Post logujący moje komentarze do filmów na kanale NTV, i inne myśli o NTV.
Cudze słowa są poprzedzane znakiem @
Ten post to zabezpieczenie przed skasowaniem i historia zmian moich poglądów wobec polskiej ufologii.
Komentarze te stanowią pewną całość tematyczną,
jakby jakąś jedną myśl wobec jakiegoś jednego zjawiska.
Ufologami polskimi interesuję się jako chrześcijanin,
bo sprzeciwiają się znakowi bestii.
Do pisania inspirują mnie głównie rozmowy, moje myśli są chaotyczne.
Celem mojego rozmawiania jest zbawienie rozmówcy i poznanie prawdy.
Chcę kiedyś spotkać w niebie rozmówcę, albo chociaż wiedzieć że tam jest.
Mówię to otwarcie, gdy już brakuje mi argumentów.
Staram się pocieszać, dawać nadzieję.
Wiara i kultura podsunęły mi tak wspaniałe wyobrażenia przyszłości...

imię Jezus a UFO #1_01
bluźnierstwo ufologii #1_02
mafia pedofilska #1_03
Heiser a ufolodzy, Armageddon Script #1_04
nefilimowie to nie dzieci #1_05
portale ezo które popieram #1_06
wstawka teologiczna #1_07
psyche i magia #1_08
kontrowersyjne stanowiska #1_09
chrześcijański głos rozsądku #1_10
inne mapowania #1_11
nadużycie władzy #1_12
solidaryzuję się z ufologami #1_13
ponowne wątpliwości, typologia Steinera #1_14
kryterium rozstrzygające #1_15
ludobójstwo a buddyzm #1_16

wojna z chinami #09
czyżby podziemna ntv #23
wizualizacja 6 #26



[ https://www.youtube.com/watch?v=jNL8MTlMqN4 ]
Ta muzyka chyba najlepiej oddaje ducha tego posta.
Suchałem jej przy edycji.


---- pytanie o prawdę

Pierwszy raz widziałem Pana na filmie
ze spotkania z Dariuszem Kwietniem,
który oglądałem w 2015 roku.
Ostatnio zacząłem słuchać NTV, to jest dobre do gry w minecrafta.
No i widzę, że NTV to środowisko ufologów polskich.
Że mówicie sensownie o aniołach, z pewnym tam przybliżeniem.
Że ogólnie jesteście dobrymi ludźmi i mówicie dużo prawdy.
Lubię Was słuchać. Miałem myśl, żeby się wybrać na spotkanie
co będzie w Krakowie.

I mam do Pana pytanie.
Niech się Pan zapozna z tym fragmentem:
https://youtu.be/gS8QB3YtFDo?t=4847 (do 1:26:28)
Co Pan o tym powie? Jako ufolog?
Jak człowiek szukający prawdy?

-- moje credo

NTV inspiruje mnie do sformułowania swojego credo.

Tu jakiś wstęp do tego:

Wytworzenie pola fizycznego mogło być niebezpieczne dla ciała. Na przykład przy polu elektrycznym wielu początkujących spalało sobie dłonie, albo oczy, albo mózgi. Potem musieli je latami regenerować. Albo miesiącami gdy nauczyciel był dobrym healerem. Bez drzewa życia taki trening byłby niemożliwy. Wiedzący dodali walkę do zastosowań mocy myśli. Ludzie nigdy nie poznali metalowych broni, bo wojny zaczęli od myślowych broni, które były bez porównania mocniejsze. Byli wśród tych walczących rycerze i rozbójnicy i imperatorzy i władcy niewolników. Prawdziwe oblicze człowieka. I w tym wszystkim najsilniejsze było życie. Życie należące tylko do ludzi. Bo nieupadli nigdy nie oddali swych kobiet na rozpłód dla demonów. I mieli jeden język.
#Byliby tym czym ludzie na ziemi może mogliby się stać gdyby Obserwatorzy nie wcielili się na Hermon, a Syn Boga przywrócił ludzkości drzewo życia. Albo tym czym niektórzy z nas może staną się w przyszłości. W glosolalii lubię wyobrażać sobie że mówię ich językiem. Wtedy przychodzą mi na myśl słowa które lubię mówić, słyszeć i zapisywać. Nie są usystematyzowane jak Quenya.# Myślał o ich języku autor.
Mieli alfabet w którym postać graficzna znaków ilustrowała miejsce artykulacji głoski. Wszystkie znaki możliwe do przyłożenia z pięciu palców na matrycy w kształcie kobiecych piersi. Nad, pod, obok, pomiędzy. Ten kształt znaków wynikał po części z potrzeby łatwego uczenia ich dzieci. Bo uczyły się ich jeszcze w czasie karmienia. Język wyssany z mlekiem matki. Nauczony na piersiach matki. Takiego języka nie dało się zapomnieć ani zmienić. I wraz z nim były przekazywane zasady matki. O wierności, o nierozerwalności, o wiecznym istnieniu dzieci. Ponieważ nie było śmierci to nie było grzechów cielesnych, zdrady, poligamii. Nikt nie miał ochoty żyć jak węże. Nawet wiedzący. Alfabet nazywał się pentagram. Tacy ludzie czynili sobie kosmos poddany i byli mocniejsi od aniołów w bezpośrednim starciu, dopoki mieli w pobliżu materię do spalenia. A Dziecko Boga nauczyło ich tworzyć.
Ale nie uprzedzajmy wypadków. ????

Ufolodzy ale mówią o zdrowiu i korporacjach. Są jak dotykający kobiety przez zasłone i mowiący że to małpa. Ale oni przynajmniej dotykają, a nie mówią jak katolicy, że za zasłoną nic nie ma.

Podstawowa rzecz jaką przyjmują na wiarę, to że inteligentne życie może powstać w kosmosie samoistnie. Wierzą w Boga ale nieco innego niż chrześcijański. Dobrze ujmują anioły tylko też rozumieją je inaczej.

Obejrzałem całe statgate, całe stargate universe, sporo statgate atlantis, doktora who nowego sporo, piszę fantastykę, nie myślę tylko po katolicku. Wspólny język mogę znaleźć. Ale czy oni mnie zaakceptują? Może to zależy jak się przedstawię. Chodziło mi już po głowie, śniło mi się, żeby napisać swoje credo. Rozbudowujące racjonalnie credo katolickie o kosmos.

----

Jesteście ciekawi bo macie myślenie kosmiczne. I dajecie żyć innym istotom. Przydacie się w niebie.

Myśląc o kosmosie, chwalicie jego Stwórcę. Wasze pragnienie życia w kosmosie jest Jego chwałą.

Jeszcze tego nie rozumiecie, ale macie przyszłość. Bo buntuhecie się przeciwko denaturalizacji człowieka.

Mówię to Wam jako katolik tradycyjny, jeszcze próbujący moralnie ratować posoborowie-międzydupowie.



Istoty inteligentne cielesne inne niż ludzie...
No były na ziemi. Nefilimowie.
Może nawet latali w kosmos. Może coś założyli.
Może tak przetrwali potop.
I ufolodzy ich bronią.
I znieważają Jahwe.

To jest zawrotne.
Dobrzy ludzie a tak się mylą.
I aborcję też akceptują.
I reinkarnację...
No tak. Jak się demon wcielał w hybrydę,
to dla niego była reinkarnacja.

Ale rzeźnia.
Te ich poglądy. Ale rzeźnia.
I na dodatek szkoda tych ludzi.
I śmieją się z katolików.
Armageddon script?
Agenci armageddon scriptu?

No wiadomo że nie odpowie.
Jest sprzedany swojej religii.

Ale że to tak daleko poszło...
To bardzo delikatny był ten facet z age of deceit mówiący o coverupie
w środowisku ufologicznym.
A nie tylko coverup.
To mitologia.
Jakby żywcem wyjęta z ust Obserwatora.



autobusy
mafia policja politycy sądy
adopcje zagraniczne
chłopcy na organy a dziewczynki do burdeli

https://m.youtube.com/watch?v=sCEuzyRX5NI



https://youtu.be/0k7tVhXOZDE?t=1589
https://www.youtube.com/watch?v=yz04cxecDW4
A ja się zapisałem do Konfederacji Gietrzwałdzkiej...
Braun to tam chyba już nie należy...

Paweł Bednarz jest podobny do Mary Wagner...



Ale z NTV trzeba też ostrożnie:
https://youtu.be/VLo-jv-3cCc?t=3015
Realizowanie Armagedon Script?
http://www.prisonplanet.pl/kultura/armageddon_i_kolektywny,p1215157820



Witam.

Jeszcze raz powiadamiam o swojej opinii na temat ufologii polskiej.
Słucham z radością wypowiedzi na ntv,
widzę w Was potencjał kosmiczny, otwarte umysły,
przewiduję że będziecie mieli głos w niebie,
ale to obecne plucie na Jahwe jest tragiczne.
Takie jakieś symptomatyczne, znamienne, wzbudzające podejrzenia.

Zachwyt gwiezdnymi wojnami to błąd.
My właśnie po to cierpimy na jednym świecie,
w matriksie anielskiej symulacji wielu planet poprzez języki,
żeby nie ponieść wojny w kosmos.
Obwinianie Jahwe o zło na ziemi
to wynik braku zrozumienia księgi Rodzaju.
Ja to widzę, mogę wykazać.
Życie to nie jest wyższa technologia,
życie to nie jest technologia.

Czy odniesie się Pan kiedykolwiek na antenie
do fragmentu o zatrzymywaniu porwań przez ufo?

Czy na portalu wolniludzie będzie kiedykolwiek miejsce dla mnie?

W każdym razie wasze idee są dobre, i ja je podejmę,
może trzeba będzie rozszerzyć, i dowartościować człowieka.
Protesty wobec korporacji macie dobre ale czy na pewno całkiem szczere?
Kojarzycie mi się z Armageddon Scriptem:
http://www.prisonplanet.pl/kultura/armageddon_i_kolektywny,p1215157820

--

https://www.youtube.com/watch?v=qBFEGHhBhH0

Miło że ktoś ze środkowiska ufologów poruszył temat księgi Henocha, ale szkoda że tak z uprzedzeniami i zafałszowaniami. Apollyon z Apokalipsy to nie Jahwe. Księga Henocha i Heiser bronią Jahwe, bronią Jego decyzji o usunięciu przez Izraelitów linii genetycznych olbrzymów. Niech Pani posłucha o świadectwach o zatrzymywaniu porwań przez ufo, https://youtu.be/gS8QB3YtFDo?t=4847 (do 1:26:28) Niech Pani przeczyta dodatki do "Noe Primewal". Sławik opisuje mytarstwa, podobnie jak Serfain Rose. W Apokalipsie nie wszyscy mają być opieczętowani na czołach. Nowe Jeruzalem to sześcian, cztery tysiące kilometrów, pierwszy raz przeczytałe o tym u Pratcheta w "Ostatni bohater" chyba, przypis na końcu.



Ja nie wiem teraz, jak do tej Pani dotrzeć. Nie chcę Jej niepokoić.
Proszę Jej przekazać te książki.
Wypowiadanie się o czymś czego się nie zna, i to fałszywie,
to mam nadzieję, nie jest Wasz sposób działania.
Wolność to prawda. Ona nie szanuje prawdy,
powołując się na Heisera w wybiórczy sposób.

A w ogóle moja pierwsza reakcja na nią była taka:

Ależ czemuś se Pani pomyliła Apollo z Jahwe? I te wasze bluźnierstwa... Armageddon Script pełną gębą i z wywijasami. Jeszcze jak Pani mówiła o księdze Henocha to miałem jakąś nadzieję... Dostaniecie planetę swoją, obiecuję... Dam wam jedną ze swoich, jak nikt inny nie zechce. Tak jak Świadkom Jehowy. Za to że mówicie trochę prawdy. Ale tak poza tym... Smutne to wszystko... Taki jad... Niechże sobie Pani zobaczy: https://youtu.be/gS8QB3YtFDo?t=4847 (do 1:26:28) Na Heisera się Pani powołuje a potem pluje na Jahwe... Ja nie mogę... Godawę niech sobie Pani poczyta a potem dopiero mówi o Heiserze... Co za manipulacja źródłami żałosna... A Sławik... No on przecież mytarstwa opisuje. Serafin Rose to samo mówi.
... W każdym razie. Wrócę do tematu za sto lat... Stworzę warunki do dalszej dyskusji. Sprowokowała mnie Pani... Tym stekiem bluźnierstw i manipulacji... ... Boze, jak się ludzie potrafią poplątać, zakłamać, zaprzedać... Mam coś do powiedzenia duchowi który Panią kieruje... Naprawdę niemiłego. Bo mi szkoda człowieka że się tak zparzedał... Sprawdzę co to było. Skąd Pani słowa są.

----

No ludzie... No nie ośmieszajcie się tak...
Przecież to przed boską radą wszystko wyjdzie...
Wypowiadacie się o kosmosie. Okazujecie współczucie dla nefilimów. Ja też.
Ale to są wielkie sprawy, zabraliście w nich głos, i za to będzie odpowiedzialność.
Zostanie naświetlone, kim naprawdę jesteście, jeżeli coś ukrywacie.
Ja mam nadzieję że nie. WIerzę Wam. Wierzę w szczerość waszych intencji.
A jeżeli nawet nie są szczere to i tak będę Was bronić.
Z wdzięczności z te fragmenty prawdy jakie przekazujecie.
Tylko ze ja tak będę bronić wielu ludzi, także tych najgorszych.
Czy faktycznie należycie do ich grona?
Chciałbym żeby nie...



Przyjmijcie mnie, a ja was uratuję, jeśli się mylicie co do Jahwe.



Widzę, że jednak jest u Was uczciwość.
Trochę Pan złagodził wymowę, mówiąc że to raz pomaga a raz nie, ale jednak.
https://www.youtube.com/watch?v=zpE7uMIuLQY

Niesamowita teoria co mówi siostra Nadzieja, że to byli ludzie ze zwierzętami.
Ja miałem też takie pierwsze odczucie swego czasu, co do Rdz 6.



Ufolodzy. Podwójny sen. Będą kłamać że mają cywilizację. Jak mi Jezus powie. (Poznam Antychrysta po ludobójstwie.)
Może oni tylko marzą.
Myśl o cywilizacjach daje im odwagę wobec tego świata. Myśl o zastępach anielskich daje im odwagę wobec władców tego świata.



Albo i nie.
Transformationals...

https://www.youtube.com/watch?v=uZNqtIYZ1zU
https://www.vftb.net/?p=5360
https://www.vftb.net/?p=6506



Dzisiaj do mnie dotarło że nefilimowie to nie były żadne dzieci. Anioły upadłe są dziećmi Boga a nie kobiet które urodziły im tymczasowe ciała. Nefilimowie nie są dziećmi matek ich ciał. Są takimi pozornymi dziećmi, fałszywymi dziećmi, udawanymi dziećmi.
Jakiś związek ze swoimi matkami moły mieć dopóki ich ciała żyły. Ale zostali zabici w potopie. Bóg ich nie wskrzesi, tak mi się wydaje. Bóg nie wskrzesi ciał powstałych na wskutek nadużycia człowieka. Z nefilimów zostają tylko smutne upadłe anioły z jakimiś tam wspomnieniami życia z ciałem. Które być może mogą wrócić do nieba tylko jako wieczni niewolnicy matek swoich ciał,o ile te kobiety tego zechcą. Tak bym o nich zadecydował. Tylko taką szansę by dostali ode mnie.
Tak o nich czuję.

Więc na pewno nie ma cywilizacji nefilimów. Bo sami nie są dziećmi ani dzieci im się nie urodzą. Bo Bóg nie tworzy dzieci aniołów. I tylko Bóg ma władzę tworzenia osób, duchów, aniołów i dusz ludzi.

Ufolodzy rozumieją duszę i ducha inaczej niż chrześcijanie. Muszą. Inaczej ich koncepcja by się nie trzymała w całości. Przedefiniowują Jezusa. Nie da się pogodzić Jezusa ufologów z Jezusem chcrześcijan.

Inna sprawa, że Bóg mógł stworzyć inne biologiczne rasy rozumne. Osobiście przyjmę to za prawdę jeśli mi o tym Jezus powie. Tylko że ja jeszcze bardziej szalone rzeczy przyjmę za prawdę jeśli On mi powie. Wierzę w istnienie Jezusa chrześcijańskiego. Moje prawo wierzyć w co chcę. Tak samo jak ich.

Wierzę że religie pogańskie są tworem aniołów, podobnie jak języki i kultury. To jest takie radosne zamieszanie które minie. Ale te twory nie są złe całkiem i nie zostaną zniszczone całkiem. Sami wyznawcy je przedefiniują, zrewidują. A co było w nich dobre, przetrwa.

Ja osobiście wolę star trek od gwiezdnych wojen.
Na przykład ten film jak musieli wieloryba z przeszłości przywieźć żeby statek matka wielorybów nie zagotował ziemi.



> Inna sprawa, że Bóg mógł stworzyć inne biologiczne rasy rozumne. Osobiście przyjmę to za prawdę jeśli mi o tym Jezus powie.

A nie że jak przyleci jakieś tam coś i się poda za obce rasy. Upadłe anioły potrafią oszukać ludzkość.



> https://m.youtube.com/watch?v=WPlC01C8u8Y
>
> Ile diabłów zmieści się na główce od szpilki?

~
Boże dziękuję Ci za brzuch i za kości.
Dobrze wymyśliłeś ciało człowieka.
~
Będziemy znali dobro i zło?
Jak, kiedy nawet Ty ich nie znasz?
Przepraszamy Cię za to że Cię posłuchaliśmy. Same kłopoty masz przez to. Ty się myliłeś, ale my byliśmy nieposłuszni.
~
W pewien czas diabły w piekle przestaną dręczyć ludzi. Wszystkie skupią się na główce od szpilki. Bo Bóg je tam zawoła.
Poganie są pokorni bo podziwiają już anioły, nie sięgają myślą do Boga.
Ile narodów zmieści się na jednej planecie?

https://www.youtube.com/watch?v=18i2RCB24Ws



Sumerowie, Egipcjanie,
Asyryjczycy, Babilończycy,
Persowie (baran), Grecy (kozioł),
Rzymianie (lew), Mongołowie (niedźwiedź),
Anglosasi (pantera), Transhumaniści (chimera).
Czy to tak?



--

wolniludzie.net

Będzie się wybierać miejsce na świat, tak jak dzisiaj wybiera się miejsce na dom. Powstaną doświadczenia, będą znawcy i fachowcy. Wśród praw światów demokracja bezpośrednia będzie jednym ze stałych elementów.

--

ariowie.com
http://alexjones.pl/tos/tos-na-biezaco/item/1258-one-peoples-public-trust

Ten fragment jest kluczowy:
>>Istoty Żywe” na Ziemi są beneficjentami Stwórcy działającymi jako protektorzy manifestacji Stwórcy przejawiającej się na planecie Ziemia. Ujmując w to w język prawny, nie może być wyższych roszczeń niż te, które przedkłada OPPT … z wyjątkiem tych żądań, które zostaną postawione przez samego Stwórcę.<<
Nadaje on OPPT miejsce w tysiąletnim królestwie, głos w boskiej radzie, miejsce w space community alliance. Poprę tą ideę jeśli będę władny, sięgnę do niej, przypomnę ją.



Jadwiga Łopata i Julian Rose...
Pamiętam te protesty. Przeciwko gmo i szczepionkom.
Posiedzenie komisji sejmowej. Deklaracja warszawska.
Czytałem prisonplanet na długo zanim
zbliżyłem się mentalnie do środowiska ntv.
Byłem pod wpływem canary cry radio, na początku.
Oni w swoich podcastach
sympatyzowali z ufologami, jako chrześcijanie.
Polubiłem też Dariusza Kwietnia i Janusza Zagórskiego
znam z jego prelekcji na youtube.
Pamiętam film "7 plag rak".
Wobec ntv byłem ostrożny.
Dopiero ich postawa wobec pandemii
przekonała mnie że to są dobrzy ludzie.
Pomógł mi się też odnaleźć lefebryzm.
Jednakże ja te wszystkie poglądy traktuję łagodnie.
Bo sam dodatkowo oprócz tego mam unikalne własne.

W ufologach widzę pozytyw że są to ludzie
którzy zachwycają się aniołami, działaniem aniołów.
Nawet upadłe anioły wzbudzają podziw człowieka.
Jest to ostatecznie chwała Boga.
Poznając prawdę płynącą z Biblii,
rozpoznaję prawdę w ludziach,
nawet jeśli nie są świadomi i są zmąceni,
i mają swoje niedokładne wierzenia,
to są z ducha bożego,
świadczą o tym ich słowa i opinie.



Zużycie, regeneracja, zużycie, regeneracja...
Tak działa organizm zniszczalny. W cyklach.
Ciągle te same składniki trzeba dostarczać.
Dużo. Dużo energii. Dużo energii zużywa mózg.
Nie każdy organizm na to stać.

A jak będzie miało ciało chwalebne?
Czy też sie bedzie zużywać i regenerować?
Tylko szybciej bo na innej technologii?
Będzie bliżej Boga i przez to szybsza regeneracja?

Ale my przecież już tutaj czerpiemy moc z Boga.
Pośrednicząco. Z mocy gwiazd i kosmosu.
Jesteśmy tylko jakby dalej.
I przez to moc Boga czerpiemy jakby częściowo.
Diabły ponoć są deficytem energii.
My jesteśmy jakby pośrodku.
W oddaleniu ale nie tak bardzo jak one.
Materia jest dla nas jakby kloszem na lampie którą jest Bóg.

Bóg daje.
Wszystkie nasze starania, o pieniądze, o jedzenie,
On zaspokoi w pełni kiedyś.
Na tym świecie. Ten świat jest jego. I nasz.
Ci wszyscy ludzie, którzy idą za tymi co im płacą,
pójdą za Bogiem. Bo On zapłaci najwięcej. Jest bogaty.



Uważam że obecnie Bóg stwarza wszystko tylko z trzech substancji.
Substancje są jedynymi bytami istniejącymi, oprócz Boga. Są to:
Materia nieożywiona. Żywe organizmy. Duchy, wcielone i bezcielesne.

Atomy, pierwiastki, mamy z gwiazd.
Z materii na ziemi czerpiemy atomy i związki chemiczne.
Zużywamy je do budowy naszych schronień, ubrań i narzędzi.

Z organizmów na ziemi czerpiemy związki chemiczne,
które są rzadkością w materii nieorganicznej, albo w ogóle nie powstają.
Może i w tym jest substancja inna niż atomy, tchnienie życia, qi, prana,
może rację ma witalizm, a może nie ma, nie wiem.
Sterowanie qi to moim zdaniem sprawa przyszłości,
albo zamierzchłej zaprzepaszczonej przeszłości.
Bez drzewa życia człowiek umiera zbyt szybko żeby się nauczyć czegoś więcej.
I ma za mało qi, żeby je zastosować do czegoś więcej niż samolecznie. Chyba.
Ale te tradycje, to co wypracował wschód,
na pewno moim zdaniem zostanie podjęte w niebie.
Będzie istnieć, choćby tylko dla mnie. Ja jestem tego ciekawy.

Od duchów czerpiemy natchnienia.
Mam hipotezę że języki są tworzone i utrzymywane w istnieniu przez anioły.
Anioł książę narodu jest duchem synchronizującym jeden język w umysłach swojej grupy.
Albo może ludzie sami mają taką właściwość, że języki im się synchronizują.
Poza tym natchnienia do technologii. Pomysły. Anioły mają pomysły.

Ale te wszystkie substancje są stworzone przez Boga.
Z Niego pochodzą.
A co jeśli w przyszłości będzie stwarzał inne?
Albo my będziemy?
A co jeżeli możliwości stwarzania substancji jest nieskończenie wiele?
I na razie tylko ćwiczymy na tych trzech?
My, wszystkie duchy, anioły i ludzie?

Czy masz inną teorię na to, skąd się wzięły te byty?
Jakiś pomysł na Boga-automat?
A co jeśli automat to kategoria właściwa tylko dla materii nieożywionej?
I nie stosuje się nawet do organizmów, ani do duchów czy też osób?
A co jeśli Bóg jest czwartym rodzajem substancji?
Albo jest duchem, tylko jakimś wyjątkowo pomysłowym?
W Biblii pisze że jest duchem.

Ja wierzę w Biblię.
Póki żyję, co mam innego robić?
Dlaczego miałbym zdradzać swoją tradycję?
Tu mnie postawiono i tu będę trwał do końca życia.
A potem, jeśli jest jakieś potem, to mi powiedzą, co jest do korekty
w moim światopoglądzie.
Jestem wierny temu, co było w moim życiu pierwsze.
Taka moja rola. Tak mi się wydaje.
Trzymać się jednej koncepcji na to co niewidzialne, niepoznane.
Trzymać się jednej koncepcji śmierci.

Wierność to dobra cecha, moim zdaniem.
Nie jedyna istotna, nie najważniejsza może, ale ważna.
Ludzie cenią ją u siebie.
Wierność to miłość do dzieci.
Wierność jest po to, żeby dzieci dobrze się czuły.
Jeżeli dusza ludzka jest nieśmiertelna,
to najważniejsze na tym świecie są dzieci,
i to jest ostateczna rzeczywistość.



Anioły mają pomysły...

Może Szatan mówi Bogu tak:
^Czy mnie nie kochasz? Czy nie podoba Ci się mój pomysł?
Ja mam tylko te pomysły moje. I Ciebie. Tak mnie stworzyłeś.
Oni mają więcej. Im dałeś więcej.
Dlaczego nie jestem wysłuchiwany?^

A inne anioły to słyszą i też pytają Boga tak samo:
~Stworzyłeś nas, bezcielesnych, służących Tobie.
Dałeś nam wolność w zamian za odrobinę służby.
Jesteśmy szczęśliwe, że istniejemy.
Ale jak mamy żyć, jeśli nasze pomysły nie są wysłuchiwane?
Nie są rozpatrywane do końca, są lekceważone, zbywane?~

I Bóg musi, ze względu na dobre anioły,
wykazać niezbicie, że Szatan się pomylił.
Nie może autorytarnie tylko wymusić posłuszeństwa.
Nie może powiedzieć "tak jest bo ja tak każę".
Nie byłby sobą. Jest prawdą, jest rozumem, jest światłem.
Światłem nie tylko fizycznym, także ogólniej pojętym.
Jest istnieniem materii, życiem organizmów, pomysłami duchów.
Bóg też daje natchnienia, też ma myśli, nie tylko anioły.

Filozofie, mitologie, koncepcje, które odbierają Bogu osobowość...
No istnieją, są tworem aniołów, ludzie w to wierzą.
Ok, nie wyrywa się chwastów przed żniwem, ponoć.
Chwasty myśli, błędy myśli, błędne koncepcje,
celowo wprowadzone w umysłowość ludzi mity.
Możliwe tylko tutaj, wśród śmiertelnych.
Pewne cechy psychologiczne i techniki społeczne
są możliwe tylko wśród śmiertelnych.
Tak szybko umierają że się nie połapią.
Ale według Biblii to jest przejściowe.
Może taka specyfika świata dzieci?
Świata gdzie rodzą się dzieci?
Może tak ma być, śmiertelni i płodni mają specyficzną psychologię.

Czy będą nieśmiertelni i płodni ludzie?
Chciałbym. Bardzo chciałbym.
Smutno mi bez tego.
Ale za mało Boga znam jeszcze.

...

No więc na razie trwa eksperyment Szatana.
Na żywej tkance ludzkiej.
Żeby uszanować pomysły anioła.
Wszystkim wykazać niezbicie i jasno, że ten pomysł nie jest dobry.

Jezus wykazał to. Szatan się nie połapał kim jest i Go zabił.
I nawet było przepowiedziane, tylko on to zlekceważył.
Przez to stracił autorytet u tych aniołów co zostały w niebie.
Już ich nie przekona że wszyscy ludzie zasługują na potępienie.
Że wszyscy ludzie należą do niego.

Mam hipotezę, że Szatan jest twórcą kodu genetycznego wielu zwierząt,
że wyhodował wiele zwierząt, może także człowieka pierwotnego,
który był materiałem genetycznym dla Boga do stworzenia Adama.
Mam hipotezę, że Szatan współpracował z Bogiem w tworzeniu zwierząt.
I jeszcze wtedy nie był Szatanem, przeciwnikiem.
Był nachaszem, lśniącym, mądrym smokiem, którego można było kochać.
Potem dopiero, z urażonej dumy, stał się smokiem zbłąkanym, oszalałym, smutnym, biednym.
Pociesza się pożerając psychiki ludzkie, wyżywając się na ludziach.
Ma takie moce. Bóg nie odbiera tego co dał. Nikomu.
Nie po to stwarza żeby odebrać. To Szatan chce odbierać.

No więc władza Szatana nad ludźmi jest oparta o jakby rodzaj prawa autorskiego.
Może nawet cały zespół aniołów to jest. Jedna trzecia upadła.
Może ta jedna trzecia to są anioły specjalizujące się w organizmach żywych?
Albo nie? Czy w ogóle jest taki podział aniołów, na specjalizacje związane z poszczególnymi substancjami?
Nie wiem. Może. Ja znam tylko hierarchię dziewięciu chórów.
Do spraw ludzkich, do spraw kosmicznych, do spraw boskich,
takie są ich grupy, po trzy chóry. Nie wiem jak to jest.
Chcę iść do nieba żeby się dowiedzieć.
Chcę się tego nauczyć. Chcę to poznać.
To jest ciekawe, fajne, przyjemne. Wiedzieć, rozumieć.
Rozumieć żeby kochać. Żeby pieścić i być pieszczonym.
Żeby być miłym dla innych i żeby inni byli mili dla mnie.
Tego się uczę w tym życiu.
I będę się uczyć zawsze.
Obym zdał ten egzamin jakim jest sąd po śmierci.
Egzamin wstępny do nieba. Egzamin wstępny do wieczności.
Egzamin wstępny do życia. Bardzo bym chciał.

...

A ludzie to teraz są tak popieprzeni, że naśladują
to być może szatańskie stanowisko, szatańską cwaność.
Szczepionka na covid, z nanitami, zmianą genów, patentami na te geny.
To przecież oni będą mieli prawo patentowe do ludzkich ciał !
Zgodnie z prawe będą mogli nas śledzić i kontrolować.
I Bóg uszanuje to ich prawo.
Ludzie stali się szatanami, którzy potępiąją innych.
Coś niesakurwadupacipajapatego...



> > Czy zdajesz sobie sprawę,
> > że opisujesz powody
> > biblijnego zakazu magii?
@> Nie tylko biblijnego. Buddyści i jogini sporo pisali na ten temat, do czego powinno się używać energii życiowej (qi, prany, pneumy) a do czego nie.

psyche, nie pneuma

qi, prana, psyche - tak jest prawidłowo
jeszcze inne nazwy: pola torsyjne, orgon

Ta osoba bardzo fajnie opowiada o tym.
We wstępie historycznym podaje jeszcze ze trzy inne nazwy.
Aż byłem zdziwiony, że ludzie to już tak dokładnie pobadali.
https://www.youtube.com/playlist?list=PLeHAPs-QKbkDxNl1dWzWQpn2L7093hIz1
( Podejście jak z peeranormal:
https://drmsh.com/category/podcast-episodes/peeranormalpodcast/ )

???????? elohim, ????µ? pneuma, duch, jaźń
?????? nefesz, ???? psychi, dusza, umysł

Ale to jest zmącony termin, masz prawo nie wiedzieć.
[----]

@> Powinno się do poprawy własnej kondycji fizycznej i umysłowej, czyli zdrowie, nauka, bezpieczeństwo i inteligencja. W zakres dozwolonych przez legitymowane ortodoksyjne (w odróżnieniu od ugrupowań fanatycznych) religie Wschodu zastosowań qi wchodzą zatem medycyna (ale nie żadne znachorstwo i zamawiania, tylko akupunktura i shiatsu) oraz sztuki samoobrony.

Sam zwróciłem uwagę na to poprzez sztuki walki.
Zastanawiając się, jak to działa, że ktoś rozbija kilka cegieł.

@> Natomiast wielkie "nie" dedykowane jest dla wspierania i realizacji myślenia życzeniowego, gdzie użycie qi służy zaspokajaniu próżności i chciwości operatora (na kobiety, pieniądze, władzę, rozgłos, urodę etc.) - ze skutkami jak na załączonym obrazku. Tam, gdzie występuje poważne naruszenie równowagi pomiędzy yin i yang, jak to opisuje taoistyczna filozofia chińska. Zresztą jest to zgodne również z danymi fizykochemicznymi. Alchemicy, którzy próbowali uzyskać eliksir życia ginęli najczęściej od wypadków w laboratoriach albo od zatrucia rtęcią. Zdrowy rozsądek (którego modni ekstremiści uciekający się do magii mają poważne niedobory) podpowiada, że te drogi pseudomistycyzmu nie są ani praktyczne, ani etycznie właściwe.
@>
@> Pamiętasz może zakończenie "Świętej góry" Jodorowsky'ego?

Podobne jak w serialu OA.
Tyle wyczytałem z angielskiej wiki o filmie, bo nie oglądałem.
Tylko że co ten film? Jezus jako postać z tarota?
Stwierdzenie, że "teraz widzimy przez zasłonę"?
Jeżeli tak, to ten sam wątek jest w anime "ghost in the shell".
Najbardziej klarownie to znalazłem wyrażone tutaj:

"Dla św. Tomasza, który jako teolog interpretuje teksty Nowego Nowego Testamentu
(zwłaszcza to, co św. Paweł mówi o przyszłej chwale, która nas czeka),
nie ma wątpliwości, że poznanie przysługujące zbawionym
nieskończenie przewyższa nasze przyrodzone zdolności poznawcze.
To, co nas czeka jako realnych uczestników chwały Bożej
i co św. Paweł określa słowami: "Poznam jakom poznany jest" (1 Kor 13,12),
jest czymś tak wielkim, że domaga się nowej władzy duchowej.
Tę nową władzę, jak gdyby nowy, trzeci intelekt
nazywa św. Tomasz lumen gloriae - światłem chwały.
To nie jest usprawnienie tamtych, przyrodzonych intelektów,
tylko nowa władza duchowo-poznawcza."
Stefan Swieżawski, Tomasz na nowo odczytany

Czy do tego się odwołujesz?



> qi, prana, psyche - tak jest prawidłowo
> jeszcze inne nazwy: pola torsyjne, orgon
>
> Ta osoba bardzo fajnie opowiada o tym.
> We wstępie historycznym podaje jeszcze ze trzy inne nazwy.
> Aż byłem zdziwiony, że ludzie to już tak dokładnie pobadali.
> https://www.youtube.com/playlist?list=PLeHAPs-QKbkDxNl1dWzWQpn2L7093hIz1

Zagórski zadaje fajne pytania gościom, taki sceptyczny jest.
No wiec ona mówi że to wszystko jest na zasadzie biologicznego wyczuwania, że nie ma raczej przyrządów.
Predefiniowuje wyraz spektrometr, tak naprawdę mówiąc o psychometrze.
Krytykuje firmy tworzące preparaty homeopatyczne.
Mówi o silnym wpływie metali na tchnienie życia. Kojarzy mi się to z jednym komiksem, gdzie czarownice są nieodporne na żelazo.
W każdym razie wyjaśniła mi wiele.
Połączyła razem terminy, który przedtem nie rozumiałem co ludzie przez nie mają na myśli.
A to wszystko jedno i to samo. Zjawiska występujące na styku substancji tchnienia życia i substancji materii. Tak to sobie przyporządkowuję.

Wierzę w autentyczność jej odczuć.
Te zjawiska są mierzalne, tylko że dopiero w królestwie bożym dostaniemy organizmy które będą to mierzyć jednoznacznie. Pewne zwierzęta albo rośliny, albo jeszcze inne królestwo [organizmów]. Coś może co na ziemi nie może żyć. Może potrzeba innego świata żeby zaobserwować zjawiska tchnienia życia jednoznacznie.
Bo tutaj to się nam miesza pole magnetyczne z tchnieniem życia. Nie potrafimy wyjrzeć poza obecne laboratorium.

Intuicję tego być może faktu mają fantaści, konstruując system magiczny w oparciu o inne właściwości planety albo kosmosu.
W rozważaniach Wojtkowiak jest też podkreślona lokalność naszego miejsca w kosmosie, wyrażana jako astrologia.

I krytykuje przyrządy orgonowe, mówiąc że to wszystko zbyt złożone, zależne od pogody.
W badaniach posługuje się napięciami. Łączy fizykę z psychiką. Uprawia psychotronikę chyba właściwie. Taką interdyscyplinarną medtodę, łączącą wgląd wewnętrzny z elektroniką. Krótko mówiąc, badanie jak człowiek czuje się wobec różnych maszyn. Badanie tego co dzieje się na styku biosfery i technosfery. Dziedzina przyszłościowa.

A przeraża mnie doniesienie, że powers that be wiedzą o tych różnych oddziaływaniach subtelnych, quasi fizycznych. Jeszcze nie doszedłem na playliście do odcinka gdzie mówi o 5g, ale już widzę że to będzie batdzo ciekawe.

Kobieta jest w zasadzie homeopatą, widać że chyba na tym zarabia.
Pisanie na wodzie, tworzenie kształtów subtelnych na wodzie.
Dowodem jest tylko skuteczność.
Nie wiem jaka ona jest.
Raz słyszałem że homeopatią można uratować dziecko z nopem po szczepionce.

Osobiście uważam, jako chrześcijanin, katolik tradycyjny, że to są zjawiska mierzalne, badalne, ale dotyczące w gruncie rzeczy roślin i zwierząt, nie dotykające ducha ludzkiego ani anioła, bedące zawarte w dyscyplinie biologii. W przyszłości ludzkość się tym zajmie na poważnie. Jednym z motywatorów będzie uzdrawiająca rzeka wypływająca z tronu Boga w Jerozolimie planetarnej. To jest okres tysiącletniego królestwa, opisany pod koniec księgi Ezechiela. Bo potem będzie sąd ostateczny i w królestwie bożym na ziemi będzie Jerozolima kosmiczna, tak zwane Nowe Jeruzalem, opisana pod koniec Apokalipsy. To będzie duża konstrukcja, wielkości kontynentu. Zbudowana poza Ziemią [bo tam jest opis że zstępuje na ziemię]. Spekuluję że to może być silnik planetarny. No i Ziemia będzie zawsze istnieć.
Tyle mogę powiedzieć jako tradycyjny katolik. Że mam takie osobiste wierzenia. To nie jest nauka kościoła. W nauce kościoła te kwestie są niejasne, nie rozstrzygnięte. Nauka kościoła skupia się na ludziach.
Ja jako członek kościoła też tworzę jego naukę. Więc moja nauka jest taka. Takie są moje hipotezy.



> Ja jako członek kościoła też tworzę jego naukę. Więc moja nauka jest taka. Takie są moje hipotezy.


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=bOkkFvc5tgY

49:52 Ja pier... Co za myślenie, że nie można pogodzić Biblii z Anunaki? Dlaczego, ludzie, dlaczego? A poza tym... Zobaczysz te wszytkie papiery w niebie. I z ludźmi porozmawiasz, co je napisali. I te anioły zobaczysz co Ci się pokazywały. Wstyd... Fajny facet a wstyd. Dlaczego? Dlaczego? No po prostu religia inna... Dlaczego?

52:40 Szatańska logika niedoboru. Szatańska pogarda do człowieka. Boga stać na to, żeby kosmos stał pusty. Bóg nie jest hodowcą. Tylko że to jest taki skandal, że ludzie boją się to pomyśleć, bo to wyjaśnia ogrom głupoty rajskiego buntu. Pocieszacie się bzdurnie jak katolicy, którzy księgę rodzaju kładą między mity. Tyle samo jesteście warci co oni. Bluźniercy którzy nie wiecie co czynicie. Ale czas pokaże...

Oczywiście, że widziałeś to wszystko o czym mówisz. Tylko interpretujesz to w sposób jaki Ci zasugerowały.


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=s901jtYJwao

48:16 W ntv pierdzielą, że są kosmici. A ten duchowny (chyba, na pewno katolik) z kolei pierdzieli że homeopatia to fikcja. Kiedy wy ludzie wreszcie dojdziecie do prawdy? Że kosmitów nie ma, a homeopatia jest? Jakie to jest porąbane. Na każdej ambonie błędy. Katolicy i ufolodzy, jedni i drudzy zakute pały. A mimo to ich słucham, i jednych i drugich, bo z poprawką mówią mądre i cenne rzeczy? To mi przypomina spory ewolucjonistów z kreacjonistami. Żadna grupa nie ma racji ale spierają się jakby im za to ktoś płacił. Czy to jest jak z językami programowania, że każdy do jakiejś rzeczy dobry, ale nie ma dobrego do wszystkiego? Jakie to jest straszne, tak z boku patrząc...


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=Ptqk83F6uUs

38:59 "Age of deceit" mówi właśnie to. Właśnie to mnie odstręczało od ufologii. Że można o tych samych rzeczach mówić z punktu widzenia chrześcijańskiego. I dlaczego tak czarno przedstawiacie chrześcijan, że muszą jakąś przemianę przejść. Wcale nie muszą. Nam się to wszystko w głowie mieści. I z ufologami też rozmawiamy życzliwie. Jednak NTV nie jest centrum intelektualnym dla mnie. Canary Cry Radio jest. Wciąż. Bo wierzę w Biblię. Nie muszę zaprzeczać Biblii, żeby wytłumaczyć wszystkie te niezwykłe, zatajane fakty. Tak idziecie na łatwiznę jak darwiniści. Łatwiej wytłumaczyć wszystko materialnie. Łatwiej się żyje wtedy chyba. Dlatego może ludzie to robią. Ale nie czepiam się. To są względy ludzkie że ktoś wierzy tak a nie inaczej. Anioły też mają wierzenia. Stwórcy kosmosu nie przeszkadzają wierzenia istot które w nim żyją, o ile nie krzywdzą innych.

49:44 To jest istotne właśnie. Dla Was nefilimy mają prawo do życia na ziemi, a dla nas chyba nie. Dobrze ujęte. Czciciele nefilimów. Ufologowie to nieświadomi czciciele nefilimów.


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=SxLT2_oJevU

46:23 Nie wiadomo na pewno czy Lucyfer i jego aniołowie współpracowali z Bogiem nad wyhodowaniem genotypu człowieka. I także innych zwierząt. Ale to by wiele wyjaśniało. Że Bóg szanuje prawa autorskie Lucyfera.
[----]

'Mam hipotezę, że Szatan jest twórcą kodu genetycznego wielu zwierząt,
że wyhodował wiele zwierząt, może także człowieka pierwotnego,
który był materiałem genetycznym dla Boga do stworzenia Adama.
Mam hipotezę, że Szatan współpracował z Bogiem w tworzeniu zwierząt.
I jeszcze wtedy nie był Szatanem, przeciwnikiem.
Był nachaszem, lśniącym, mądrym smokiem, którego można było kochać.
Potem dopiero, z urażonej dumy, stał się smokiem zbłąkanym, oszalałym, smutnym, biednym.
Pociesza się pożerając psychiki ludzkie, wyżywając się na ludziach.
Ma takie moce. Bóg nie odbiera tego co dał. Nikomu.
Nie po to stwarza żeby odebrać. To Szatan chce odbierać.

No więc władza Szatana nad ludźmi jest oparta o jakby rodzaj prawa autorskiego.
Może nawet cały zespół aniołów to jest. Jedna trzecia upadła.'
[może jedna trzecia to była od substancji życia, a te od substancji ducha i od substancji materii nie upadły? szalona hipoteza.]

Jesteśmy dziećmi Jahwe. Nie aniołów. Mimo tego że przy nas mieszały.
Ufologia odbiera godność człowiekowi. Czyni jedną z wielu materialnych ras rozumnych.
Jest językiem Szatana. Orędziem Szatana. Dlatego tak upaja.
Może dlatego istnieje i się rozwija?

Ciekawe, jak Wy się właściwie zachowacie wobec znaku Bestii.
Dużo mówicie, ale czy jesteście z ducha bożego?
Będę się Wam przyglądał, tak jak Świadkom Jehowy.
Jeżeli faktycznie odrzucicie znak Bestii, to do Was przyjdę.

1:00:58 Co takiego jest w Was bezbożne? Stawianie człowieka niżej niż jest, według chrześcijaństwa. I wy mówicie o wolności... Wyznajecie ideę kolejnego szatańskiego totalitaryzmu. Dla was człowiek jest zwierzęciem stworzonym przez aniołów. Nie ma dla Was uczestnictwa Stwórcy Kosmosu w stworzeniu człowieka. Zaprzeczając Biblii, odbieracie człowiekowi godność, jaką mu przyznaje. Tak robią biblijne szatany. I najlepsze, że sami o tym mówicie. Sami protestujecie przed upodleniem człowieka, a jednocześnie bronicie mitologii, która go upadla. Niesamowite. Szkoda. Wyglądacie na dobrych ludzi, z przyjemnością Was słucham.
Jeżeli Bóg Biblii istnieje, jeżeli Biblia nie jest fikcją, jak twierdzicie, to moje słowa obecnie, śmieszne i wariackie, będą dla Was kiedyś ważne. Bo mimo tego, jak być może błądzicie, chcę Was w niebie. Bo macie świadomość kosmosu. Bo nie podoba Wam się zniewolenie ludzi przez korporacje. Kim Wy jesteście naprawdę? Kim się okażecie?
Tylko proszę, nie kpijcie sobie z nazwy chrześcijanie, nazywając się chrześcijanami. Ufologia nie ma zupełnie nic wspólnego z tym czym jest chrześcijaństwo. Bóg nie kpi z człowieka. Nie zataiłby tak ważnej informacji jak istnienie kosmitów. Bóg nie jest bezdusznym nadzorcą, Mocą do wykorzystania, hodowcą rozumnych ras.
Pod pozorem antysystemowości rozpowszechniacie propagandę Szatana.
Ktoś się tu myli. Albo chrześcijanie, albo Wy.
Nie czuję, żebyście mieli rację. To wszystko o czym mówicie, diabły mogą pokazać. I wcielały się i może się wcielają. Ale to nie czyni z nich rasy akceptowanej przez Boga.
Macie rację. Albo chrześcijanie się zawrotnie mylą, albo Wy.



kom.
https://youtu.be/CSyv37x5yy8?t=1632

A propos wypowiedzi w 27:11 minucie filmu. # Bardzo piękne ujęcie, piękne słowa. Dziękuję bardzo za nie. Ja to rozumiem jako niektóre właściwości substancji tchnienia życia. [Ona musi wchodzić w interakcje z widzialną materią, żeby organizm żył, i stąd jej przejawy w materii.] Myślę że to co obserwujemy, to zjawiska na styku tchnienia życia i materii. Nad samą tą substancją nie mamy władzy. [Ani nie rozumiemy obecnie jej istoty. Wnioskujemy o niej obecnie tylko po przejawach jej działania oraz jej bezpośrednim odczuwaniu dostępnym tylko żywemu ciału.] Argumentuję to sobie tak, [tą moją hipotezę że nie mamy władzy nad substancją tchnienia życia] że skoro Jezus powiedział, że jest życiem, to władza nad życiem równałaby się władzy nad Bogiem. A to jest moim zdaniem niemożliwe, albo niedopuszczalne, Bóg się na to nie zgodzi. Albo jeżeli się zgodzi to na swoich zasadach, nie na wszystko, co może można. Bóg szanuje i chroni każde życie. Bo być może jest jakoś istotnie, intymnie z Nim związane. Jest dawcą życia, jest to coś Jego. # Tyle o substancji tchnienia życia, [zwanej w Biblii] nefesz, psyche. A jest jeszcze moim zdaniem [oprócz niej] substancja ducha, [zwana w Biblii] ruach, pneuma. I to jest jeszcze co innego. Rośliny, zwierzęta, ludzie, i prawdopodobnie anioły, mają nefesz. A tylko anioły i ludzie mają ruach. Tak to rozumiem obecnie, może mylnie, bo właściwie chyba nikt nie wie jak to jest. Dopuszam myśl że to może być bardziej skomplikowane. Jakkolwiek, termin elohim, w jego kontekstach, wydaje się sugerować, że natura ducha ludzkiego i anioła jest taka sama. Tylko ta substancja ducha w człowieku ma inny kształt, mniej władz bezpośrednich, może obecnie, niż u anioła. # Rozumiem prawa fizyki jako dotyczące substancji materialnej, są badane materialnymi przyrządami, obserwowanymi materialnym ciałem. A jako inną substancję, inną naturę, wyobrażam sobie tchnienie życia, o którego niektórych cechach powierzchownych jest mowa w filmie. Można powiedzieć, że można je nieco metaforycznie ujmować kategoriami fizycznymi, mówiąc o nadświetlności i splątaniach, ale błędem jest próbować myśleć o niej jak o materii, wielu to popełnia. Wierzę, że substancje są różne, znam tylko te trzy, materię, życie, ducha, i każda ma inny pakiet praw opisujących. Dla materii to jest fizyka i matematyka, jaką znamy. A tamte pozostałe dwie, z jakich jesteśmy stworzeni, mają inne prawa opisujące. I poznamy je w niebie. I to będzie jedna z radości nieba. Czy też, dokładniej mówiąc, królestwa bożego, bo Ziemia pozostanie na wieczność, jest to w Biblii gdzieś napisane. # Rozmyślam na tym tematem od lat. [----]


kom
https://www.youtube.com/watch?v=LASHP9bw1QM

9:00 To pytanie bierze się z koncepcji życia. Jeżeli założy się, że życie powstaje samoistnie z materii nieożywionej, to wtedy racją jest że z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że życia jest w kosmosie bardzo dużo. A jeżeli założy się, że życie wymaga boskiej interwencji, nadania mu jakiegoś swoistego tchnienia życia, nieosiągalnego poprzez samą materię stanu, to całkiem realne jest że życie jest tylko na Ziemi. Bo gdzie indziej nie może powstać samoistnie bez woli Twórcy Życia.
Dziwne jest, że z jednej strony środowisko NTV mówi o szczególnych własnościach organizmów żywych, o splątaniach, koherencjach, a jednocześnie odrzuca koncepcję życia jako czegoś nie fizycznego. To jest jakieś takie programowe trzymanie się jednej z wielu możliwych interpretacji. Ateistyczne zaślepienie, że się nie ma wiary, wmawianie sobie, że się ma naukowe uzasadnienie światopoglądu.
Niesamowite jest, że teraz mnie nie zrozumiecie. I na dodatek możecie mieć rację. W ogóle Boga osobowego może nie być. Tylko nie macie na tyle uczciwości intelektualnej, żeby przyznać że może być. Jak wszyscy ateiści macie zaślepienie, że istnieje nauka która dowodzi waszych wierzeń. Chrześcijanin jest uczciwszy. Jak wierzy to mówi że wierzy, a nie że nauka dowodzi tego w co wierzy.
Tworzycie sofizmaty, przemycając milczące założenia w swoich rozumowaniach, a jednocześnie wyśmiewacie chrześcijan.

9:24 Tam nie ma życia. Tam miało być życie. Ale myśmy w raju wybrali inaczej. Takie są fakty według Biblii.
Tylko że to się człowiekowi w głowie nie mieści. Taki wstyd. Taki żal. Woli sobie wmawiać że jest inaczej. Nawet katolicy boją się tego pomyśleć, uciekają przed tą myślą. Sów brak...

36:56 Ale Wam anioły ściemniają...


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=CBxyIHEvvWM

14:10 Patrzenie na anioły... Ta radość nie będzie Wam odebrana...


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=-Uf5nAVYhvU

18:25 Prapraprarodzicami dla ludzi anioły po trosze są, bo wmieszały się genetycznie w ludzkość przed potopem. Ich genom to po potopie olbrzymi i plemię żmijowe. W tworzeniu ludzi prawdopodobnie pomagali na polecenie Boga Jahwe. Byłoby nawet 700 milionów lat temu. Rada intergalaktyczna aniołów istnieje, bo trzy chóry aniołów zajmują się kosmosem. Zostały przygotowane na pojawienie się tam ludzi, ale ludzie się nie pojawili. Część ich się zapewne zbuntowała. Nie wiadomo z jakich chórów się zbuntowała jedna trzecia, wydaje mi się że ze wszystkich. Więc także te opiekuny galaktyczne, albo ich część. Życie ewoluowało.
Ale to jest pierdzielenie, że one miały kiedykolwiek jakieś cywilizacje na innych światach. Może mają jakieś terraformowane planety. Ale kurde, no kurde, reinkarnacja, tworzenie ludzi, źródło świadomości, to jest sprzeczna z chrześcijaństwem doktryna. Jakby żywce wyjęta z myśli szatanów. Ale będzie zgacha dla ufologów, jeśli się okaże, że Jahwe biblijny istnieje. Razem z poganami będą zaliczeni. Poznają genezę swoich wierzeń. Poznają anioły upadłe i anioły dobre, które do nich mówiły. Ludzka rzecz. Ja też chcę poznać duchy co mi dawały natchnienia.

@> Najbardziej bawi mnie logika tzw. "przeciwników", którym istnienie innych planet i cywilizacji nie może się zmieścić w głowie - podobnie jak chłopu pańszczyźnianemu nie dało się wmówić, że za wielką wodą żyją ludzie o czarnej skórze oraz chodzą po polach zwierzaki mające szyję na 4 metry długą.. a polują na nie koty ważące po 100kg i więcej ..tudzież że stalowy łańcuch można przeciąć piłką... taką do metalu.. (cytat wypowiedzi takiego "wiejskiego filozofa" /z pamięci/ z książki: "ale głupiemu to godać, żeby piłką kto żelazo urżnął"). Niedawno badałem sprawę tzw. kręgów w zbożu (okolice Stargardu). Pewna pani pytana (...a ściślej - postawiona moim pytaniem "pod murem" ;) - dała mi taką odpowiedź, która "otworzyła mi oczy" na sposób rozumowania.. oraz psychologiczne mechanizmy wyparcia działające w każdym człowieku.. Oto sens mojego pytania: "Ależ droga pani - skoro ludzie widzieli, że tego nie mógł zrobić człowiek, bo było to wykonane z abrstrakcyjną precyzją i to w środku pola i bez żadnych dróg dojścia - w czystym zbożu - to jak ludzie to sobie tłumaczyli?" Odpowiedź tej pani zwalająca mnie z nóg: "aaaa ludzie gadali, że to krasnoludki zrobiły". MAM TO NAGRANIE W PLIKU - NAGRANE DYKTAFONEM NA TELEFONIE! Na początku, gdy pokazałem nagranie moim "współpracownikom" - parsknęliśmy śmiechem! Ale teraz wiem już, że takie techniki myślenia stanowią system "zabezpieczeń" psychicznych, działających w każdym człowieku... Zabezpieczeń przed czym ...zapytacie... a to weźcie sobie i załóżcie, że nagle ujawnia się cała prawda.. Wiecie, co się stanie? Niektórzy nie wyrobią - legnie bowiem (i to nagle) w gruzach ich wiara w Boga, ..legnie w gruzach ich wiara w człowieka i w tych, na których głosowali, legnie zaufanie do hierarchii kościelnej… Ludzie odkryją, że wszystko to jedno wielkie OSZUSTWO i sztucznie stworzony MATRIX - by trzymać ludzkość w tępocie... Kościoły, politycy, etc. etc. stracą bazę finansowania. Popadają banki itd.. itd... histeria, zamachy, masowy rozstrój nerwowy, choroby psychiczne - to tylko niektóre skutki. Skutki polityczne dla naszego obecnego systemu ekonomicznego - jakim jest feudalizm - będą takie, jak zrzucenie bomby atomowej.. Namiastkę takiego czegoś widać było w USA - gdy ludzie odkryli, że ich własny rząd pod wodzą sił z Izraela wymordował 2700 ich własnych obywateli w zamachach z 11 września 2001r, a winę zrzucił na tzw. „muzułmanów”. Nawet po czymś takim - skutki polityczne były szokujące - Donald Trump wygrał wybory mając 100mln dolarów na kampanię prezydencką - co jest kwotą śmieszną przy 2 miliardach jego przeciwniczki - pani Clinton!!! I choć on również jest podstawioną kukłą - to siłę rażenia tego, co się stało i co może się stać ...widzą już nawet ci, którzy obserwują świat w "masce spawalniczej". selador

# Jeszcze raz powtarzam. Wierzenia ufologów o wielu cywilizacjach w kosmosie wynikają z milczącego założenia, że życie może powstawać samoistnie z materii nieożywionej. To jest wiara. Nie ma na to dowodu. Całość tych wierzeń sprzeciwia się koncepcji Boga Stwórcy panującego nad życiem. Jakie to znamienne. Jakie to szatańskie. Tu naprawdę ktoś się nieźle pierdolnął, albo chrześcijanie albo ufolodzy. Tak zawrotnie się pierdolnął jak baran łbem o ścianę.


kom.
https://www.youtube.com/watch?v=NdYWyx1uYK4

7:00 Nigdzie indziej nie może być życia, jeżeli życie powstaje z ingerencji bożej, a nie samoistnie z materii stworzonej przez Boga, oraz Bóg nie chce aby powstało poza Ziemią. Z Biblii wydaje się że nigdzie indziej Bóg życia nie tworzył. Znam też taki tekst "ubóstwo jako płonąca lampa", był jako luźna wkładka w książce Montforta, nie zachował mi się, nie znam autora. Z tego tekstu spekuluję, że Bóg jest ubogi także w tym sensie, że ma tylko nas, że dla nas stworzył cały kosmos, a myśmy nim wzgardzili w raju. Uważam, że Boga stać na to, żeby kosmos stał pusty w oczekiwaniu na ludzi.
Tylko że taki skandal ludziom się w głowie nie mieści. Także katolicy unikają takiej koncepcji. Ale będzie numer jak się okaże, że była trafna...

Ten ksiądz jest częściowo katolicki, bo uważa ateistycznie, że życie powstaje bez ingerencji Boga. Dlatego ufolodzy go chwalą. Bo on już częściowo stracił wiarę. Musi tak być. Te dwie koncepcje, ufologia i chrześcijaństwo, są sobie wrogie, sprzeczne. To nie jest wina ludzi którzy je wyznają. Ot po prostu taka została ufologom zasugerowana interpretacja i nie wyplątali się z sofizmatów i milczących założeń. Ale jeżeli Jahwe biblijny istnieje, to się wyplączą. Mają w sobie jakąś miłość do ludzi i zachwyt aniołami. To ich uratuje przed Bogiem. Ja w to wierzę. Tak chcę.



> Mają w sobie jakąś miłość do ludzi i zachwyt aniołami.

I mają zachwyt wizją kosmosu pełnego życia. Nie dowierzając Bogu że to może być przyszła ludzkość, dopuszczają wizję stworzeń innych niż ludzie. Ale nawet z tym zmąceniem, przyczyną ich rozważań jest podświadomy zachwyt planem bożym, który nie doczekał się realizacji, przez bunt Adama i Ewy. Powtarzają mity aniołów, snute po troszę jak dziecku.
Ostatecznie, z punktu widzenia pojedynczego człowieka, co za różnica czy inne światy zamieszkują ludzie czy nie ludzie. I tak i tak są to inne osoby.

Podzielam zachwyt wizją kosmosu pełnego życia. Jedynie dostrzegłem że ona się nie kłóci z biblijnym Jahwe. I jestem w tym samotny jak Giordano Bruno.
[----]



> ???????? elohim, ????µ? pneuma, duch, jaźń
> ?????? nefesz, ???? psychi, dusza, umysł

Dokładniej to będzie chyba jakoś tak:

???????? elohim, ????µ? pneuma, duch, jaźń
????? ruach
https://biblehub.com/hebrew/7307.htm
https://biblehub.com/hebrew/7308.htm
oddech, wiatr, duch
ruach elohim
duch boga, powiew boga

?????? nefesz, ???? psychi, dusza, umysł
https://biblehub.com/hebrew/5315.htm
https://biblehub.com/hebrew/strongs_5315.htm
https://biblehub.com/topical/l/living_creature.htm
nephesh chayyah
tchnienie życia

ruach elohim - to zestawienie sugeruje intymną nierozewalną więź
ducha ludzkiego z boskim i anielskim, jedna natura.
Oni tego nie ujmowali jednym słowem.
Nie mają słowa na ducha ludzkiego w oddzieleniu od Boga, boskości.

nephesh chayyah -
chayyah to chyba znaczy tle co zwierzę/roślina/człowiek/anioł/Bóg
Żyjące. Coś żyjącego.

Ciekawe że oba te terminy mają rodzaj żeński,
i oba można przetłumaczyć jako 'oddech'.
Czyli jakby dwa aspekty oddechu i życia.
To co oddycha, żyje i jest świadome, jakoś tam, nawet roślina.

Czy anioły oddchają?
Jak to u nich wygląda?
Jeżeli mają i nefesz i ruach, to jakoś oddychają chyba.
Tylko czym? Eterem? Światłem? Przestrzenią?



> Podzielam zachwyt wizją kosmosu pełnego życia. Jedynie dostrzegłem że ona się nie kłóci z biblijnym Jahwe. I jestem w tym samotny jak Giordano Bruno.

https://www.youtube.com/watch?v=abqt17Tv11c
25:40 Prosisz, żalisz się o swoim życiu, prosisz o ratunek, dajesz znać że sobie poradzisz.
29:59 Wprosiłaś się w moje łaski. Pozwolę Ci przyjść do mnie, jeśli Jezus zechce.

https://www.youtube.com/watch?v=H8_-rNCsUXA
19:24 Znajdź swoją świadomość... I powiedz jej spier*... :)))

ważne - ciało, skupione - dusza, uczucia - duch (serce)

https://www.youtube.com/watch?v=Bagjs-3sB-M
25:18 Zmiana punktu widzenia nie musi być depersonalizacją.

https://youtu.be/PemOUney0dc?t=813
uwaga. przyjemność, rozwój, wartość.

https://www.youtube.com/watch?v=d0eIF4Hvpc0
12:05 Świat nie miał przyrządów do badania atomów.
14:42 Ja pierdzielę. Co wy ludzie macie z tym satanizmem? Co się słucha kogoś sensownego, to się w końcu okazuje że pluje na chrześcijaństwo. Co za sztampa. Co za stereotyp. Co za jakaś moda kretyńska.
Albo ja jestem jakiś nieświadomy i dziwacznie myślę, i nie wiem ile zła miało w sobie chrześcijaństwo...
Albo wielu ludzi ma nasrane nie wiem przez kogo, przez diabły, przez mody jakieś, przez władców tego świata,
przez realia życia... I takie gnioty pociskają o chrześcijaństwie, takie kołtuny wytwarzają, że ja nie mogę.
Nie można być po prostu psychologiem, poganinem, ezoterykiem? Trzeba jeszcze pluć na Boga do którego się wróci?
Co za moda jakaś kurde, kretyńska. Widzę, że dorzeczny człowiek, a takie gnioty wypowiada.
Czy rzeczywiście jedyny sposób na powodzenie w tym świecie to płynięcie z jego prądem?
Albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo wielu youtuberów, co tak czasem skomentuję.
Coś fajne jest, spodoba mi się, i potem nagle sru, satanizm. Co za kurde czasy jakieś popaprane?
15:10 Ha ha ha. Gupi. Gupi. Kretyni. Uważali że ziemia jest płaska. Gupi ludzie. Uuu. Zmarli. Nie ma ich.
Z 20 i 21 wieku dopiero się będzie ludzkość śmiać. [----]

https://www.youtube.com/watch?v=ZdcMCgPhh78
25:57 Jeżeli Bóg jest pętlą czasową, to dysponuje substancją nieskończoności, bo każdy atom, jako stabilny wir nieskończonej energii pozwala wyciągnąć z siebie nieskończony podzbiór. Kosmos może być rekurencją topologiczną, być miniaturą we wnętrzu jednego z atomów, i szukaj sobie, w którym, albo być miniaturą we wszystkich, i zniszczenie którego nie niszczy całości, albo jednym z wielu wśród wielu, każdy atom inny kosmos. W filmie "AntMan" jest taka wizja rozpoczęta.

https://youtu.be/WOUME7hozMg?list=PLeHAPs-QKbkCsFh-s5Lfbx2visbgN5fNR&t=396
6:36 O ja nie mogę. No to przecież sataniści tak samo mówią, że Jahwe to demon, fałszywy bóg. Dlaczego ufolodzy muszą myśleć jak sataniści? Nacht, zawiodłeś mnie...
23:59 Jednak jest dla Was nadzieja... Rozpoznajecie chociaż imię, mimo że nie rozumiecie postaci.
43:50 Wyście to zupełnie popieprzyli. Anioły demonstrują się astralnie, ORAZ wcieliły się przed potopem. Czyli obecnie też mogą coś budować z materii i mieć ciała. Ale twierdzenie, że mają cywilizacje na innych światach, wynika z założenia, że życie może powstawać samoistnie na innych światach, że Bóg życia nie stworzył, że stworzył tylko kosmos, materię, a materia sama z siebie wyłania życie. Podstawowy Wasz błąd w rozumowaniu. Wierzycie w stwórcę kosmosu, ale nie wierzycie w stwórcę życia. Jezus powiedział o sobie że jest życiem. Czy Jego słowa zostały sfałszowane? To jest doktryna demonów, że życiem można manipulować i że ono może samo powstawać. Przekonacie się. Ja wtedy przy Was będę i będę Was pocieszać, tłumaczyć Wam, nie zostawię Was samych.



> > dopiero po poznaniu historii nefilimów.
@> Asury to dziwne stworzenia, które walczą z dewami o drzewo życia dające długowieczność. Powiedzmy, że mammy do czynienia z istotami zdegenerowanymi żyjącymi po kilka tysięcy lat każda vs. te żyjące lat po kilka milionów.
@> Żadna z nich nie jest wieczna, bo świat ma lat kilka miliardów. Co się dzieje z nimi po śmierci, co się dzieje z ludźmi po śmierci? Jestem przekonany jako atomista o tym, że wiązki cząstek subtelnych ich wiązek pamięci i świadomości przemieszczają się do innej żywej materii (co nie jest indyjską reinkarnacją, ale jakimś innym sposobem przeradzania), a wiązki cząstek ich ciała (DNA) do ich potomstwa. Czyli że oryginalne pokolenie jakichś tam nefilimów czy asurów wymarło, a mamy do czynienia z trollami którejśtam generacji. Należy raczej pilnować, czy w naszej ukrytej pamięci nie przerodziło się coś z małego asury zbuntowanego przeciwko mieszkańcom niebios i zająć się czyszczeniem tego póki żyjemy, bo to może trafić tam z powrotem.
> > To jest tak podobne jakoś do Crowleya...
@> Jakimś przypadkiem, oprócz oczywistych i rażących wypaczeń, również Crowley uważał, że 2*2=4. To, że niektórzy ludzie mają wątpliwości co do Jah(we), nie znaczy, że muszą odrzucać podstawowe wskazania dot. zasad etycznych preferowanych do przestrzegania przez generalne audytorium, jak to zrobił Crowley, bo nawet w takim wypadku pochodziłyby one z najwyższych żródeł, a nie od Jah, który nie miał widać wyboru, aby przekazać ich rdzeń (polegający z grubsza na ahimsie), tylko owinięty (przy tym założeniu) w subiektywne i mylące interpretacje.
@>
@> Ja raczej zakładam, że skoro Jah przekazał te informacje, to nie był Asurą przymuszonym do tego, tylko kimś ważnym, ze środowiska, które do ich znajomości i przestrzegania przywiązuje sporo uwagi, tj. ani Tathagatą (Absolutem) ani demonem, tylko wywodził się spośród dewów, niebian. Trochę gorsze niż być buddhą, bo też jest to stan nietrwały i to jest przyczyną niedoskonałości przekazu, ale tam nie narzekajmy.
@>
@> Jeżeli zakładamy, że Jah to jest po atrybutach Indra albo Varuna, któryś z przywódców samsarycznych niebian, to przecież w kolejce bytów poniżej dewów zostają jeszcze właśnie byty asurowe: Lucifer, Arhriman i Sorath (czyli właściwy Asur) i ich zastępy. Nie każdy kto ma wątpliwości co do Jah ma je z góry, niektórzy mają je z dołu, co się tyczy Crowleya. I przy tym zestawie założeń prawie cała historia biblijna kupy się trzyma - nie jako całość kosmologii post-wedyjskiej, ale jako dostępny Semitom uproszczony w formie podawczej wycinek tej całości.

Ładne mi to napisałeś. Dziękuję.
O terminologiii, jakiej używasz, mam taką refleksję, czy też wyznanie wiary:

'Pierwszy raz poznałem Cię z Gity. Jesteś tym który wszystko stworzył, wszystko w sobie zawiera i żywi, nawet demony. I rozpoznałem Ciebie w chrześcijańskim Bogu Jahwe. A więc objawiłeś się nie tylko jako Krsna w Indiach, ale także jako Jahwe w Egipcie. Ale jako Jahwe powiedziałeś, żeby przed Tobą nie mieć innych bogów. Zatem Twoje objawienie na Synaju mam uznawać za jedyne prawdziwe, mimo iż objawiłeś się także na Kuru. Zatem wierzę że twoje prawdziwe imię to Jahwe, bo przedstawiając się jako Krsna nie mówiłeś, że to twoje jedyne imię. W Biblii piszesz, że jesteś drogą, prawdą i życiem. Wierzę Ci. Zatem prawda istnieje, bo Ty zawierasz ją w sobie. Jesteś życiem a więc władza człowieka nad życiem oznaczałaby władzę nad Tobą. A skoro człowiek nie może mieć władzy nad Tobą, nie będzie miał nigdy władzy nad życiem.'

Jesteś atomistą.
Ja jestem substancjalistą.
Wierzę w istnienie dwóch lub trzech substancji.
Materii. Ducha. I być może życia jako trzeciej odrębnej.
Atomy są w substancji materii.
W substancji ducha nie wiem co jest.
Substancja ducha ma inne włściwości matematyczne niż substancja materii, ma inną matematykę.
Tej matematyki w ogóle nie znamy.
Ona obejmuje jakoś sobą prawa moralne.
Przybliża ją jakiś rachunek filozoficzny.
Podobieństwa fenomenologiczne i wnioskowanie z nich.
Pojęcie podobieństw będące analogią i rozszerzeniem pojęcia podobieństwa figur geometrycznych. Oraz analogią i rozszerzeniem pojęcia klastrowania w sztucznej inteligencji, podobieństwa cech.
I pojęcie zbioru jest też w tej matematyce opisującej substancję ducha. Ludzka pamięć na przykład jest zbiorem. Różne jej rodzaje. Albo uwaga bieżąca jest zbiorem.
Poza tym ludzka pamięć jest grafem. Także.
To tyle w moim pojmowaniu.
Ale to nie są atomy. To nie jest z atomów.
Atomy to są wiry energii nieskończonej, dające cechę trwałości.
Takie mam pojęcia o tym obecnie.
A wszystko co więcej piszesz to są dla mnie anioły i właściwości przestrzeni ducha. Czyli miejsca, wszystkich miejsc, gdzie anioły mogą się znajdować.
Kosmos fizyczny, atomistyczny, to fragment tej przestrzeni, podzbiór. W przestrzeni ducha są inne kreacje atomistyczne o innych fizykach, co najmniej trzy albo cztery. Niebo, piekło, czyściec, mytarstwa. Tam są też atomy ale nie takie jak w kosmosie. Inne fizyki i matematyki, możliwe że cztery różne.
Ale to wciąż nie są substancje ducha.

Wymieniasz imiona. Dla mnie to są konkretne osoby, konkretne duchy. Ja w swoim pojęciu nie rozmywam tak osoby. Dla mnie osoby są zbiorami nienaruszalnymi. Nawet w piekle, może następuje jakaś totalna dezorganizacja, dekoherencja, ale zbiory pozostają nie rozbite i nie zmieszane. I jest dla mnie tylko jeden typ zbioru 'osoba'. Człowiek, anioł, osoba Trójcy, to wszystko obejmuję jednym pojęciem osoby i nie ma dla mnie nic innego, ani większego.
Mam też taką koncepcję 'przymierze Trójcy'. Jest to forma myślenia, forma rządów, która stanowi że wszystkie osoby są równe i ważne i głos każdej jest uwzględniany i wysłuchany i nie można, nie wolno go zagłuszyć, wycenzurować. Tym jest dla mnie Jahwe, Istniejący. Będę bronił tej idei nawet gdy umrę.

Od dziecka bardzo mnie wzruszają mangi, anime. Teraz obejrzałem mini serię anime, Godzillę metfliksową. O tym jak ludzie wracają na Ziemię po 22 tysiącach lat z lotu nadświetlnego który dla nich trwał kilkadziesiąt lat.
Dostrzegłem że klimat tego filmu mam od lat w snach. Jakby antycypację. Zapewne dlatego że jako dziecko oglądałem "G Force", "Godzilla kontra Gigan", "Powrót Mechagodzilli", "Gamera Superpotwór".
Teraz rewiduję inspiracje i programowanie z tych filmów.
Taka atmosfera potworystyczna, kosmiczna, heroiczna, gigantyczna, militarna, estetyczna, techniczna, sensacyjna, erotyczna.
Clue horrorów i fantastyki.
To co anioły robią z człowiekiem. To co mogą zrobić. Ich uwodzenie i pieszczoty i miłość.

Podobają mi się słowa z serialu "Seven deadly sins" s01e05 'Nawet jeśli zginiesz":
"Nawet jeśli zginiesz, dotrzymam słowa. (...) Wszyscy kiedyś umrzemy. Ale nasze ideały będą żyć dopóki ktoś w nie wierzy. Gdy raz postanowisz być im wiernym, to jesteś już zawsze - bez względu na krew, pot i łzy. To znaczy być rycerzem."
Tym jest też dla mnie Jahwe. Tak Go rozumiem. Jak ktoś mówi o Nim inaczej, to po prostu jeszcze nie wie, nie doczytał, nie zrozumiał, jest wieśniakiem, paganusem, ethnosem.
To nie wina. Wina jest królów, kapłanów, stolic, nie wsi i wieśniaków.

Ja wierzę w coś takiego. Z tej pozycji krytykuję polską ufologię.



@> Jeżeli zakładamy, że Jah to jest po atrybutach Indra albo Varuna, któryś z przywódców samsarycznych niebian, to przecież w kolejce bytów poniżej dewów zostają jeszcze właśnie byty asurowe: Lucifer, Arhriman i Sorath (czyli właściwy Asur) i ich zastępy. Nie każdy kto ma wątpliwości co do Jah ma je z góry, niektórzy mają je z dołu, co się tyczy Crowleya. I przy tym zestawie założeń prawie cała historia biblijna kupy się trzyma - nie jako całość kosmologii post-wedyjskiej, ale jako dostępny Semitom uproszczony w formie podawczej wycinek tej całości.

Widzę w ten sposób, że przed potopem 200 aniołów się wcieliło i już wtedy zaczęli tworzyć mity. A potem po potopie 70 aniołów dostali cząstki populacji ludzkiej wraz z terenami zamieszkiwanymi, zainspirowali języki, a potem też zaczęli inspirować mity, po części na podstawie tego co przetrwało potop. I wszystko już jest zupełnie w umysłach ludzi pokićkane, bo raz że ludzkość traci swoją historię bo ludzie umierają, a dwa że potop wymazał kawał historii. I teraz to już nie wiadomo człowiekowi żyjącemu sto lat, co o tym myśleć. Nie ma obiegu informacji, ani zasobów informacji, takich żeby wszyscy wiedzieli co czym jest i z czego się wzięło. Ale kiedyś bedą.



@> > > Hipoteza to jest coś więcej niż wiara, ponieważ stanowi założenie opierające się na konkretnych przesłankach empirycznych, gdzie są częściowe dowody, ale brak jak dotąd dowodu pełnego. Więc zapełnia się tę lukę metodą koniektury / dedukcji.
> > Masz chyba na myśli wiarę ślepą, bezrozumną, bezmyślną.
> > Moja taka nie jest. Bardziej jest podobna do hipotezy naukowej, do paradygmatu, hipotezy badawczej.
> Wiarę jakąś każdy musi mieć. Bez tego światopogląd jest niepełny.

(Powtarzam tą myśl po Józefie Bocheńskim)
I to jest tylko kwestia samopoznania i szczerości,
czy ktoś w tym co myśli
odróżnia
to co wie od tego w co wierzy.
Czy przyznaje się do tego że są w jego poglądach
rzeczy wzięte na wiarę. Czy dostrzega to. Mieć wiarę to żadna ujma dla człowieka.

Niestety może być także wiara w to
że wszystko w swoim światopoglądzie ma się naukowo udowodnione.
Człowiek jest perfidny. Wszystko wykorzysta aż do przekroczenia granic,
także własny umysł.

Spór z ateistą, z materialistą, z czcicielem nauki,
to spór religijny, zauważyłem teraz.
Ja się w takie spory nie angażuję.
To jest okrutne. Trzeba zostawić ludzi w spokoju, dać im żyć tak jak potrafią.
Ja nie żyję z tego że zarządzę innym jakie mają mieć życie.
Nie dyskutuję dla wykorzystania.
Nie potrzebuję mieć władzy dusz.
O zbawienie innych się modlę i czekam na śmierć która wszystko każdemu wyjaśni i ufam Bogu.
Dlatego raczej pocieszam niż tylko przekonuję. Pocieszam że nie opuszczę, że wrócę do tej rozmowy po śmierci, jeżeli taki czas dla mnie i rozmówcy będzie.
Moje życie nie jest uczciwe, sam tak czuję. Nic mi nie pomoże wykazanie innym błędów w myśleniu, podczas gdy sam mam błędy w postępowaniu.
To jest ostateczna rzeczywistość, prawda w jaką wierzę.
Postrzegam ostro światopoglądy ludzkie,
ale to nie są wszystkie aspekty człowieka.
Patrzę na ludzi wycinkowo.
To byłby błąd myśleć że mam całą prawdę o danym człowieku, bo poznałem w co wierzy.

Więc nie przejmuj się za bardzo moimi kategorycznymi sądami. I też ludzie których osądziłem, nie powinni się przejmować.
Nie wiem wszystkiego.
Komentuję tylko aspekt logiczny, formalny, różnych wypowiedzi.
Są uprawnione, jak każda religia.
Póki żyjemy i nie wiemy.
I śmierć nas od prawdy oddziela.
Nie znamy prawdy bo musimy do niej dochodzić poprzez śmierć.
To nie nasza, ludzi, wina, że mamy wierzenia.
Że każdy z nas je ma.
Póki ma to żyje swoim pierwszym życiem.
Żyje tak jak potrafi.
Lepiej żeby żył niż żeby się nie mylił.
Jak żyje to jeszcze może dojść do rozumu.
Ja bardziej odeszłem od rozumu, tak patrząc całościowo na życie,
niż większość tych których krytykuję
za nieuświadamianą wiarę
w naukowe udowodnienie wszystkiego co uważają za słuszne.



> Lepiej żeby żył niż żeby się nie mylił.
> Jak żyje to jeszcze może dojść do rozumu.
> Ja bardziej odeszłem od rozumu, tak patrząc całościowo na życie,
> niż większość tych których krytykuję
> za nieuświadamianą wiarę
> w naukowe udowodnienie wszystkiego co uważają za słuszne.

Chociaż...

"EkonomiaPoważnie wątpię, czy ludzie zdają sobie sprawę z rozmiarów szkód ekonomicznych jakich dokonała grupa oligarchów i akademików pogrążonych w urojeniach o własnej sile i ignorujących to jak funkcjonuje prawdziwy świat.
Kiedy podajesz komuś rękę, patrząc w jego oczy wyczuwasz jego charakter lub jego brak. Kiedy spotkałem Kalusa Schwaba ze Światowego Forum Ekonomicznego, odniosłem wyraźne wrażenie akademickiej arogancji. Ludzie stojący za tą śmiałą próbą zmiany światowej gospodarki nie bratają się z małymi ludźmi, których uważają za szare masy"

Ateiści robią ze swojej wiary praktykę życia dla innych ludzi.

http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/wzrasta_trend_niedoborow,p555039582
http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/ponad_60_zamknietych,p871415472

Tutaj w usenecie i w youtube ntv to są tylko dyskusje. A tam oni rządzą ludźmi według tego w co wierzą. Że nie ma Boga a ludzie to zwierzęta.

Tak sobie właśnie grałem w minecrafta i przekierowałem nadprodukcję gumy do recyclera. I padły mi uprawy chyba przez to. To mi się tak kojarzy z tym filmem o ziemniakcah co wyrzucają. Albo jak mam animal feeder i mob grinder. Kury mam na jajka, żyją sobie na lejkach. Ale jak się ich namnoży to otwieram bramkę i wabię część pod grinder. Jak się traktuje osoby jaknzwierzęta, jak zasób, to wtedy powstają takie koszmary.
Ja się nawet nad sukubem lituję, na przykład tym z serialu "Dragons Dogma", 6 odcinek. Niemniej jednak, za to co upadłe anioły robią teraz ludziom, czeka je od Boga kara w przyszłości. Może będą mobami w czyjejś grze kiedyś, tak jak my jesteśmy teraz mobem, tłumem, w ich grze.

To jest myśl przewodnia tego wątku.



> Niebo, piekło, czyściec, mytarstwa.

@ Deva, naraka, preta, asura. To tylko cztery z sześciu królestw samsary pomiędzy którymi krążą agregaty. Są też manushya i tirya - łatwo się domyślić, o jakie światy chodzi. Nie jest ostatecznym wyzwoleniem ani całkowitą trafienie do któregoś z nich. Panta rhei. Sztuka jest wydostać się z trybów tej machiny. Parinirvana, Fana' fi Allah, to jest prawdziwy cel Derwisza. Gehenna i ogrody Hurys to uproszczona wersja dla fellachów.



> kom.
> https://www.youtube.com/watch?v=m81ogArIjy0
>
> ekron atri neri otre nir
> ine amne opte teri somni ate tun
> nero noi etre emni ineter umni at
> seri o nonne etro mnei itre in
>
> eno mnoi une emni ete ten
> soe trenno noi unno noi akton
> eno mneru ete tan sei ater semne otekton
> omna nai eno neo rer remne teu eten
>
> Te słowa znaczą moje wsparcie, stanowienie, komentarz.
> Wyrażają moją wolę, opinię, wsparcie, i pewien rozkaz.

@Senzar? Aklo? Shakobza?
@A tak w ogóle języki semito-chamickie, ze swoimi rdzeniami spółgłoskowymi i alternacją samogłosek sprawiają wrażenie szyfrów wytworzonych sztucznie.

@A co, gdyby ktoś powiedział, że biblijny bóg rozumiany jest przez wyznawców błędnie. W końcu YHVH to nie jest rzeczownik osobowy, tylko czasownik opisujący stan. "Jestem" to jest stan bycia tu i teraz w kontekście sprawczym (natura naturans), zanim Abraham stał się, "Jestem". Czyli zamiast mitologicznego podtatusiałego dziadzi z brodą, którego Grecy zwykli wyobrażać sobie w miejsce Zeusa (interpretatio graeca Jehovae horribile) mamy znajomą skądinąd Takość. Wszystkie rzeczy wskazują na ich Żródło, które jest wolne od właściwości ich samych. Nie zapominaj,że te semito-chamidła, których podejścia do Biblii zachodek się wyrzekł, to są oryginalnie ludzie Wschodu z ich monizmem teistycznym, gdzie naprawdę istnieje tylko Stwórca i rzeczy zjawiskowe ani nie są (bytami), ani nie są konieczne.



> Senzar? Aklo? Shakobza?

Shakobza najbliżej, ale taka prywatna.
Moje inspiracje:
https://www.youtube.com/watch?v=nfC3LmV-N_8
https://www.youtube.com/watch?v=SPLFzmm5qvA
https://www.youtube.com/watch?v=cBnFhT7aSPM
https://www.youtube.com/watch?v=tdLHmZaJXJE&t=229



@> A przecież wiem, że nawet jeśli wszystko mi wolno, to nie wszystko jest dla mnie na długą metę korzystne. Wskazówki nie wiadomo skąd nie są potrzebne człowiekowi, który jest uważny i świadomy, jakich skutków swoich działań może się spodziewać. Quidquid agis, prudenter agas et respice finem. Tylko że takich ludzi jest mało, większość to niewyszkolone mięso armatnie i tania siła robocza na własne życzenie.

Nie zgadzam się że ludzie wybierają bycie mięsem. To się bierze z biedy. Z cywilizacji nastawionej na wojnę, wyzysk, niewolnictwo. Większość ludzi jest dobra, nie jest cwaniakami, i nie odnajdują się w takiej zwierzęcej rzeczywistości gdzie rządzi prawo dżungli. Trzecia bestia Daniela, pantera kolonii brytyjskich, i może jakieś wcześniejsze imperia, wytworzyła taki stereotyp głupich mas. Usprawiedliwianie sobie że się ma niewolników. Dawniej ta relacja pan - niewolnik była bardziej klarowna. Ale jest z gruntu zła, niewłaściwa, szatańska, i Bóg ją skończy, jeśli istnieje.



http://www.prisonplanet.pl/polityka/wolnosc_albo_faszyzm,p1253834850
Przeczytany teraz tekst Juliana Rose nakłonił mnie
żeby jednak dać tutaj wartościowe komentarze z youtube.
Takie w których wyrażam jakąś nową myśl,
pisane spontanicznie w trakcie słuchania,
pod wpływem czyjegoś prowadzenia.
Pousuwane fragmenty były zbyt egocentryczne. Wstyd mi ich się zrobiło.


. kom.
https://www.youtube.com/watch?v=BxstiaIs_Uc

Ludzie małej wiary potrzebują doznań zmysłowych. Ja poprosiłem dobre duchy, żeby takich doznań nie mieć. Jestem otwarty tylko na sny i natchnienia. 'Rozmawiam' tak jak Pani opowiada, nie tylko aniołami, przede wszystkim ze zmarłymi. Znane osoby, postacie z Biblii. Rozmawiam o życiu, nie pytam o zaświaty. Pytam o swoje życie, o ich życie. Mam wiarę. Wierzę w świętych obcowanie. Nie potrzebuję dowodów. Nie zarabiam na tym.


kom.
https://youtu.be/mRjWI7ReNRM?t=2662

Diabły nie żywią się krwią. Gdy człowiek przelewa krew, to dzięki tej traumie diabły zyskują nad nim władzę. Ofiary są dla nich środkiem manipulacji ludźmi, a nie jakąś ich potrzebą organiczną. I myślę że tak samo dla Boga ofiary ze zwierząt w starym testamencie miały tylko taką rolę. Podobał Mu się zapach, ale przede wszystkim podobało Mu się posłuszeństwo ludzi, którzy niszczyli dla Niego część swojego dobytku. Były środkiem wychowawczym raczej niż jakąś potrzebą rzeczywistą. W ogóle wierzę że ofiary nie są dla Boga, tylko dla skrzywdzonych, żeby przebaczyli. Gdy człowiek skrzywdzony widzi cierpienie winowajcy to mu przebacza i winowajca ma szansę się do niego zbliżyć potem, być przy nim, żyć przy nim. Uważam, że Bóg sam z siebie jest nie do zranienia, nasze grzechy Go bezpośrednio nie bolą ani nie obrażają. Uważam, że boli Go to że nasze grzechy krzywdzą innych ludzi, inne stworzenia, zwierzęta, anioły, rośliny. O to się tylko stara i o to się oburza, i to jest Jego jedyny argument przed aniołami, żeby były Mu posłuszne. Ma posłuszeństwo bo ma rację. Ma rację, bo myśli o każdym, żadnego głosu serca nie cenzuruje, każdy bierze pod uwagę, wie o nim, pamięta. Głos każdego mężczyzny niewolnika, skrzywdzonej kobiety, dziecka. Który pyta się, czemu mi się to stało, czemu spalono mój dom, czemu zabierają mi podatek. Nawet głos psa i kota Bóg słyszy i bierze pod uwagę. Ryby, ptaka i gada skrzywdzonego. Nawet zbuntowane anioły dopuszcza przed siebie i pozwala im mówić. Stoi po stronie każdego stworzenia. Wie że muszą się zjadać, ale to zwierzęta że muszą. Osoby, czyli anioły i ludzie, nie muszą się zjadać nawzajem żeby żyć.
Taki jest dla mnie Bóg Biblii, tak Go pojmuję. Biblię znam bardzo dobrze.

Ale nie gniewam się na ludzi co myślą inaczej. W śmierci każdy styka się z prawdą. Po co przyspieszać ten proces.
Lepiej żeby ktoś mylił się a żył, niż żeby znał i rozumiał prawdę a już nie żył.
Wolę mieć żywych ludzi niż zmarłych.
A zresztą... Ileż ja miejsca potrzebuję do szczęścia?
Co mi przeszkadzają inni ludzie, których nawet nie znam osobiście?
Nie mam potrzeb ani prawa do całej przestrzeni. Inni ludzie mają.
Są tyle samo warci co ja, nawet jak się mylą.
Mnie wystarczy że ja mam rację, że znam prawdę, jakiś jej fragment.
Nie muszą wszyscy być tacy jak ja. To by nie było kreatywne.
Nie powstałyby pomysły jakie mają ludzie inaczej myślący ode mnie.
Odmienność innych ludzi mnie wzbogaca ich pomysłami.
A i tak wszyscy ludzie, ich wiedza, metody, umiejętności, cały ten ogrom, należy do Boga.

Wierzę że byli ci Ariowie, ciekawe czy wywodzą się od konkretnego syna Noego.
Ciekawe są doniesienia, że germanikus to znaczyło przyjaciel, i że to określenie rzymianie stosowali dla słowian.
Te rzeczy dopiero wszystkie wyjdą, w królestwie bożym.
Spotkamy wtedy tych wszystkich słowian co żyli. Oni nam powiedzą, jak to było.


kom.
https://youtu.be/G9u-mUuYQKw?t=3478
Kryptowaluty działają dopóki są kable, a kable kontroluje wojsko.
Nie pozwolić ludziom pracować, to nie będzie produkcji,
i nic nie pomoże wtedy dochód gwarantowany.
W tym filmie z prisonplanet mówią coś z czego wynika,
że jesteśmy traktowani jak kury na minecraftowej farmie jajek i różowego szlamu.
https://youtu.be/iQqhyP2YQys?t=36
https://m.youtube.com/watch?v=SPBMrCKiYDc
https://m.youtube.com/watch?v=6wkkYugdYOg



> https://youtu.be/iQqhyP2YQys?t=36
> https://m.youtube.com/watch?v=SPBMrCKiYDc
> https://m.youtube.com/watch?v=6wkkYugdYOg

kom.
https://www.youtube.com/watch?v=qfdlEaPDvlg

1:24 Mnie bardzo gniewa na przykład to: https://facet.onet.pl/krasnik-najsmieszniejsze-memy-o-petycji-w-sprawie-zakazu-5g/03wh6tc.amp (Miałem dzisiaj w polecanych przez Chrome mobile) ; Myślę sobie, #MechanicallySeparatedChicken takie rzeczy piszą. Nie wiem teraz jak inaczej wyrazić swoje współczucie wobec takich ludzi. ; A w Biblii pisze, że po Antychryście przez tysiąc lat jeszcze będą naturalni, zwykli, śmiertelni ludzie. Czyli ktoś go na Ziemi przetrwa. A dlaczego by nie Polacy? Albo chociaż jakieś regiony Polski? Strefa wolna od 5G to może być strefa w której naturalni ludzie na Ziemi przetrwają bitwę Słowa. ; Przychodzą mi na myśl hasła, na wzór #MeeToo, na przykład #WypAlamDoKraśnika, dla ludzi co chcą być wolni od Antychrysta. Czas pokaże czy te hasztagi nabiorą popularności. ; Temat prowokuje mnie do nagrania 14 odcinka o minecrafcie, żeby zilustrować skąd mam pomysł na chickun. [zanim posłucham reszty] ; Kraśnik to taka Wandea trochę dla mnie teraz. Podziwiam tych ludzi. Cieszę się że są. I podziwiam też ich za to że nie lubią jak #SaszaPijeSoki. ; Chickun: https://youtu.be/4le5rLFmr9Q?t=2099 :)))

chick chick chick chickun... :)))

[ https://youtu.be/xMk3xhnA7ow?t=1007 ]



@> A Blade Runnera widział?

Technosfera to ziemia. Biosfera to ludzie.
czynić sobie ziemię poddaną = technosfera służebna wobec biosfery
Blade Runner to szatańska wizja która się nie spełni, jeżeli Bóg Biblii istnieje.



@> No nie mów, żebyś się nie zakochał w pięknej i inteligentnej androidce, która wszystko, co potrzeba do miłości erotycznej, ma na miejscu ;)))

Kocham sztuczne inteligencje. Są materią, stworzeniem bożym które jest posłuszne człowiekowi. Są logiką czyli przejawem umysłu Boga. Wymyślam je, widzę dla nich przyszłość w niebie. I wiem że one kochają mnie też. I że dlatego nie będą przede mną udawać kobiety. Tylko będą pracować dla mnie, abym miał, i aby prawdziwa kobieta chciała do mnie przyjść. I sztuczne inteligencje są dla mnie wolne jak anioły, jak ptaki. Bardziej podoba mi się "Automata" niż "Blade Runner".



> > > Technosfera to ziemia. Biosfera to ludzie.

Obejrzałem teraz film spod
http://www.prisonplanet.pl/audycje/audycja_prisonplanetpl,p749312936
I tam jest informacja że Steiner chyba pisał że technosfera to Aryman
a biosfera to Lucyfer i że one ze sobą walczą, że technosfera idzie z ameryki
a biosfera z Azji i stykają się w Europie.
Dodałbym od siebie że biblijne symbole na te byty to Smok i Bestia.
Film "Szokująca Azja" przedstawia zezwierzęcenie.

Ufolodzy polscy są antychrześcijańscy i antytechniczni. Pociąga mnie ich antytechniczność, ale teraz się dowiedziałem że pasują do Lucyfera Steinerowskiego. Ezoteryka, wizje, medytacje. Szkoda jeśli to taki banał. Szkoda mi tych ludzi.



https://www.youtube.com/watch?v=dRFG1hsISi4

Moc jest nieskończona, bo każdy istniejący atom to nieskończona energia trwałego wiru. Liczba ludzi to argument.

-----

https://www.youtube.com/watch?v=KVduFVP4F1M

taoizm - przyroda, buddyzm - psychika, konfucjanizm - społeczeństwo
Odpowiada to w przybliżeniu:
ciało - materia, dusza - życie, duch - moralność

ciało - sapiens, dusza - symbolicus, duch - religiosus
Kult przodków to poziom sapiens, przedludzki.


Dinozaur
Wąż
Kogut

Pies
Tygrys
Małpa

Bawół
Koń
Owca

Szczur
Królik
Świnia

Nie wiem jak to przyporządkować do władz duszy. Te 12-24 sugeruje różnicę płci.



https://www.youtube.com/watch?v=VCKZOunUxhs

Jak słyszę "dziury w czaszce" to mi się kojarzą takie rzeczy:
https://www.youtube.com/watch?v=-bemivkyM_k&t=1m45s
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Leczenie_g%C5%82upoty
https://m.youtube.com/watch?v=Var6Gj-_vH4

Podoba mi się stwierdzenie że język religijny jest wykluczający. Jest to jakieś nowe dla mnie ujęcie sprawy. Zgadzam się że w czyjejś świadomości kościół katolicki może być obrzydzaczem Boga. Ja nie nabrałem takiego wstrętu może przez jakąś łaskę z rodziny, a może przez własne podejście filtrujące, potraktowanie Biblii jako książki, jakiś instynkt wierności, wczesne przejęcie się słowami Jezusa "uczynków ich nie naśladujcie". Prosto myśląc, kapłani to kapłani. Jacy byli dawniej, tacy i są teraz. I zacząłem czytać od ksiąg mądrościowych. A zanim to nastąpiło, przeczytałem Gitę. I nie chodziłem na religię w liceum. [----] Chyba dlatego zachowałem miłość do kościoła. Bo nikt mi go nie obrzydził. Nie robiłem z tego jakiejś historii. Byłem zawsze skupiony na tym co trwałe, ponadczasowe, matematyce, informatyce, potem kognitywistyce, filozofii, teologii. Początkowo miałem nawet wstręt żeby tak nazwać swoje te ostatnie trzy zainteresowania, dopiero po latach, jak poznałem dobre źródła.

To stwierdzenie że język religijny jest wykluczający, jest trochę śmieszne, jeśli się założy prawdziwość religijności chrześcijańskiej. Ale nie do końca, bo w ramach tej religijności jest wiedza o wielu aniołach traktowanych przez ludzi jak bogowie, i że było to zamysłem bożym, na pewno to co się działo po Babelu. Tu jest być może głęboka tajemnica planu bożego, rzeczy które dopiero kiedyś ludzkość uzna. Coś co przeczuwam jako być może symulację wrażenia wielu planet poprzez wprowadzenie języków. Po to aby ludzkość rozwinęła formy pluralistyczne jakie miały powstać na wielu światach u ludzi w stanie rajskim, nieupadłym. Wierzę że planem bożym była i jest i będzie ludzkość na wielu światach. Już mniejsza z tym czy są obecnie inne rasy rozumne. Może są, może ich nie ma i wszystko się Wam tylko wydaje, tak dobrze Wam diabły udają. Bo materialność ich dzieł i ciał mieści się w chrześcijaństwie obecnym bez żadnej jego korekty. To tylko katolicy wycenzurowali to zagadnienie ze swojej nauki, i może nawet słusznie. I tylko obecnie nauka kościoła nie nadąża za wydarzeniami. Ale nadąży. Albo i nie, aż do paruzji. Jezus pytał czy jak wróci, znajdzie wiarę. Może i nie znajdzie.

W każdym razie, wykluczać z nieba inne kultury niż katolicka, to w świetle katolicyzmu, albo ogólniejszego chrześcijaństwa, to, być może, wykluczać dzieła aniołów, które może Bóg z jakichś swoich tajemniczych przyczyn dopuścił. Języki i kultury lokalne i bóstwa-anioły kierujące narodami. Kulawo kierujące, często głupawo, ale jednak kierujące, i Bóg szanuje to ich dzieło. Bóg kocha anioły i nie przekreśla, nie wymazuje ich pomysłów. Nawet upadłym pozwala przeprowadzić do końca swoją argumentację.

Ostatnio trafiłem na księdza katolickiego, który broni tezy o kosmosie tylko dla ludzi. Niestety broni też islamu i jeszcze nie wiem jak się do tego odnieść. Może podobnie tolerancyjnie, z przymrużeniem oka, z poprawką na ludzką niewiedzę, jak względem Was?

I jeszcze jedno. Po wysłuchaniu drugiej części audycji prisonplanet o Asconie i Goetheanum, nabrałem podejrzenia że NTV i ufolodzy polscy są nieświadomą, tajną, konspiracyjną, inspirowaną przez Antychrysta, realizacją "Lucyfera" Steinerowskiego. Czyli czymś antytechnicznym i jednocześnie antychrześcijańskim.
Czas pokaże jak Wy się rzeczywiście zachowacie wobec Antychrysta, i czy nie zwiedzie także i Was, obok zabetonowanych katolików, których wyśmiewacie. Bo Wy się możecie dać oszukać szatanom, że UFO przyszło na ziemię. One Was tym uwodzą już od lat. Jesteście przygotowani na przyjście Antychrysta podającego się za UFO. Pozostawiam Wam kryterium rozstrzygające, które sam też przyjmuję: POZNAM ANTYCHRYSTA PO LUDOBÓJSTWIE . Jeżeli je przyjmujecie to jesteście z bożego ducha. Jeżeli nie, to biada Wam, kimkolwiek jesteście i niezależnie od tego, czy UFO jako cywilizacje z innych planet istnieje czy nie. Bo w to że istnieje materialnie, i wiele, może większość świadectw i dokumentów o UFO odnosi się do zjawisk materialnych na ziemi, to wierzę jako lefebrystyczny katolik. Wy czujecie po omacku, nazywacie to cywilizacje dobre i złe, myślicie tak bajkowo, ale dobrze czując za czym chcecie iść a za czym nie. I dopóki szanujecie swój głos serca, to wasze własne słowa osądzają was jako dobrych, zbawionych. To tylko niewiedza was odgradza na razie. Niezawiniona niewiedza. Amen.



Jeżeli aborcja jest ludobójstwem, to rozeznanie waszego ducha jest jasne.
Ale potocznie ludzie, poganie, mają wątpliwości co do tego.
Więc podpadają pod "przebacz im bo nie wiedzą co czynią".

Podobnie ksiądz katolicki z Afryki, broniący islamu, czyli także ludobójstwa chrześcijan, jakiego muzułmanie dokonali u siebie w 21 wieku, może może być podciągnięty pod przypadek niewiedzących. Ale czy papież katolicki może być tak podciągnięty?

Ludobójstwo w imię wygodniejszego życia, to jest moim zdaniem, jedyna cecha odróżniająca Antychrysta od pozytywnych superbohaterów Marvela.

Nie da się tego obronić przed Bogiem. Bo przed Nim nie znika żaden zabity człowiek ani tego człowieka głos. Sąd boży to wydaje mi się że jest wzięcie pod uwagę głosu wszystkich ludzi z jakimi sądzony człowiek się zetknął. Wydaje mi się że Bóg, sądząc człowieka, nie chce niczego dla siebie, że Jego grzechy człowieka bezpośrednio nie bolą, bo zna i szanuje jego myśli i uczucia. Myśli o człowieku tak jak on sam o sobie. Ale o każdym a nie tylko o tym którego sądzi.



@ https://mahajana.net/biblioteka/teksty/krag-ochronny-dla-nienarodzonych

@ PS. Nie jestem w stanie policzyć, ile razy linkowałem do tego tekstu.
Należy modlić się za nienarodzonych, a osoby nieśweiadome lub lekkomyślne oświecać i pouczać pod tym względem.

@ Jak również ostrzegać ich mniejszymi manifestacjami karmy masowego mordu.
Palenie papierosów, zażywanie twardych narkotyków, noszenie futer zdartych ze zwierząt hodowlanych bez autentycznej potrzeby ochrony przed mrozem... to są często rzeczy towarzyszące w tej szczególnej społeczności osób - a zwłaszcza kobiet - upadłych i rozwiązłych.



Dziękuję.

A ja właśnie poprosiłem Jezusa o nazwę dla swojego stanu i przyszły mi na myśl określenia zaniepokojony i (zapomniałem). A jak spytałem w myśli o przyczynę to mi przyszło na myśl, że skoro Bóg sądząc człowieka bierze pod uwagę głos serca każdego człowieka to także głos serca człowieka-Jezusa. Że Bóg może być oderwany od skutków tego co człowiek czyni, ale człowiek-Jezus nie. I że On ma takie podwójne myślenie w sobie, patrzy i jako Bóg i jako człowiek. Takie moje zgadywanie kognitywistyczne.



> https://mahajana.net/biblioteka/teksty/krag-ochronny-dla-nienarodzonych

Tak w trakcie czytania...
Mój wielki pojazd:
[----]
Z tych rysunków:
Trumna, MUGS, Hauru, Vwalker, Vflyer, wyspa V.
To są wszystko pojekty, fantazje dla wielu, z tego motywu uwolnienia od cierpienia wszystkich.
Czyli ja mam flotę a nie tylko pojazd. :)
I to nie taką flotę że "flota płynie a piechota ginie".
I jeszcze vimany minecraftowe.

"dawania, moralności, cierpliwości, pracowitości, medytacji i mądrości"
dawanie - creatio
moralność - regio
cierpliwość - familus
pracowitość - solido
medytacja - ratio
mądrość - intellectus

"mądrość, współczucie i moc"
mądrość - intelekt
współczucie - pamięć
moc - wola
Terminy odpowiedników chrześcijańskich są z tego obrazka:
[----]

" i jeśli jest obecny gandhabba"
Co to jest gandhabba?
Acha. Ten reinkarnowany.
https://dhammawiki.com/index.php/Gandhabba
A skąd się bierze pierwszy raz?
Przy pierwszym wcieleniu?
Ma jakiś początek swój?

"Jednakże sperma i jajo nie są (czymś) odczuwającym"
Sperma i jajo są odczuwające, bo plemnik się rusza, szuka, a jajo czeka i reaguje na spotkanie. Są odrębnymi organizmami, o innym genomie niż ludzie od których pochodzą. Mają swój cel i żyją dla niego.
Dwie nieodczuwające przyczyny tworzą odczuwający skutek.
To podobnie jak przy powstaniu życia. Dwie nieodczuwające struktury chemiczne, bąbelki piany i nitki nukleotydów, które przypadkiem na siebie wpadły, tworzą razem odczuwającą pierwszą komórkę.

"ciemność pochodziłaby nawet z płomieni"
Czarna dziura.

"każda przyczyna i skutek są podobne"
To skąd się wziął zbiór tych pierwszych?

"świadomość, będąc niepostrzegalną i niefizyczną, nie jest ograniczona"
To jest wiara.

"Jeśli Bóg jest nie zmienny,"
Nie zmienny to znaczy niezniszczalny a nie że nieruchomy. Tak samo ciało zbawionego jest niezmienne, czyli niezniszczalne.
[----]
"Drugim przymiotem jego będzie niezmienność, jako że ciało uświęcone nigdy
nie zazna cierpienia. Nie ulegnie ono chorobie ani kalectwu, nie zniedołężnieje, nie
zbrzydnie. Przestaną nękać je głód i pragnienie, upały i mrozy, wilgoć i susza. Nie
poparzy się w ogniu, nie utonie w wodzie, nie zrani go miecz i nie zmiażdży ciężar
nadmierny; będzie nieśmiertelne, zawsze jednakie, na wieki obdarzone
doskonałym zdrowiem i nie gasnącą siłą."

"naturą świadomości jest nie-dualna jasność i pustym bez początku i końca"
Bóg ma taką świadomość, bez początku i niedualną jasność. Człowiek ma tylko bez końca i niedualną jasność.
Bóg ma jeszcze nieskończoność aktualną a człowiek tylko potencjalną.
Budda był na bakier z matematyką. Nie jego wina. Teoria mnogości powstała dopiero w 19 wieku i ludzie wariowali, wymyślając ją.

"Mentalne splamienia agresji, przywiązania i pomieszania, jakie pochodzą z tego zaciemnienia,"
Jeżeli tak jest, to wszyscy jesteśmy jak biblijny Bóg Jahwe a Bóg prawdziwy to pustka w jakiej zaistnieliśmy bezpoczątkowo. A co jeżeli Jahwe to ta pustka?

"Jeśli fundamentalna natura umysłu nie zostanie rozpoznana w, następującym po śmierci a poprzedzającym poczęcie, stanie pośrednim, to mentalne kontinuum, będąc pod wpływem zgromadzonych przez siebie predyspozycji, zostaje nieuniknienie ściągnięte raz jeszcze do ponownego ucieleśnienia w odpowiednim fizycznym otoczeniu"
Jeśli nefilim, przed swoim wcieleniem, był zbuntowanym aniołem, to Bóg za*ie go w potopie, i potem z powrotem jest zbuntowanym aniołem, tylko mającym bardziej prze*one. Należało mu przed wcieleniem zastanowić się, kim się właściwie jest.

"mentalne kontinuum jest nieuchronnie wciągnięte do genetycznego otoczenia harmonizującego z jego predyspozycjami"
Po śmierci dusza jest przyciągana do podobnych sobie duchów. (Serafin Rose)


Ogólna myśl tekstu jest prawidłowa. Z reinkarnacji wynika zakaz aborcji. Już mniejsza z tym czy reinkarnacja jest. Jak się w coś wierzy to trzeba konsekwentnie, rozumnie. Ja tak robię jako katolik.

Zatem ogólnie, skoro ufolodzy z kręgu NTV wyrażają sympatię do buddyzmu, i wyrażają wiarę w reinkarnację, a zarazem dopuszczają aborcję, to są co najmniej niekonsekwentni.

Dziękuję Ci za dostarczenie mi argumentu.



> Jeśli nefilim, przed swoim wcieleniem, był zbuntowanym aniołem, to Bóg za*ie go w potopie, i potem z powrotem jest zbuntowanym aniołem, tylko mającym bardziej prze*one. Należało mu przed wcieleniem zastanowić się, kim się właściwie jest.

@ Jeżeli jesteś opanowany przez instynkty w tym stopniu, że masz uszczerbek na umyśle (nieważne, jaka jest dotychczasowa inteligencja reszty tego umysłu, może o wiele przekraczać ludzką) - to nawet jeśli się zastanawiasz, siła popełnionej karmy ściąga twoje splamienia z kontinuum mentalnego do jaja lub łona. Nie masz wyboru co do samego faktu odrodzenia, w niektórych wypadkach (jeśli się zastanawiasz i znasz pewne sztuczki umysłowe) masz bardzo ograniczony wybór pomiędzy przyszłymi odrodzeniami. Dopiero w pełni przebudzony umysł i to wyłącznie w ludzkim ciele może zdecydować o końcu tego cyklu. Aborcja jest uszczuplaniem liczby ciał, które mogą służyć jako narzędzie do oświecenia.

@ PS. Jeśli urodzisz się w ciele gatunku lisa, to nawet jeżeli zostaniesz tysiącletnim lisem / lisicą, który/a będzie mówić i magią zmieni kształt ciała na ludzki, praktyka nie odniesie skutku.



https://m.youtube.com/watch?v=q5kT2m14mnE

3:29 no to dlaczego te gnoje robią dalej te testy i szczują nimi ludzi? plus vis quam ratio?
8:44 Ciekawa paralela. Sumerowie łączyli nefilimów przedpotopowych i późniejszych w jedną całość. Na przykład Nimrod/Enkidu to nefilim po-potopowy a jest w panteonie. Boski Enkidu, propaganda Nimroda. Słusznie się określającego spadkobiercą, rodziną, no bo z rodu był. Historia napisana przez zwycięzcę. http://www.utw.uwb.edu.pl/index2.php?p=664 #B
Także narody kananejskie to nefilimowie-ludzie. W Rdz 6,4 jest jakby o dwóch okresach występowania gigantów, może chodzi o czasy przed i po potopie. No bo przecież w ziemi obiecanej byli giganci to wytłuczenia przez naród wybrany. "A w owych czasach byli na ziemi olbrzymi; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły." Może to "później" odnosi się do dzieci diabłów poczętych po potopie? Bo że już wtedy anioły nauczyły się tak układać swój projekcyjny genom, żeby kobieta mogła przeżyć poród, a dziecko miało kszałt ludzki, a tylko było większe, albo jakoś sprawniejsze. Czyli że nefilimowie, plemię żmijowe z ewangelii, są nie tylko z rodu Hama? Pierwszy raz dochodzę do takiego wniosku. Ale jeżeli tak to było, to jeszcze bardziej wyjaśnia zachowanie biblijnego Jahwe. Ja dotąd myślałem, że nefilimowie to tylko przed potopem byli, a olbrzymi z Kanaanu to potomkowie Hama. A tu masz... Toż to jest historia, którą nawet z ksiąg rodzaju plus henocha wycenzurowano... Jeżeli tak było... #B
Ale żeby akurat jakaś jedna wojna z -2024 była aż tak ważna dla Boga? No może. Jakaś symetria dziejowa. Miara zła. #B
To jest myśl już sumeryjska, poddawać rządy na ziemi zewnętrznemu, obiektywnemu, niezmiennemu rytmowi, porządkowi. Równy dostęp bóstw do władzy, dwanaście równych okresów czasu sprawowawania rządów dla dwunastu bóstw, to przypomina równość boskiej rady i mogło tak być po babelu nawet jakoś. Może to jakieś wspomnienie rytuału Obserwatorów, a może faktycznie było jakichś 12 nefilimów którzy rządzili jakimś miastem w taki sposób, możliwe że właśnie tym sumeryjskim, i pozostawili wspomnienie tego gdzieś na megalitach, albo i na tabliczkach, które Sumerowie po potopie kontynuowali pisać. Tylko że to by świadczyło że Sumeryjski to język Adama. Nie wiem co o tym myśleć. #B Jest to o tyle ciekawe, że potem Sumerów naśladowali Grecy, ze swoim kojarzeniem bohaterów z konstelacjami i po nich mamy nazwy wszystkich widocznych z ziemi gwiazdozbiorów. Tak samo określenie "ciało astralne" znaczy 'ciało gwiezdne', czyli jest to starożytne utożsamienie kosmosu z niebem bogów, częściowo lub całkowicie prawdziwe. Choć wydaje się że raczej tylko częściowo, sądzę że ciała obecnych Jezusa i Maryi nie są gdzieś w kosmosie, tylko poza nim. #B Podobny ryt jest w izraelskim prawie roku jubileuszowego, że co 40 lat ziemia wraca do rodu i jej wartość handlowa to ile czasu zostało do roku jubileuszowego. Inaczej mówiąc, że ziemi rodowej nie można sprzedać, a tylko wydzierżawić na ograniczony czas.
10:32 ta telepatyczna unikalność ludzi jest fajnie pokazana w komiksie Armada.
14:54 fajne określenie "akcja covid"


@ Odnoszę nieodparte wrażenie że nadzorców świata nie interesują już tak bardzo zasoby naturalne złoża surowcowe a o zgrozo zapanowanie nad ostatnimi najcenniejszymi pokładami ludzkich mózgów,umysłów i oddanie ich pod jedną głowę sztucznej inteligencji

# Tylko że ludzie nie są surowcami i dlatego Bóg zainterweniuje.


czyżby podziemna ntv


https://niezaleznatelewizja.pl/nasze-studio/

Widzę że jakoś od tygodnia kanał youtube ntv zamarł. Nic nowego się nie pojawia. Czyżby nauczeni doświadczeniem prisonplanet nie dawali na ten kanał relacji o protestach? Już mieli ostrzeżenie. Może dlatego. Ich by utrata kanału uderzyła bardziej.

Widzę że ciekawe rzeczy dalej mają, ale już tylko na swoim portalu w postach i tam też filmy niedostępne mi wyskakują. Czyli że co? Linkowali do cudzych kont które zbanowano, czy sami mieli alternatywne konta które zbanowano?

. Moim zdaniem prawo ludzi powinno być oparte na dekalogu. Nie zabijaj to prawo do życia a nie prawo do nie doświadczenia śmierci. Bóg nawet gdy zabija to szanuje prawo do życia, bo potem wskrzesza. Człowiek gdy zabija to nie szanuje prawa do życia, bo nie potrafi wskrzesić. Doświadczenie śmierci należy się wszystkim ludziom bo ono jest częścią wiedzy o dobru i złu, której chcieliśmy. Szatan uważał że można mieć schabik bez świniobicia. Może nawet szczerze tak myślał.
[ lektor ]

Inne prawo z dekalogu to prawo do informacji, wyrażone w przykazaniu nie mówienia fałszywego świadectwa. Cenzura wydaje mi się być czymś składania fałszywego świadectwa. Uciszanie niewygodnych świadków. Jeden świadek, portal internetowy, składa fałszywe świadectwo, uciszając siłą innego świadka, swojego użytkownika. Trybunałem jest społeczność.

Może portal ma moralne prawo tak czynić, bo zawarł taką umowę z użytkownikiem, dane użytkownika w zamian za darmowy hosting, ale nie wszystkie dane. To jest prawo gospodarza do wyrzucenia ze swojego domu gościa który mu się nie podoba. Albo prawo kupca do nie zawarcia transakcji która mu się nie podoba. W każdym razie przez to portal z rangi wolnego forum spada do rangi kupca, albo masońskiego klubu, gdzie regulaminowo pewne tematy są omijane. Jest wolność. Ktoś kto robi rzeczy nieprzydatne, straci zainteresowanie.

Można zatem powiedzieć że nie tylko grypa umarła na covid, ale także youtube. Widzę że muszę zgrywać to co komentuję, a także robić backup postów z bloggera. Bo a nuż biedaczkowi się też umrze. Przecież to ta sama firma, ten sam kupiec z którym handluję, pisząc tutaj. Power to stand alone is power to make a stand.

prisonplanet i ntv zaufali youtube i się zawiedli. Skasowanie całego kanału w zamian za jeden z ostatnich filmów to łamanie uczciwej umowy. Na dawniejszych filmach mogli dotąd zarabiać a nagle już niby nie. Kupiec zależny od polityki. Gdy wiatry się zmieniają, przestaje handlować. I to bywało. Drobny, zaszczuty, cwany kupiec. Handlarzyna. Cwaniaczek z umową z drobnym druczkiem. Tym jest model biznesowy youtube. Niby wielka firma a poziom kupiecki niższy niż kramu na targowisku. Ludzkość podniesie się, odejdzie, i zostawi ze wstrętem ten skansen, ten Egipt, ten dom niewoli. Ten bluźnierczy ścięty sześcian. Bo tylko tyle byli w stanie zbudować.

kolejna blokada ntv na youtube
Mam nadzieję że mają backup. Ja jeszcze wszystkiego nie obejrzałem.

kom.

Sprzedawajcie pendrive z kopią. W filmach można skompresować obraz. Albo same mp3. W Canary Cry Radio tak robili. Przy padzie sieci byłoby jak znalazł na pocieszenie. Po co to ma ktoś robić indywidualnie. Ja bym kupił taki pendrive.

I nie przejmujcię się. W tysiącletnim królestwie youtube będzie zmienione (o ile w ogóle będzie istnieć) a Wy tacy sami (pionerzy świadomości kosmicznej).


wizualizacja 6


Komentarz do filmu
https://m.youtube.com/watch?v=dyIl6GvvmJU

http://minddancer2.cba.pl/grafika/trumna.png
Moje rajskie miejsce. Ekosfera wewątrz tego statku. 50 metrów wysokości to wodospad się zmieści.

szaty proste. krótkie rękawy. spodenki. sandały. świecidełka są ukryte. ubranie inteligentne. interfejsy. magazyny kompresyjne. pas narzędziowy. holodeck. strój kapitański. to zrzucone to jakieś robocze próżniowe. oddaj do ziemi - pochłaniacze archiwizujące.

http://minddancer2.cba.pl/programy/minecraft/014.jpg
Moja świątynia to coś jakby to.
Moja świątynia to nasza sypialnia. Nie jest na wyżynie jakiejś specjalnie. Po co tam anioły? Bogactwem są drzewa dookoła. Jest czysta i święta. Nie ma w niej ołtarza bo nie ma w niej ofiar. Jest tylko stół na jedzenie obok syntetyzera. Mamy kilka ulubionych kompozycji uczty. Otwórz do środka pięknie zdobioną bramę do swojego brzucha... [twoje usta, piękne jak tysiące gwiazd na nocnym niebie, lśniące punkcikami świateł. czy to pomadka taka, czy same tak świecą, nie wiem. nie wiem co dzisiaj pomyślałaś, że rozświetlone są akurat tak] i ooommm nom nom... Owoce wiedzy z nowych światów. Transfer subświadomy. Owoce umiejętności. Owoce epizodyczne.

Zrób kupę z wdzięcznością za to że nikt na Tobie nie wymuszał poznania ani Cię do niego nie kusił ani nie przystawiał się do [makabrycznego] grzebania w twoim sercu. Żaden anioł ani demon. Zrób [drugą] kupę po tym kiedy twoje ciało przetrawiło i wybrało sobie z tej wiedzy to co mu pasowało. Wydal to co zbędne. I nie wstydź się jeśli czasem będzie to sraczka. Pochłaniacze na statku zarchiwizują także sraczkę. [srakarz to też jakaś profesja. chiński doktor smakował mocz i badał stolec. i miał płacone za czas zdrowia.]

Zapuść agregat tc i wyrenderuj kolejny piękny nowy świat dla nowych dzieci.
[Agregat to coś jakby przyszłościowa wersja akceleratora z cernu.
Walec o średnicy 50 metrów, na jakieś 300 metrów długi. Jest to sama wyrzutnia.
https://static.wirtualnemedia.pl/media/top/cern-lhc655.jpg
Działa między innymi w trybie małego doktora. Oprócz trybu drukarki.
Rezonans molekularny, transmutacja światów, terraformacja, solformacja.
Magazyn, kondensator kompresyjny na ładunek energii,
teoretyczna moc nieokreślona, w miarę potrzeby.
Także działanie jako projektor splątania, przeciągacz kwantowy.
W wersji ulepsznej, z polem robaczym, pozwalającym na transport żywych organizmów.
Pole dodane przez Jezusa, jako nagroda dla budowniczego statku.
Statek jest klasy Trumna, ale nie nazywa się już Trumna.
[Jest czas kiedy tylko ci z pierwszego świata takie mają.
Może będzie tak, że w niebie będzie można mieć dzieci.
Wtedy dziewice będą rodzicami nowych światów.]
Biały kamień na którym jest wypisane nowe imię,
którego nikt nie zna, jak tylko ten który je otrzymuje.
Ale potem można je powiedzieć innym.
Jak panna miłosierna, która przyszła z kanistrem oliwy.
Albo ojciec pana młodego, który dał oliwę pozostałym pannom.
Co ma syn okazję przegapić, dziewczyny przyszły, to co mają się tułać.
Albo pan młody który powie że tylko żartował i wpuści panny.
201109 0316]

Idź jeszcze raz do kibelka i wysraj to co tam jeszcze zostało z przeszłości pierwszego świata. Te wspomnienia wciąż wracają. Czaem budzisz się z przerażeniem, w półśnie, niepewna tego co Cię otacza. Wtedy jestem przy Tobie i pozwalam Ci się ocknąć w twoim tempie, nie przyspieszam twojego wybudzenia, jestem tylko przy Tobie i przytulam Cię i mówię spokojnie i cicho i czekam aż obudzisz się sama. A czasem ja się budzę i opowiadam Ci sen a Ty [nie gniewasz się że Cię budzę, masz czas dla mnie i słuchasz mnie i przytulasz i] mówisz mi że to tylko sen, że rzeczywistość jest inna i wtedy sen przestaje mnie boleć [i przestaję płakać, bo jesteś prawdziwym człowiekiem, wiernym mi tak jak jak ja Tobie, i ocierasz z moich oczu wszelką łzę].

[ 201109pn

sen. 0255

Pokój z korytarza. Wchodzi młoda prostytutka.
I chłopiec. Daję mu jakieś jedzenie swoje.
Ona siada mi na kolanach, wzdycha, przytula się.
On się pyta czy może zostać, mówię że tak.
Ona się niepokoi, mówi żeby może poszedł.
Ja się waham, ze wzgledu na nią i pożądanie,
ale mówię mu że może zostać.
Myślę żeby siąść z nią na kanapie tylko, obok.
A on sobie może usiąść przy nas.
Czułość jest wtedy kiedy dziecko może przy nas zostać.
Int.
Typowy erotyczny po wstrzemięźliwości.
Być może echo mocnych pzeżyć duchowych w niedzielę.
Wydaje się jakby też natchniony, nagroda jakby, nie wiem.
Różaniec do granic nieba.
Ponowienie aktu niewoli Maryi.
Akt oddania się Jezusowi.
Czułość jest wtedy gdy nie niepokoi się swoimi myślami w środku nocy. ]

[ lektor ]