć i że tu będzie lądowisko bożego statku-sześcianu, "Nowe Jeruzalem". [Tak jak jest New York. Statek-miasto-stocznia? I że nie każdy tam wejdzie, ale zawsze będzie mógł żyć na powierzchni planety.] I że ludzie bedą zawsze twórczy i będą się rozwijać i będą mieli naturalne ciała.>>
Taki mój kerygmat na dziś. Chodzi o to że ja lubię myśleć i przez to mój kerygmat się stale ulepsza. Ten jest jeszcze przydługi i niepełny.
https://www.youtube.com/watch?v=DFDOoOKKljg
? "Ponadto konsekwencją przyjęcia modernistycznego punktu widzenia, była możliwość pozostawania w Kościele mimo zaprzeczania dogmatom ogłoszonym w dawnych wiekach: były one prawdziwe w momencie ogłoszenia, natomiast w danej chwili prawdziwe mogą być poglądy całkiem odmienne."
Modernizm ma sens przy dosłownej interpretacji słów Jezusa o związywaniu i rozwiązywaniu w niebie. Na przykład mieści mi się w głowie że przedtem dzieci nieochrzczone kiblowały w piekle a potem wyfrunęły do nieba. Bo tak było orzeczone przez kościół. To nie że kościół się dostosowuje do zmieniającej się rzeczywistości, ale że rzeczywistość zmienia się w zależności od dogmatów kościoła. Czyli zgadzam się z modernizmem o tyle, że wolno zmieniać dogmaty. Tylko to trzeba robić ze sensem. :) Bo na przykład skoro jest napisane że geje nie wejdą do Miasta, to ja myślę że nie wejdą. Ale fantazjuję że będą mogli żyć poza Miastem. I może nawet uprawiać dalej swoją gejozę, kto wie? W tym sensie zgadzam się z Franciszkiem że będą w niebie geje [i tranny od których się człowiekowi zacina aparat rozpoznawania obrazów]. W niebie tak, ale nie w tym co najświętsze, najważniejsze i najfajniejsze. Coś za coś.
[tutaj mój dosadny, ale prawdziwy, komentarz do tematu gender studies, używający słów tabu, wrażliwszy czytelnik niech pominie.]
Albo d* albo c*. D* to też dobre stworzenie, ale sprzeciwia się prawdzie ten kto uważa że c* nie jest lepsza od d*. To jest taki egoista. Jemu w h* dobrze to czyjaś d* może boleć. Poprzez d* nigdy się nie poczuje tego co czuje c*, niestety...
"Wszystko mogę w tym który mnie umacnia." "Wszystko mogę ale nie wszystko przynosi korzyść." 'Dla h*, c* jest lepsza od d*, d* to tylko namiastka c*, tak samo jak usta. Bo tak wyewoluowały.'
Może w niebie będą nawet transwestyci (psy z Ap 22,15), ale nie wejdą do Miasta. [Dopóki się nie zmienią? Dopóki nie uleczą ich liście drzewa życia z Ap 22,2 które im ktoś zaprzyjaźniony wyniesie na zewnątrz?] A może Miasto to znaczy niebo(kosmos) a ci co nie wejdą do Miasta to w sensie że zostaną tylko na ziemi jako skansen, podczas gdy reszta ludzkości skolonizuje nowe światy i będzie miała dzieci? Najpierw udział w jeziorze ognia, piekle, a potem uwolnienie niektórych z powrotem na ziemię, ale tylko na ziemię, na jedną planetę? Transwestyta to kłamstwo że jest się kobietą. Są ludzie co lubią żyć w przyjemnym kłamstwie. Ja też miewam do tego skłonność więc rozumiem. Ale zawsze tak mieć? Jesteś taki piękna ale...
http://www.prisonplanet.pl/kultura/australia_10_lat,p685098179
:'(
Idąc dalej takim tropem to może najlepiej żeby w niebie była możliwa zmiana płci, taka pełna. Że skoro facet tak bardzo pragnie stać się kobietą to może żeby wszystko dostał od Boga, i nie jakąś makabryczną operacją, ani z silikonu? Czy skrawek nieba transwestytów to prawdziwa zmiana płci? No bo co? Żeby mieli tak po prostu iść do piekła to może byłoby zbyt banalne? A słyszałem że rozkosze nieba bez kontaktu z Bogiem to piekło... Czyli że jeśli Bóg będzie tylko siedział w tym Mieście a źli na zewnątrz na planecie, to i tak będzie jak piekło dla nich? I że to już bez różnicy czy w kotle u szatanów czy na jachcie na majorce? Bez Boga to piekło, niezależnie gdzie się jest? No byłaby w tym jakaś logika. Ale niestety logiczność to tylko warunek konieczny prawdziwości.
? Myślę że jeżeli ja odtrącam innych, gardzę nimi, wykluczam ich, to i mnie Bóg odtrąci, wzgardzi, wykluczy. "Jaką miarą sądzicie, taką i was osądzą." Jeżeli dla mnie ktoś jest marginesem, menelem, świrem, to i ja mogę być tym dla innych. Na szczęście ja nie sądzę ludzi tylko Jezus, to jest w credo "przyjdzie sądzić żywych i umarłych". Ja bym nie potrafił nikogo skazać, wszystkich bym ratował, ale to jest nierealistyczne, nie mam na tyle sił. Co wybrać, kogo wybrać, kogo ratować a kogo poświęcić dla ocalenia innych, wie Jezus, nie ja. On jest Bogiem i człowiekiem, a ja tylko człowiekiem. Zawsze pozostanę człowiekiem. Nawet jeśli Jezus by mi dał bycie kimś więcej niż człowiek, to zachowa moje człowieczeństwo. On nie jest szatanem żeby chcieć zamieniać człowieka w coś innego.
? Mandalorian... Magia to marzenie kobiet o posiadaniu mocy która obroni je przed nadużyciami mężczyzn. Tak rozumiana jest dobrą ideą i będzie istnieć. Po prostu tylko nie jesteśmy zdolni jej wykształcić, rozwijać, w tak krótkim życiu. Stąd musimy się jako cywilizacje opierać na prymitywniejszych narzędziach, maszynach, robotach. Komputer to chyba coś pośredniego między maszyną a magią. Błądzi ten kto stawia w opozycji Boga i technikę, naukę. Bóg jest stwórcą materii którą badamy w naukach i rozumu który używamy do badania. Bóg jest i techniczny i naukowy. Dokładniejszy termin niż 'magia' to 'moc myśli', magia to angażowanie także aniołów, a moc myśli to coś co robi sam.człowiek tylko własną naturą. Myślę że jeżeli coś takiego jest to działa poprzez krew i częstotliwości mózgu wyższe niż 60Hz do których nie jesteśmy zdolni bez owocu życia. Czas może pokaże czy zgadłem. Jeżeli Bóg biblii istnieje to czas to na pewno mi pokaże. A jeżeli nie istnieje to nie wiem.
https://www.youtube.com/watch?v=9EHzzjxmknc


210225_magia_chrzescijan

postlist: hipotezy teologiczne
prev? next?


* dialog sokratejski

@
Miłość nie boli. Jeżeli boli to nie jest miłość.

#
To jest bardzo mądre. To jest definicja [używana przez] Pana Boga.
Tak to czuję. Tak wierzę.
W takiego Boga wierzę. Który taki jest i który myśli w taki sposób. Reszta rzeczy mi wynika z tego.
Ja mam takie definicje swoje:
'Definicje dla SI: prawda = informacja o tym co istnieje; dobro = dawanie życia; piękno = wysoka energia i uporządkowanie.'
Czyli dawanie życia to nie jest sprawianie komuś bólu. Gdy dostaję życie to czuję przyjemność, gdy ktoś mi odbiera życie to czuję ból.
Problem jest tylko w tym że wśród zwierząt [czasami] jedno dostaje życie odbierając drugiemu. [wtedy] Jedno ma przyjemność a drugie ból. I to jest zło. Życie [, będąc człowiekim, w pełni i tylko] jak zwierzę to jest zło. To jest nieludzkie. To się skończy. To tylko w piekle zostanie.
Że jeden ma zapierdalać a inny ma nadmiar.
Bo potrafił oszukać. Bo zwierzęca natura to dopuszcza. Nie tak będzie w królestwie bożym. Tam moc człowieka będzie zależeć także od jego intencji a nie tylko od tego co ma. Będzie zależeć od tego co chce. Ci którzy chcą źle nie zostaną ograniczeni, nie zostanie im nic odebrane. Jedynie ci którzy chcą dobrze, dostaną coś więcej nowego. Czego nie dostaną tamci. Ale nie będzie zamkniętych klas. Każdy będzie mógł awansować gdy będzie mądry albo upaść gdy będzie głupi. Tylko będzie granica upadku, bo ktoś kto dostał się do królestwa bożego, już wykazał się jakimś minimum mądrości, a mądrość ma to do siebie, że jak już się raz do człowieka przyczepi to już nie odchodzi. Jest tak przyjemna że człowiek zbyt się uzależnia.

* mandalorian = mieszkaniec mandali ?
Struktury z kołami i regularną symetrią wieloosiową, ('symetria kalejdoskopowa'?),
kojarzą mi się z istotą bezcielesnego niematerialnego ducha,
wydają mi się być najbliższe wyglądu substancji anioła, jakimś aspektem tej substancji.
Duch który ma więcej władz niż ludzki, tylko z trzema?
Trzy najwyższe i konstelacja pomniejszych? Jak w mózgu człowieka ośrodki?
Jak formy inteligencji człowieka, umiejętności, narzędzia? I rozwija się?
I granice substancjalne własnej istoty? Stąd uczucia podobne ludzkich? I ma serce?
A co jest odpowiednikiem krwi? Na ile te hipotetyczne analogie mają sens?
"Poznam jakom poznany jest"... czyli że kiedyś ja także je zobaczę tak jak one mnie teraz widzą?

"Sigile aniołów" są podobne do symboli gwiazdozbiorów.
To by miało sens dla chóru książąt.


? Bo musi być dość łez i gniewu, by stało się...
Bo gdy już się stanie, nie ma odwrotu...

? https://odjazdowerzeczy.pl.tl/mandalorianie--k1-rasa-k2-.htm
Sama idea znana, przeskalowanie dziejów ziemi na wiele światów, to samo w serii Diuny i Warhammera.
Model. Inspiracja. Sfera bytów potencjalnych. Wariant. Gałąź drzewa czasu. Uprawniona.
Dobre motywy: brak supremacji obcych ras nad ludźmi, ludzie z dostępem do kosmosu, marzenie Giordano Bruno, ukryta chwała.
Złe motywy: śmiertelność i wojny w kosmosie.
Wyniki artystyczne: Ontologia magii i prymitywizmu, ziemskie klimaty przedpotopowe i antyczne, wtórność,
anielska propagadna, kolejna mitologia jednego świata, ale piękna i porywająca bo prawdziwa, ułamki ukrytej chwały, dlatego ciągnie. Chwała czasów władzy Obserwatorów, gdy na ziemi był półmrok, mity, megality, monstra, i czarownice.

* #
W chrześcijaństwie Bóg jest rodzicem bo aniołowie są nazywani "synowie boga", albo "synowie ducha", bene-ha-elohim po hebrajsku. Więc ja rozumuję że skoro aniołowie to i dusze ludzkie bo to jest podobne do siebie, ta sama substancja.

Owszem w credo jest o Jezusie "zrodzony a nie stworzony", ale też jest o Nim "syn pierworodny". Wiec myśl o Bogu - rodzicu jest raczej uprawniona dla kogoś kto przyjmuje biblię za autorytet, tak jak ja.

A jak dla kogoś biblia nie jest autorytetem to w ogóle jaki sens mają jego jakiekolwiek wypowiedzi o bogu biblii?
[Mają sens intuicyjny, mogą coś wnosić bo Boga spotyka się nie tylko porzez sens biblii, ale też poprzez natchnienia wewnętrzne, bo On w człowieku jest obecny zawsze. Więc każdy ma coś nowego do powiedzenia o Nim. Każdy człowiek jest inny i przez to inne jest udzielanie się Boga mu i w ten sposób, wymieniając doświadczenia o Bogu poprzez słowa, my ludzie poznajemy Go. Anioły wymieniają myśli, my też będziemy mogli, ale ponieważ nie utracimy ciał to słowa zawsze pozostaną też.]
Może się wypowiadać sensownie o innych bogach, i nawet wyjdzie coś prawdziwego, bo oni w biblii też są wzmiankowani, omówieni, także ci egipscy, że zostali zabici gdy izrael wychodził. No ale to jest wtedy tylko niepełna prawda, zmącone źródło. Mnie takie interesują tylko czasem jako drugorzędne. Ale ich nie szukam, tylko tyle co mi inni ludzie przyniosą i jakieś prominentne dzieła kultury, to wtedy interpretuję. A dawniej to w ogóle z takich nie czerpałem. Przynajmniej świadomie. Bo w końcu po 30 latach sięgnąłem do huny i widzę jak to mi się wżrało i jak w kulturę jest wżarte. Ta demoniczna rdza.

* @ Bogu się starość nie udała.
# Bóg nie planował dla ludzi starości. I udała mu się bo doprowadza do śmierci. Po to jest. Ale Bóg ją planował tylko dla zwierząt a dla ludzi nie. Przypuszczam że to bunt aniołów którzy mieli być strażnikami drzewa wiedzy, sprawił że Bóg musiał przerzucić zadanie strzeżenia człowieka przed nadmiernym poznaniem, na barki człowieka. Może demon myślał że Bóg ich nie pozbawi dostępu do drzewa życia, i nie kłamał, a jedynie był w błędzie. Ja wiem że to tylko żart z tą starością, podobnie jak z "a ty to się będziesz musiała malować", ale to są takie perfidne fałsze, i warto zareagować jak się wie jak. Co do malowania to też ponoć dopiero demony podsunęły ludziom taki pomysł, wiele wieków po wygnaniu z raju, księga henocha.

* "O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym to o co Cię błagam."
... dzieci
"stałeś się jak pęk zeschniętej mirry"
Bóg Ojciec jakby pyta mnie 'postaw się na moim miejscu, co byś zrobił z takimi ludźmi ?'...
Po to abym ja zrozumiał? Po to aby postąpić według tego co pomyślę? Chyba raczej tylko to pierwsze...
'co byś zrobił z kimś takim jak Ty?'

* Wyzysk buduje nietrwałe struktury. Stwarza zależność wyzyskujących. Zależność wyzyskiwanych jest pozorna.

* Poziomy technologii.
Takie wielkie nakłady żeby udowodnić że Boga nie ma, albo że anioły kiedyś pracowały nad innymi planetami... I po co? Żeby te nierówności i niesprawiedliwości z Ziemi ponieść w kosmos? Ale pomimo to piękne i podobają się Bogu... Tak miało być... Zastanawiamy się nad tym od ponad stu lat... A może to było tak, że tam w 1858 były kanały, a potem anioły to wysprzątały? Tak jak smithsonian institute sprząta kości olbrzymów ponoć?
https://m.youtube.com/watch?v=f22zghezsQs
https://businessinsider.com.pl/technologie/ladowanie-na-marsie-pierwsze-zdjecia/lfszsp0
https://m.youtube.com/watch?v=w-0GMURCDBM
https://m.youtube.com/watch?v=fSIhNMYB9E0
https://m.youtube.com/watch?v=P4boyXQuUIw
https://m.youtube.com/watch?v=A9ni7RJCTaw
https://m.youtube.com/watch?v=YqDT4jhS860
https://m.youtube.com/watch?v=2NAdyOPbOEg
https://m.youtube.com/watch?v=57M_c6M1c0o

Ludzie robią na ziemi takie zbrodnie jak zniszczenie Libii i jej projektu nawodnienia sahary a zachciewa im się nowej planety. Tutaj innym ludziom nie pozwalają żyć a chcieliby dostać jeszcze więcej. Nic nie dostaną. Ci bogacze co teraz wysyłają sondy na Marsa. Zostaną na zawsze tutaj. A na nowe światy polecą tacy ludzie jak ci biedni murzyni z afryki którym odebrano wodę.

https://m.youtube.com/watch?v=1Qplrox-DH8

? https://gazeta.us.edu.pl/node/428473
emotogenno-impulsywna krew,dusza,ssak ?
nawykowo-poznawcza ciało,mózg,gad
osobowościowo-immanentna serce,duch,człowiek ?
poziomy mózgu - poziomy ciała?
limbiczny-krew,hormony?
kombinacja liniowa, typ według dominacji składnika

? [----] Na razie przestaję pisać ten blog. Obserwuję że zbyt mnie to pochłania.

?
[----]

? 210311 Podcasty
https://drive.google.com/drive/folders/1m6DeniLv1jSvSPQxedTpkNSCRvFF-O9s?usp=sharing
Pi*lę pisanie. Wolę gadać niż pisać.
Portale podcastowe są chyba raczej płatne, więc potrzebuję swój.
Żeby się wypromować, wystarczy mi mój content jako odsyłacz, nie szukam na siłę odbiorców.
Piszę i mówię rzeczy ponadczasowe, więc to taki projekt przyszłościowy.
Do mnie ludzie dopiero kiedyś przyjdą, jeśli Bóg istnieje, a moje hipotezy są prawdziwe.
Najlepsi ludzie, najciekawsi, najsławniejsi, najwięksi.
W niebie już nie będzie takiego podziału na bogatych i biednych jak tutaj.
Niebo to będzie czysta, idealna merytokracja.
Prawdziwe plus ratio quam vis. (łac. Więcej rozum niż siła)
Bo za ratio będzie stało vis Pana Boga.
Na razie nie mam czasu doczytać o php, żeby sobie zrobić stronkę podcastową,
więc prowizorycznie udostępniam folder z nagraniami. Stamtąd się też da słuchać.
Poza tym wygodnie mi jest nagrać na smartfonie a potem zsynchronizować folder ze smartfonu,
niż się grzebać z jakimś klikaniem. Jak zrobię widok php, też będzie tak samo działało pewnie.
Że sobie sczytuje co ma w jakimś folderze, pewnie to zintegruję z drive, jak się da.
Więc ten folder drive to już będzie na stałe. Albo przynajmniej do pewnego momentu będzie rósł i potem zostanie.
Motywuje mnie pomysł wielojęzyczności od razu. Nawet jak tego nikt nie posłucha to ja coś z tego będę miał.
Poza ja sam siebie lubię słuchać czasem. I oglądać filmy swoje. Nawet te głupie dłużyzny z minecrafta.
Na razie się także bawię tym, dopiero poznaję możliwości:
https://tomkwi.podbean.com/
Pi*lę tych korpo. Będę zakładać kolejne konta na podbeanie, jak mi się quota skończy, i tu dam linki. To co mówię, nie jest dla mnie więcej warte.