minddancer - apokaliptyka



      Spamy jakie wysyłałem do znajomych.
Miałem zamiar z tego zrobić jakieś anonimowe pisarstwo.
Ostatecznie zebrałem to w jakąś taką niby antologię.
Różne tematy, myśli w nastroju pandemicznym.
      200528

      Dodałem pierwszy swój tekst podsumowujący poglądy, z 170820.
Pierwszy jaki miałem ochotę rozsyłać do znajomych.
Przedtem podsyłałem tylko linki do bloga lub stron.
Dodałem też posty o znaku Panny i lefebryźmie.
Czyli widzę teraz, że pandemia tylko spowodowała u mnie
wyklarowanie stylu, nabranie rytmu pisania.
A że takie rzeczy pisywałem już wcześniej.
W ogóle mi to przypomina blogowanie,
tylko że to są teksty co powstały albo na potrzeby rozmów prytwanych,
albo jako efekt takich rozmów. (...)
      200613

      #Białe plamy historii, historia nieoficjalna, historia spiskowa.
Historia spisku aniołów przeciwko ludziom, i ludzi którzy im służyli.
Teoria spiskowa to by to była gdyby nie było dowodów, źródeł historycznych.
Megalit, starożytny tekst, starożytna kultura, kronika, źródło z historii oficjalnej,
patent, oficjalna witryna firmy, oficjalny dokument organizacji, książka profesjonalisty,
tradycja kościoła, nauka przyrodnicza, praca naukowa, świadectwo uczestnika wydarzeń,
obserwowana rzeczywistość - to są dla mnie źródła historyczne, fakty.
Obserwując świat, badając to co mówią ludzie, odkrywam historię.
Tekst podkreślony w poście z 200615 jest jakąś konkluzją całej tej serii.
Do takiej myśli dążyłem podświadomie, niespokojnie, przez te miesiące i lata.
Jest to chrześcijańska postawa wobec ludbójców,
humanizm który ma sens nawet jeśli Boga nie ma.
      200618

      Mówiąc krótko:
To nie jest teoria, tylko to jest historia.
A historia jest obszerna i trudno szybko poznać całą.
Ileż można być historykiem?
      210103

Królicza nora
Znak Panny
Mgła niewiedzy
sztoj pamoru = stój zarazo ?
Iron, iron everywhere
Urojenia na tle religijnym
Sens pentagramu?
Ciekawostka teologiczno - przyrodnicza
Piękno jest wszędzie takie samo
Spam któryś tam
U mnie to już jest specjalizacja... :(
Fantazje empatyczne
A propos Gatesa
Ludzie i podludzie
Ja tego nie wymyśliłem
Futurologia chrześcijańska
Proporcje Boga
Zwierzydełka
Ekonomia, władza, krzywda
Polisutra
Znaki czasów [, cz 1]
Pytania jaskiniowca
Gówniane projekty i frustracja użytkowników
Czy to jest fake news?
Teologia pocieszenia
Znaki czasów, cz 2.


170820

Królicza nora

      Miałem dziadka co był w AK, w oddziale Hardego, pseudonim Roman.
[Przez to temtyka 2 wojny i prawdy historycznej jest mi szczególnie bliska. Tradycja rodzinna.
Wpływ na mnie też miały: pielgrzymki, czasopisma katolickie, księgarnia Ostoja w Krakowie, Dzienniczek,
Faustinum, Niewola Maryi, Szkaplerz, duchowa adopcja do AK, lefebryści, konfederacja gietrzwałdzka... 200613]
I czytałem w 4-8 klasie podstawówki Sienkiewicza między innymi, miał bardzo duży wpływ na mnie.
Wiem trochę o Leninie i Stalinie z książek które czytałem w latach 90:
"Wobec komunizmu" Zwolińskiego, oraz z całej serii książek Bocheńskiego, sowietologa.
Pierwszym odkryciem białych plam historii był dla mnie artykuł
o pakcie Ribentrop-Mołotow z "Drogi", który czytałem w latach 90.
Nie było o tym mówione na lekcjach historii w mojej podstawówce ani liceum.
A potem taka broszurka "Polska-Religia-Patriotyzm"
gdzie było pokazane powiązanie wyznania i roli państw podczas zaborów.
O Hitlerze i jego finansowaniu wiem trochę z filmu "Hitler: Rise of evil",
a z książki "Fall of giants" wiem o kulisach 1 wojny, o finansowaniu Lenina.
Potem na prisonplanet trafiłem na te fakty:
Wall Street i dojście do władzy Hitlera. #1

      Dwa lata temu trafiłem na film Age of deceit
[była wersja z napisami polskimi ale usunęli ją]
oraz podcasty Canary cry radio i View from the bunker.
Dowiedziałem się z nich o księdze Henocha
i jakoś sobie pogodziłem te informacje z katolicyzmem.
Najbardziej mi pomogło chyba podejście tych ludzi z canary cry
- radość chrześcijańska w obliczu szatańskiego zła,
nie cofanie się przed prawdą, choćby najdziwniejszą.
Zatajenie albo zignorowanie przez kościół treści z księgi henocha
wydaje mi się obecnie "potępieniem pamięci"
i jako takie uważam je za sensowne
Damnatio memoriae
Te złe anioły przedpotopowe rzeczywiście zasługiwały na coś takiego ze strony kościoła.
Może tak nie było jak mi się wydaje, może tak nie było jak ludziom się wydaje.
Trzeba brać pod uwagę że to mogą być ataki protestanckie i ateistyczne,
że może to być celowy zamęt, ze to mogą być kłamstwa.
Historia kościoła była fałszowana,
grzeszność ludzi kościoła nie odbiera sensu chrześcijaństwu.
Trzeba odfiltrować to co złe, przyjmować tylko to co dobre,
a dobre są: biblia i pisma świętych i spora część nauk przyrodniczych.
Reszta to jest fikcja wymyślana przez ludzi żeby rządzić innymi, tak najogólniej.
Pewne rzeczy zgadzają się z bezpośrednim oglądem świata, poznaję po tym że są prawdziwe.
Dlatego mogę przyjąć nefilimy i damnatio memoriae jako prawdziwe,
ale już nie płaską ziemię, no może trochę kreacjonizm.
Nawiasem mówiąc, kreacjonizm przyjmują świadkowie jehowy i muzułmanie.
To nie jest przekonujący kontekst.

      Potem czytałem o książkach Suttona
- o finansowaniu sowietów i nazistów, o ich powiązaniach z usa
Wall Street i Rewolucja Bolszewicka - Profesor Antony Sutton
Do mnie przemawiają argumenty Suttona o przemyśle,
bo ja dużo obserwowałem przemysł polski na przykładzie elektroniki i komputerów.
Porównywałem rozwój komputerów na zachodzie i w Polsce.
Zacząłem na to patrzeć jak uczyłem się o historii komputerów.
Z takich zainteresowań technicznych mam jakieś tam blade pojęcie o przemyśle
i dlatego rozumiem argumenty Suttona i wiem że są prawdziwe.
Wall Street i Rewolucja Bolszewicka - Profesor Antony Sutton 9:50
To właśnie te fakty były dla mnie najbardziej przejmujące,
nie tam jakieś rzeczy o pojedynczych osobach.
To jest najbardziej przerażające, skandaliczne, zdumiewające.
Te fakty o przemyśle sowieckim przewracają światopogląd
prawie tak jak to o sfałszowanej historii w Polsce przez ostatnie dwa wieki...
Ale to w ogóle jest tyle spraw, tyle przykładów....
Na przykład kapo obozowi po wojnie znikli,
prawdopodobnie większość z nich poszła
do tajnych służb polski, milicji, ub, zomo? Żyją sobie...
A tu ktoś zabawnie komentuje Suttona:
https://www.youtube.com/watch?v=eVinTUzBdFo - niedostępny

      . Potem trafiłem na stronę Ratha o procesie w Norymberdze:
Profit Over Life | The Nuremberg Pharma Tribunal | www.pharma-over-life.org
[Poprzeglądałem sobie trochę te slajdy co tam są.]
To mnie przekonało, żeby [potem] uwierzyć w jego film o miażdżycy:
Medycyna Komórkowa - cz. 1 - Choroba sercowo-naczyniowa
Na tym filmie było coś o witaminie c, więc gdy usłyszałem o witaminie c
w "Ukrytych terapiach" to nabyłem zaufania do Zięby:
Zdrowie Polaków a ukryte terapie, cz. 1 - Jerzy Zięba - 1.07.2016
Potem słuchałem Dariusza Kwietnia, o fałszowaniu historii przez Niemców:
Riese - Inna Rzeczywistość: AUDYCJE (56)
(ta strona się bardzo długo otwiera)
I dopiero po tym wszystkim słuchałem "świat jest inny" Jaśkowskiego:
świat jest inny - YouTube
Ale jak usłyszałem tam o Sienkiewiczu i Mickiewiczu
i powstaniach i agenturze angielskiej,
to miałem początkowo dysonans poznawczy
i było mi bardzo przykro bo najbardziej lubiałem tych autorów.
W ogóle bardzo ważna jest historia kolonii angielskich.

      Z 'sji' dowiedziałem się na przykład:
Drugim dnem powstań była przemiana industrialna
i na terenach polski byli potrzebni chłopi do fabryk, ludzie do fabryk.
I tak się potem stało, łódź na przykład.
Przemysłowcy potrzebowali tanich rąk do pracy, których w mieście nie było,
bo w mieście byli ludzie zbyt zamożni,
to wywabiano albo wygananiano ekonomiczne chłopów ze wsi pańszczyźnianych.
Dlatego taka była już wtedy propaganda przeciwko pańszczyźnie
która była lżejsza niż obecne opodatkowanie w Polsce na przykład.
Ale to ci ludzie kiedyś opowiedzą, jak to było naprawdę.
A ten manewr z przenoszeniem chłopów do miast
to odkryli już wcześniej Anglicy, jak zaczynali swoje fabryki.

      Z komiksu "Pasażerowie wiatru" dowiedziałem się:
W czasach kolonialnych statki pływały "po trójkącie" (statki żaglowce jeszcze).
Wyroby przemysłowe z europy do Afryki.
Z Afryki niewolnicy o kolonii amerykańskich.
Z kolonii amerykańskich płody rolne do europy.
I to jeden statek tak płynął ciągle w kółeczko.
Taki kurs trwał jakoś chyba ponad rok,
bo to jeszcze na miejscu musieli schandlować te "towary".
A murzynów wieźli skutych łańcuchami na takich niskich pryczach,
jak w obozach koncentracyjnych.
No i pewnie oni tam musieli sr* i si* pod siebie.
Skoro musieli cały czas leżeć.
To już w obozie koncentracyjnym prycze były lepsze
bo mógł się wysrać do wiadra albo na dworze chyba.
Tylko że ta podróż była krótka
i nie nastawiona na wyniszczenie tych ludzi,
lepiej byli na tym okręcie karmieni.

      Polecam to zestawienie:
Grupa Bilderberg i budowa globalnego imperium.
Najbardziej mnie poruszył ten slajd:
Grupa Bilderberg i budowa globalnego imperium. 36:34
Też właśnie takie spojrzenie na przemysł, na firmy.
Przerażająca lista, jak dla mnie.
Przy tym wszystkim co wiem,
to zestawienie było dla mnie najbardziej odkrywcze
i wyjaśniające obecne dzieje.
To jest podstawowa informacja o współczesnej polityce,
najwięcej tłumaczy i jest pewna.

minddancer
170820

[ Żywiołak - Psychoteka
Żywiołak - Wiły
Żywiołak - Czarodzielnica ]


170910~

Znak Panny

Przeżywałem to jak mrówka okres, we wrześniu 2017.
Nawet kupiłem reklamę na facebooku żeby propagować te slajdy.
Argument astronomiczny był dla mnie bardzo przekonujący.
Miałem nawrót tego haju pod koniec kwietnia 2020,
bo zobaczyłem rozwinięcie tej koncepcji, z datami,
z których jedna jeszcze nie nadeszła.
Do tej pory nie wiem skąd oni te daty wzięli.
Skurczybyki nie powiedzieli nigdzie tego jasno.
Rypło mnie nieźle to. Zawaliłem dużo spraw przez tą badziew.
[ Desolation · Erik Ekholm ]
200613




190920~

Mgła niewiedzy

----

Czytałem ostatnio książkę:
Anna Mandrela, Kościół katolicki wobec buddyzmu.
Zastanawia mnie jakie będzie ostateczne rozstrzygnięcie
sporu między lefebrystami a kościołem posoborowym.
Czy można traktować kulty pogańskie
jako chwałę pośrednio oddawaną Bogu poprzez czczenie Jego stworzeń,
w tym pozostałości natury stworzonej przez Boga w upadłych aniołach,
które te kulty tworzyły? Myśl mi chodzi po głowie od dawna,
a ta piosenka była teraz impulsem do napisania niniejszego postu:
"Celts.Druids" - Tash @ Tribal Festival in Belarus 2017
Polecam do obejrzenia i dla rozważenia o czym mówię.
I książkę Mandreli też.

Może coś w rodzaju: 'Płodność tak, ale mordowanie nie.' ?
No a w takim razie jak rozumieć to:
'Kobieta ryzykuje życie, wydając dziecko na świat.
Mężczyzna ryzyjuje życie, troszcząc się o kobietę i dziecko.'
w kontekście tego: Gaukhartas- "Kazagym-ai" (klip 2015)
Ten podziw kobiety ryzykującej życie dla mężczyzny ryzykującego życie?
Teoloia wojny słusznej? Kiedy wojna jest chwałą bożą? Czy w ogóle jest?
Czy też jest taką 'chwałą pośrednią'
jaka zachodzi przy inkluzywiźmie i pluraliźmie prawdy?
A co na to powiedziałby przed sądem Sokrates?


191102

sztoj pamoru = stój zarazo ?

----

Tą piosenkę ktoś polecił jako leczącą. Czemu?
Czy słowa są skierowane do anioła śmierci, do anioła zarazy?
Odwracają jego uwagę, łagodzą go, pocieszają, aby odszedł, zatrzymał się?
Czy też są zwróceniem się bezpośrednio do stworzenia, do tych zarazków,
żeby sobie poszły spać, żeby nie szkodziły?
Czy też są użyciem, czy też odwołaniem się do,
boskiej mocy tworzenia życia w jakiej uczestniczą kobiety?
Rozkazem wydanym z powagą?

Nie jest to skonkretyzowane w słowach.
Jeżeli taka pieśń rzeczywiście jakoś leczy,
oprócz samego efektu psychologicznego, to czemu?
Jaki jest mechanizm jej działania, jeśli tak działa?
Jakie byty w tym uczestniczą?
Jakie duchy, osoby, komórki, orgaznizmy, prawa, substancje, oddziaływania?
Jaka jest geneza tej pieśni?
Kto, kiedy, dlaczego, ją zaśpiewał pierwszy raz?

Takich pieśni jest wiele.
Z Afryki, Ameryki, Azji, Europy.
Warto je usłyszeć chociaż raz.
Żeby nauczyć się od innych, jak to się robi,
jakimi uczuciami leczy się człowieka.

Jak dokończyć historię? Dokończyć historię
to znaleźć prawdę która dopełnia kompozycyjnie historię.

https://m.youtube.com/watch?v=04fEWQOwUD4


200101

Iron, iron everywhere

----

W serialu Age of tanks jest wzmianka że tak wołali żołnierze 1 wojny światowej gdy perwszy raz widzieli czołgi,
a te słowa są z czasów gdy na pola bitwy wyjeżdżali rycerze w zbrojach.
I też na koniec w tym serialu wzmianka, że czołgi stają się robotyczne.
Z tych słów moje skojarzenie: anioł~rycerz~czołg~robot.
Zanotowałem streszczenie z tego serialu. I takie mam rozważanie o aniołach:

Mogły być tak czczone, kochane.
Trochę tego dostały przed potopem, ale czegoś tam zabrakło, to nie było uczciwe.

To że się Obserwatorzy wcielili, to jest w gruncie rzeczy hołd dla człowieka.
One chciały być ludźmi. Chciały mieć dzieci. To nigdy nie było aniołom dane.

Celibat to życie jak aniołowie, zajmowanie się technologią.
Hołd dla aniołow w ich życiu służebnym.
Na tym rozwinęła się technika ludzi.
I ten śmieszny kościół wciąż ma znaczenie i nigdy go nie straci.


200119

Urojenia na tle religijnym

----

Religia to urojenia.
Że zmarli nie zniknęli to urojenia.
Że żywi nie znikną po śmierci to urojenia.
Że ludzie nie znikają po śmierci to urojenia.
Możliwe. Z żałoby po zmarłym, z bólu po utracie,
może się człowiekowi w głowie pomieszać.
I stąd się wzięli wszyscy bogowie, wszystkie zaświaty i pozakosmosy,
hurysy, walkirie, lility i maryje. Nagrody i kary wieczne i sprawiedliwe.
Urojenia wynikłe z utraty logiki przez ból.
Gdy boli to trudniej się skupić
i łatwiej o błąd poznawczy, rzeczowy, formalny i niezawiniony.
Szanujmy wariatów i osoby religijne.
To ból popchnął ich by tak myśleć.
Otumaniła ich patologiczna żałoba.
Nie każdy z nich idzie na wojnę.
Pocieszmy ich zamiast leczyć.
Niech ich żałoba się skończy.


200315

Sens pentagramu?

----

Nachasze to ponoć brakujące piąte zwierzę przy tronie Boga, gad.
Obok lwa, orła, woła, człowieka.
A co jeśli one są współautorami genetyki i sterowanej ewolucji, aniołami płodności?
I żeby w niebie można było mieć dzieci
to trzeba będzie najpierw wszystkich uratować z piekła?
Bo Bóg drugiego Lucyfera stwarzać nie będzie?
https://m.youtube.com/watch?v=VUb1p8fm7Ag


200320

Ciekawostka teologiczno - przyrodnicza

----

Mam okres zachwytu dinozaurami.
Film Jurassic World Fallen Kingdom i gra Ark Survival Evolved.

Jak by tak pomyśleć... Mnie wiara często daje nadzieję.
często nic innego nie mam.
Dinozaury mnie akurat rozczulają
bo kojarzę je z eksperymentami genetycznymi aniołów przed potopem.
Ich istnienie jest dla mnie jakimś świadectwem.
Podobno smithsoniam institute
ukrywa jakieś dane o wykopaliskach różnorakich,
konfiskują i wyciszają.

Tak mi przyszło na myśl teraz...
Jak jest te niegdysiejsze 5 zwierząt przed tronem boga...
To może chodziło o spór między bogiem a aniołami
która rasa ma się stać inteligentna, uduchowiona.
W fantastyce są takie motywy.
Inny świat na którym inna linia genetyczna osiągnęła inteligencję.
Na przykład owady zamiast ssaków.
Światy na który ewolucja potoczyła się inaczej.
Może o to chodziło aniolom zbuntowanym
a nie koniecznie o sam fakt powstania
istot cielesnych i inteligentnych.
Może bóg wolał ssaki naczelne bo są bardziej twórcze,
a anioły niektóre wolały gady bo nimi byłoby łatwiej kierować może.
Ciekawa myśl. Tak sygnalizuję możliwość, hipotezę.

Anioł chciał żeby inteligentne były smoki,
żeby o własnych siłach przemierzały kosmos.
Bóg chciał inteligentnych ssaków,
które miały podróżować w maszynach lub w ramionach aniołów.
Anioł nie chciał służyć...
Może to chodziło o to a nie o zazdrość o boże stwarzanie duchów...

Że równie inteligentne jak my mogły się stać już gady.
Ale bóg chciał czegoś wznioślejszego od nich.
Nie chciał wcielać się jako gad...
Czas pokaże czy miałem dobrą intuicję... Piękny film.

Jest tam pokazany dinozaur razem ze lwem, jak do siebie ryczą.
Przy dinozaurze lew to jest miłe, malutkie, puchate zwierzątko.
Takie piękne rzeczy Bóg stworzył a my się jakimś głupim wirusem przejmujemy.

Lew pokonujący smoka... To jest obraz teologiczny.

[ https://m.youtube.com/watch?v=6ZwA6bLqYug ]


200325

Piękno jest wszędzie takie samo

----

https://m.youtube.com/watch?v=18i2RCB24Ws
I rozkażę aniołowi którego czcicie, aby przywiódł Was do Mnie...
I nic nie będzie stracone...


200402

Spam któryś tam

----

Ubieram to w maskę zabawy literackiej, żeby za bardzo nie wychodzić na wariata.
Nie szukam taniej popularności ani mi nie w smak robienie z siebie błazna,
moje życie już jest i tak wystarczająco błazeńskie i bez tego.
Ale martwi mnie i złości to co się dzieje na świecie i że to uderza we mnie.
I innych ludzi też mi szkoda.
Proszę nie lekceważ, nie wyśmiewaj, nie zbywaj tych informacji.
Ale też nie zamartwiaj się nimi. Bóg daje nadzieję w tym wszystkim.
Mnie te dwa lata wspominane nie zaskakują.
Plany takich zaburzeń gospodarczych były na rok 2024,
to się miało wiązać z astronomią, znakiem panny co był we wrześniu 2017,
ale zrobili szybciej.
Ja to kojarzę ze wzmianką o skróceniu czasu ucisku,
ale to tylko taka hipoteza.
http://www.prisonplanet.pl/polityka/koronawirus_i_wojna,p62842450


200403

U mnie to już jest specjalizacja... :(

----

https://www.google.com/search?q=mark+of+beast
https://www.google.com/search?q=cashless+society
https://m.youtube.com/watch?v=gS8QB3YtFDo
https://www.canarycryradio.com/
https://www.vftb.net/
https://godawa.com/
- moja kolejność poznawania angielskojęzycznych materiałów o teoriach spiskowych

https://www.google.com/search?q=protokoly+medrcow+syjonu
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=30700
http://www.profit-over-life.org/international/polski/main.html
https://www.google.com/search?q=anthony+sutton
http://moje-riese.blogspot.com/?m=1
https://m.youtube.com/watch?v=ZVJa5T4cqW0
https://m.youtube.com/playlist?list=PLXUxPmB4QFL5mv-0nNDv2_-EscbOdI31p
http://www.prisonplanet.pl/
- moja kolejność poznawania polskojęzycznych materiałów o teoriach spiskowych


200403a

Fantazje empatyczne

----

Najświętsze Serce Jezusa, miłosierne oblicze Ojca...
Kocha i współczuje mimo tego że jest zranione...

~"Zarzucacie mi że jestem okrutny, że jestem sadystą...
Tak... Jestem okrutny, jestem szaleńcem i mogę być sadystą.
Jestem zwierzęciem które broni swojego życia przed takimi jak wy.
Wasze myśli wzbudzają nie tylko dym w moich nozdrzach,
ale także ogień w moich oczach."
- sprawiedliwe oblicze Ojca

~"Ja też jestem żywy. Ja też mam prawo żyć.
Ja też mam prawo żeby mnie nie bolało i żebym był szczęśliwy.
Tak jak każdy z was je ma, na równi ze mną.
Ja nie poniżam was i nie dam też poniżać w nieskończoność siebie.
Miłosierdzie to interwencja."
- tak sobie fantazjuję, to nie są żadne słowa objawione od Boga


200409

A propos Gatesa

----

http://www.prisonplanet.pl/polityka/bill_gates_to_najwieksze,p638406911

mes. 1817
@Mam za mało wiedzy żeby powiedzieć.

Ja tak osądzam patrząc na ich czyny.
W niebie może być ważniejsze jak ktoś żył a nie ile dokonał w swojej pracy.
Chociaż praca to też jest forma miłości. To się wlicza w osąd moralny.
Ja sobie tak fantazjuję na pocieszenie w swoim kalectwie i niedojrzałości.
Że może moje marne życie w oczach Boga okaże się cenniejsze niż wielu takich co mieli sukcesy,
bo ja cały czas miałem na uwadze skutki społeczne tego co mogę robić,
i nie odrzucałem religii w tym co myślę.
Ja cenię wszystkich fachowców, nawet jeśli gdzieś tam pobłądzili.
Będę się wstawiać za nimi,
jeśli to będzie potrzebne a mój głos będzie coś znaczyć.
Ja nawet na systemem obrazu bestii się pochylę,
przeanalizuję go i wydobędę, zachowam to co w nim będzie cenne,
jeżeli to ma być sztuczna inteligencja, jak wielu spekuluje.
Mnie jest nawet diabłów i ludzi w piekle żal,
że się marnują ich talenty, że się marnują jako stworzenia.
Wiele lat zbierałem elektrośmieci i uczyłem się na nich, rozbierając je.
Dla mnie nie ma stworzeń-śmieci.
To jest duch miłosierdzia, co ja myślę, ta moja postawa.
Coś co jest najbardziej cenne we mnie, moim zdaniem.

Że zawsze jest nadzieja. Że zawsze można naprawić. Żeby się nie poddawać. Że w końcu się uda.
Przypuszczam że Bóg też tak myśli.

Ale nie wiem do końca, jaki On jest. Nie wiem wszystkiego. Wiem za mało. Tak samo jak Ty.

@Ludzie butni wyciągają pochopne wnioski.

Lubię rzeczy trwałe, ponadczasowe, wieczne. Nauki. Ducha ludzkiego. Historię prawdziwą.

Butny... To określenie o kimś kto ma buty. Z czasów gdy większość chodziła boso. Funkcjonuje w języku polskim w kolokacji "butny cham". Ale... Czemu on nie miał butów? I czemu gdy je dostał to mu się w głowie przewróciło? Musiała być wcześniej jakaś bieda straszna w tym człowieku że gdy stanął na nogi to bywał pochopny. To się bierze z emocji. Kojarzy mi się z bezwładnością w fizyce. Bezwładność psychiki, emocji. To nie wina. Owszem, taki ktoś rani, ale także rani siebie. Można spojrzeć jak na bryłę fizyczną podległą prawom mechaniki. Tak można spojrzeć na duchy ludzkie. I na anielskie też. Ogólnie na osoby. Na żywe istoty.
Że to nie ich wina że mają bezwładność uczuć i mentalności. Poobijają się a później zwolnią, uspokoją się, zaczną sobą kierować właściwie. Odrobina refleksyjności wystarczy.
To tak na moje pojęcie. Teraz.

Bóg poniża to co się nadmiernie wzbija, ale nie hamuje wzrostu tak ogólnie.

Jesteśmy dla Niego jak ogród. On chce żeby każdy kwiat miał dla siebie miejsce, mógł się rozwinąć.

Tak rozumując metaforycznie...


200413

Ludzie i podludzie

----

http://www.prisonplanet.pl/polityka/microsatan,p1877085148

Ciekawe skojarzenie z wypowiedzi na końcu artykułu. W tym filmiku "demony". Zachowanie traktowania swoich dzieci jak podludzi przedstawione jako coś diabelskiego. Wypaczenie idei rodzicielstwa.
Pomieszanie stworzenia i zrodzenia. Poniżanie stworzenia.
Wypaczenie idei boskości. Stwarzanie aby poniżać. Tak diabeł widzi Boga w fałszywy sposób i sam staje się potworem jakiego błędnie postrzega. I przekazuje tą ideę ludziom. Stwarzanie i zradzanie aby konsumować. Brak zgody na to aby było więcej istot podobnych do mnie. Zaprzeczenie idei stworzenia. Sam będąc stworzeniem nie chce aby powstawały inne stworzenia, a jeżeli powstają to po to aby mu służyły. Sam nie chce służyć innym ale chce żeby służono jemu. Bóg taki nie jest. Bóg służy innym a dla siebie samego służby nie wymaga. Bóg chce tylko służby dla innych stworzeń, a i to nie jako jakąś konieczność.
Gdybyż diabeł był sprawiedliwy i skoro sam służyć nie chce to także i nie chciałby aby służono jemu. Chyba by w niebie mógł pozostać wtedy.
Ale nie. Nie dość że sam nie służy to jeszcze innych do służenia mu chciałby przymusić. Zbierać moc od innych i stać się mocą równy Bogu. Ale Bóg nigdy taki nie był. Moc Boga wypływa z samowystarczalności. Bóg jest dorosły. Diabeł jest dzieckiem które chciałoby mieć władzę dorosłego. Skoro potrzebuje aby mu służono to nie jest samowystarczalny.

Czy moje pocieszanie się niebem to jest szaleństwo czy nie? Ja sam nie wiem. Pewnie trochę jest. Ale już lepsze takie szaleństwo niż to co prezentują sobą ci ludzie-demony.

Rozgraniczenie o którym mówi ten facet to nie chodzi o rozgraniczenie między człowiekiem i nie człowiekiem a o takie między Bogiem i diabłem. Jeżeli człowiek jest boży to jest ludzki a jeżeli jest diabelski to jest nieludzki. Taką stawia tezę tam ten facet. Czy człowiek nieludzki to podczłowiek?

Może to jest tak że ten u którego w umyśle i postępowaniu funkcjonuje idea podczłowieka to sam też może zostać tak oceniony przez innych? Jaką miarą sądzicie, i was osądzą?

To jest sprawiedliwe żeby tego kto nie przejmował się losem innych i chciałby tak żyć dalej, to potraktować tak samo jak on innych traktował. I nie przejmować się jego losem.

Przeraża mnie pytanie czy ja jestem kimś kto nie przejmował się losem innych? Chyba tak. Może tylko różnica że ja tak nie chcę dalej. Ale nie wiem.

Dostrzegam teraz że od pewnego poziomu zła rozważania o nim przestają móc być abstrakyjne. Człowiek zadaje sobie ptytania płynące już z uczuć. Już przestaje być w stanie patrzeć z dystansem i czuje potrzebę milczenia. To chyba objaw zdrowia.

@ja nie wierze w te rzeczy o Gatesie szczepionkacz i innych teoriach spiskowych ,mam przez to wiecej spokoju nie musze wierzyc we wszystko co pisza a szczepionki sa potrzebne bo pomagaja a nie szkodza radze ci zostaw te tematy bo od czytanie tego mozna zwariowac-taki jest pewnie cel takich publikacji zeby ludzie sia bali bo i tak nic nie moga zrobic

Wyparcie to jedna z typowych reakcji. Tak słyszałem. Większość ludzi tak robi.
Ponad siły ludzkie.

@masz racje,wydaje mi sie ze pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiemy i nie ogarniemy umyslem i trzeba sie z tym pogodzic

Ja to tylko milczę. Nie wypieram ale milczę.
Zrozumiałe to to jest. Chodzi o relację rodzic-dziecko, stwórca-stworzenie. Ona może być boża albo diabelska.

@mozna skierowac mysli w inny temat,to nie jest wypieranie tylko myslenie o tym co sie chce jest to mozliwe

Tylko wchodzenie w szczegóły wzbudza we mnie taki wstręt że czuję żeby przez delikatność tego nie mówić rodzicom.
Ta masowość... Tak się zastanawiam czy dla Boga ten świat jeszcze ma istnieć?

@ten swiat ma istniec dla mnie chocbym byla jedyna osoba ktora tak mysli


200420

Ja tego nie wymyśliłem

----

http://www.prisonplanet.pl/polityka/gorbaczow_na_kanwie,p1301074846
>>W dokumencie “Globalne Zarządzanie 2025: W punkcie krytycznym” rekomendowano by w kontekście wzrastania narodowych sentymentów, powrotu ku suwerenności zagrażającym procesowi globalizacji organizować globalne epidemie, globalną masową migrację i konflikty. Te trzy programy mają za zadanie zmusić kraje narodowe do międzynarodowej współpracy, oparcia się na globalnych instytucjach, by ostatecznie budować program "Globalnego Zarządzania."
Elity globalistyczne planują by do 2025 roku wprowadzić Globalny Rząd, stąd od lat jesteśmy świadkami organizowanej odgórnie masowej migracji, obecnie epidemii i w kolejce czeka jeszcze konflikt wokół Arktyki. Obecnie międzynarodowi gracze koordynują globalną odpowiedź na globalny, stworzony przez siebie kryzys, licząc na ziszczenie swojego marzenia. Następne miesiące pokarzą czy wystraszone, zdezorientowane i przekupione rządy podążą za ich planami.<<

Gorbaczow... Który wysyłał naukowców szpiegów do usa, a amerykanie o tym wiedzieli i udostępniali im sfałszowane, wadliwe plany technologiczne, i potem jak sowieci to budowali u siebie to im nie działało. Na tym między innymi polegała ta sławna niegdyś w polsce pierierstrojka... Upadają mity mojego dzieciństwa. I te starożytne i te współczesne... Rozczarowanie... "Disenchantment"... "Shrek"...


200427

Futurologia chrześcijańska

----

@ Ciekawe co bedzie na informatyce za 100 lat...

# Prawdopodobnie wtedy już tysiącletnie królestwo... No to przede wszystkim baza danych z całą historią ludzkości. Sztuczna inteligencja skomponowana ze szczątków systemu obrazy bestii. Może jakaś astronomia i planetografia dla tych z pierwszego zmartwychwstania. Sieci światłowodowe. Roboty. Pewnie także kosmiczne. No i tyle. Zasoby kultury zapewne też ale raczej wybrane. Programiści będą dalej. Artyści. Może nawet jakieś wirtualne rzeczywistości ale pewnie bardziej edukacyjne niż pogańsko rozrywkowe jak obecnie. Sieci społecznościowe. Może nawet marka facebook przetrwa. Albo raczej personbook. Tylko będzie inaczej działać. Nie będzie zapewne systemów wojskowych ani rządowych ani administracyjnych ani fiskalnych ani bankowych. Zresztą nie wiem. Może Jezus będzie używać komputerów. No i zapewne będą roboty górnicze i przemysłowe w układzie słonecznym, kolonie przemysłowe, zapewne pierwsza na księżycu, druga na marsie. A po sądzie ostatecznym zapewne najpierw najbliższe gwiazdy a potem dalej. I lnformatyka się będzie wiecznie rozwijać. Jest dobrą nauką.
(Demokracja bezpośrednia też będzie w królestwie bożym. Boska Rada to jej pierwowzór.)


200430

Proporcje Boga

----



mapa nieba...

To po prawej to jest ilustracja zdania św augustyna "Bóg jest jak koło którego środek jest wszędzie a obwód nigdzie". Tworem matematycznym odpowiadającemu takiemu opisowi, jest Bóg jako płaszczyzna, a my i wszystko nawet co myślimy, jest tak małe jak punkt w Nim.
Tak to sobie narysowałem kiedyś żeby lepiej rozumieć Boga. Myślę bardzo matematycznie o wszystkim. Lubię wiedzieć jakie są zbiory. Lubię porządki. W porządkach łatwiej się szuka, zwłaszcza krótkowidzowi. Człowiek ze zdrowymi oczami to spojrzy raz i już wszystko wie gdzie jest, a krótkowidz to musi jak kret wszystko znajdować poprzez obraz w umyśle.

Dzisiaj jak komuś tłumaczyłem o płaskoziemcach to mi przyszło na myśl że oni przesadzają ale jednak może też i wskazują na jakąś prawdę w myśleniu starożytnych.
Ludzie zaczęli rozumieć wielkość kosmosu dopiero po 2 wojnie światowej. Heller o tym fajnie opowiada w audycjach "Drogi myślących.


200430a

Zwierzydełka

----

https://m.youtube.com/watch?v=AJcO1xBznrM
Reżyser gawędziarz politykujący.

https://teoriachaosu.blog/2017/04/21/kot-ze-shreka-moze-sie-schowac/

Achilles zwolni i będzie szedł obok żółwia. Razem dojdą do mety. Fatktycznie nigdy nie prześcignie żółwia. Bo go lubi.
/paradoks Zenona z Elei/

Podróż kosmiczna gada: Ma bardzo silne nogi i skorupę jak żółw, dodatkowo zatykaną. Wyskakuje w stronę planety na którą chce się dostać. W próżni zamyka skorupę. Leci wstrzymując oddech. Lądowanie rozpoznaje po uderzeniu o ziemię. Ludzie mogą na nim jeździć jak na koniu.


200522

Ekonomia, władza, krzywda

----

"Potem nastąpi wniebowstąpienie. Czy ktoś odważy się i je opisać? Powietrze wypełni najsłodsza muzyka. Św. Michał iść będzie na czele tej wspaniałej procesji, dźwigając krzyż, na którym niegdyś umarł Chrystus. Bowiem krzyż i pozostałe narzędzia Męki Pańskiej zachowane zostaną w niebiosach — tak przynajmniej uważa kilku uczonych teologów. Tuż za tymi świętymi relikwiami pójdą chóry anielskie, wraz z tymi zbawionymi, którym Chrystus przeznaczył miejsce w ich najniższych szeregach. W pierwszych chórach aniołów znajdą się dzieci, które pomarły w niemowlęctwie, i dusze, które do końca trwały w grzechu, ale dostąpiły zbawienia dzięki bezgranicznemu miłosierdziu Boga i ich prawdziwej skrusze. Jakże żarliwie wysławiać będą Boga za Jego niewysłowioną serdeczność! Potem ruszy chór archaniołów, a z nim ci świeci, którzy zaskarbili sobie miejsce w tym drugim z anielskich chórów. Bogobojni współmałżonkowie, religijne wdowy, a także wszelkie inne osoby, którym przyszło wieść życie na tym świecie, obdarzeni cudowną pięknością, wraz z archaniołami chwalić będą i wynosić Boga. Jako trzeci, ruszy chór mocy, w którym znajdą miejsce wszyscy kapłani, którzy wiedli na tej ziemi życie miłe Bogu. Potem pójdzie chór księstw, a z nim wszyscy świątobliwi biskupi i prałaci, którzy władali Kościołem na chwałę Boga i w imię zbawienia wszystkich ich podopiecznych. Następny, piąty z kolei, będzie chór cnót, który tworzyć będą Doktorowie Kościoła i wszyscy ci, którzy poprzez swe doktryny i nauki nawracali niewiernych, przywodząc ich ku prawdziwej wierze. Szósty wyruszy chór dominacji, utworzony przez spowiedników, którym przyszło niegdyś cierpieć prześladowania za swoją wiarę i umrzeć w największej nędzy, w imię Chrystusa. A potem ruszy chór tronów, a w nim świeci męczennicy, co dla Chrystusa przelali swą krew i chętnie poświęcili życie. W ósmym, czyli w chórze cherubinów, znajdą się też te święte dziewice, które nie tylko zachowały czystość, ale i, oddając się miłości Bożej, wiodły życie jak najbliższe doskonałości. Dziewiąty i najdoskonalszy z chórów anielskich składać się będzie z serafinów. Z nimi pójdą świeci apostołowie i ci słudzy Chrystusa, którzy podążając w ślady swojego Odkupiciela, żywot swój wiedli niczym aniołowie. Jednym słowem, każdy z błogosławionych znajdzie należne sobie miejsce w którymś z chórów anielskich — w tym, który najbardziej odpowiada jego zasługom."
Martin von Cohem, Cztery sprawy ostateczne

Heilung - Hakkerskaldyr
Heilung - Traust
Jeżeli ludzkość jest Oblubienicą Boga, to szatany są kimś kto tą Oblubienicę gwałci.
Czy to się da przebaczyć? Czy Jezus to przebaczy? Jak? Chyba tylko wtedy jak Oblubienica Go poprosi?
Czy to jest możliwe żeby Go poprosiła?
To już jest Jezusa sprawa, tylko Jego, nikogo więcej.
Tylko Oblubieniec może zdecydować co z gwałcicielem jego żony.
Małżeństwo jest do czasu, dziecko jest na zawsze.

        Jak bym rozwiązał problem wzmożonego dodruku w czasie kwarantanny?
Trzeba w analizie sytuacji rozróżnić dwa podsystemy.
1. Fizyczną produkcję, obieg dóbr, konsumpcję.
2. Obieg walut, obligacji, akcji.
        Po takim pojęciowym rozróżnieniu, od razu widać, że zasobów materialnych na ziemi jest dosyć, żeby wszyscy ludzie przeżyli. Od covid umiera ich tyle co od grypy. System finansowy zaburza funkcjonowanie systemu materialnego, bo na nim ludzie kręcą swoje sztuczne fortuny.
        Antychryst ma ponoć próbować to naprawić, robić reset finansowy. To odnosi się wrażenie, że jakby nawet diabłu obrzydło takie oszustwo sztucznej kontroli materii poprzez pieniądze. Zrobi porządek w swoim królestwie. Ostatnia próba. Ja nie wiem czy on w ogóle jeszcze ma ochotę to robić. Strącony z nieba. Mógłby sobie dać spokój. Ale musi bo tak o nim napisano. Jeżeli Lucyfer czuje wstręt do idei Antychrysta to może w tym jego nadzieja na ratunek, kiedyś gdzieś tam hipotetycznie, jak piekło zamarznie. 10e20 lat po sądzie ostatecznym. Jak już niebianom się znudzą 'celestial circenses'. To może wtedy Bóg zatrzyma czas piekła. Aż się ofiarom potępionych zrobi ich szkoda. Może się będzie odłamywać te zahibernowane istoty, z tego bloku lodu, po jednej, i leczyć. Przebaczenie które uwalnia.
        Nie wiem jak rozwiązać problem obecnej Ziemi. Może się da. To się wypowiedzą kiedyś ci którzy obecnie nią rządzą. Chcę ich mieć w niebie chociażby tylko po to. To byli ludzie którzy się na tym najlepiej znali, mieli najlepszą perspektywę. Szkoda fachowców, nawet jeśli źle rządzili, robili knoty. Zawsze mogą być potem konsultantami, zreferować swoje błędy, służyć innym prawdą, szczęście nieba dla nich. Jezus jest prawdą. Gdy ktoś kcoha prawdę, jest dla niego zawsze ratunek, nawet jeśli pobłądził. Bo ma czym się w niebie cieszyć. Nawet jeśli całe życie zmarnował, to świadectwo o tym da mu szczęście. Będzie miał dalej wartość w oczach innych. Poza tym... Przecież to tylko jedna planeta spieprzona... A jest ich w niebie tak wiele... Ludzie, o co wy się kłócicie? Przecież nawet ten świat Bóg naprawi.
efod stones
crafting table
new jeruzalem


200528

Polisutra

----

[Są to] Rozważania z kilku lat i kilku rozmów. Nie potrafię tego teraz ubrać lepiej w słowa. Temat zbyt delikatny, nie mam siły nad nim myśleć. A poza tym to wszystko tylko hipotezy, moja niska wiedza teologiczna. Daję tutaj, a nie do teologii, bo to tekst niedojrzały, zapis rozmów. Podobne poczucie miałem pisząc o ogniu jako ateistyczym archetypie Boga Jahwe, oraz wpis z teologii o chorale gregoriańskiem. Też takie zagubienie w temacie. Jakaś taka słabość myśli. Poczucie że nie chce mi się tym zajmować jakoś usilnie. Może że to wszystko zbyt delikatne. Chyba jakieś poczucie profana, bezsilności profana. Ale takiego z dobrą intencją, kochającego, szanującego niezmiernie to o czym pisze. I w tym jest też jakiś straszny smutek mój. I nie tylko chyba. Może tak straszny że nie dociera do mojej świadomości. Może mam niewłaściwe podejście do tematu.

----

        Przy lekturze "Enoh Primordial" zaintrygowała mnie myśl "sexuality was a form of worship intrinsic to human nature", "seksualność była formą kultu istotną dla ludzkiej natury". Wyczułem w tym jakiś utracony wzorzec. Utracony we współczesnej kulturze. Wypaczany w starożytności, poprzez kulty pogańskie.
        Wnioskiem z poznanej pornografii było, że ludzie próbują ze sobą różne konfiguracje, i że można je prosto zamodelować czymś w rodzaju poliomina. To jest taka trochę kpina, która się pomaga zdystansować wobec tego wszystkiego z czym się człowiek zetknął. Dostrzeżenie że to co może właściwie ludzi fascynuje w takich seksgrupach, to możliwości kombinatoryczne, i że puszczając wodze fantazji, można rozpatrywać struktury podobne do fraktali, jak na filmie Avatar, w modlitwie do Eyva. Skojarzyło mi się to też zabawnie z memem "mięsny jeż", ale właściwie nie muszę się pod niego podpinać, to moje prywatne skojarzenie.
        W każdym razie z tych rozważań klockosutra/polisutra pozostała mi myśl, że ludzi fascynuje kombinatoryka, eksploracja przestrzeni możliwości.
        Potem sobie skojarzyłem, że geny są czymś kombinatorycznym także. I w tym świetle zacząłem lepiej rozumieć słowa Godawy, o seksualności jako formie kultu. Że jest to jakby naśladowanie ciałami tego co się dzieje z genami, oddawanie chwały genom poprzez ruchy i pozycje ciał. I że roszerzanie tej fascynacji na wiele ciał, jest przekroczeniem granic, które daje trywialne struktury.
        Z matematyki wiem, że system o większej ilości warunków jest ciekawszy. Czyli że Bóg to dobrze pomyślał, że mają być tylko dwa ciała. Dlatego te obrazki na końcu. Zapraszam do wydrukowania, wycięcia, i zabawy. I skopiowania sobie, bo nie wiem jak ja to długo tu będę trzymać. ;))
        W jednym z podcastów 'view from the bunker', albo 'canary cry radio' słyszałem taką myśl, że ponoć przed tronem Boga było pięć zwierząt, człowiek wół lew orzeł i gad. Gad, nachasz, lśniący. Ja sobie spekuluję że może nachasze zajmowały się genetyką przy stwarzaniu zwierząt, i że ich tytuł do ziemi nie jest całkiem bezpodstawny po buncie, że on nie wynika tylko z decyzji Adama, że odkupywanie człowieka to co coś w rodzaju praw autorskich anioła które Bóg szanuje, że jest to rozprawa która wciąż się toczy a ostatnie posiedzenie to sąd ostateczny, oraz że to tłumaczy władzę diabłów nad seksualnością ludzi, ich parzenie się ludźmi przed potopem, i zapowiedź syna pierwszego z diabłów, który dopiero nadejdzie, i ich zazdrość wobec ludzi i pochopną decyzję niesłużenia im, ich trywializację seksu poprzez grupowość i przedpotopowe mieszanie gatunków. Powyższe przydługie zdanie to są liczne wnioski z mojej hipotezy opartej na czyjejś hipotezie, wszystkie mogą być nietrafne, heretyckie, jakkolwiek wiele wyjaśniałaby.

----

        "Ze wszystkich zakazanych tajemnic odkrytych przez bogów, żadna nie wzbudziła w sercu Inanny tyle samo nadziei, co sztuka prostytucji i wojny. Wykorzystała piękno ludzkiej seksualności, zwiększając przyciąganie uwodzenia poprzez ozdoby i kosmetyki. Szczególnym talentem było przekręcenie czegoś dobrego w coś złego. Kobiety i mężczyźni nauczyli się wyraźniej reklamować dostępność swoich ciał w celu spełnienia nielegalnych pragnień, co stanowi pogwałcenie Elohimowego bigoteryjnego wyłącznego małżeńskiego przymierza.
        Inanna wiedziała, że seksualność jest formą kultu nieodłączną dla ludzkiej natury, więc wypaczenie tej natury w różnorodny nadmiar doprowadziłoby do bałwochwalstwa na tak głębokim poziomie, że zniewoliłby te nędzne stworzenia do ich apetytu. Możliwości deprawacji seksualnej były nieograniczone. Celem było zainspirowanie związku seksualnego ze wszystkimi i wszystkim oprócz jednego mężczyzny i jednej kobiety w przymierzu przed Elohimem. Nawet zwierzęta, przedmioty nieożywione i dzieci nie były zwolnione.
        Jednym z niefortunnych rezultatów takiej nieograniczonej kopulacji było namnażanie potomstwa, które zwykle infekowało ludzi odrażającym pragnieniem moralnej odpowiedzialności i czystości. Aby przeciwdziałać tej chorobie, bogowie nauczali magii leczniczej gorzkich ziół, aby wywołać poronienie, a także techniki używania przyborów do rozbijania zarodka w macicy. Umożliwiłoby to nieograniczony nadmiar seksualny, unikając przy tym naturalnych konsekwencji. Inanna zadrżała z radości na tę myśl. To sprawiło, że sama chciała wyjść i sama zgwałcić kilku ludzi. Ale to będzie na później.
        I wojna, teraz to była sztuka. Inanna uczyła rzemiosła uczynienia narzędzi śmierci bardziej dostępnymi dla niegodziwców. Noże, proce, strzały, tarcze, napierśniki i włócznie stałyby się bardziej wszechobecne niż instrumenty pokoju. Te rzeczy nie były same w sobie złe, ale jeśli chcesz, aby ludzkość wyrządziła więcej szkód, musisz zapewnić technologię do ich zadawania poza zasięgiem jednego mężczyzny, który walczy z innym pięściami, kamieniami i maczugami. Źli ludzie zawsze będą próbowali zabijać. Technologia walki po prostu zapewnia im zdolność do czynienia zła na wspanialszych skalach z większym zniszczeniem. Niestety, zapewniłoby to również dobrym ludziom możliwość obrony przed takim złem. Ale Inanna mogła przezwyciężyć tę drobną techniczność dzięki rządowej kontroli nad prywatną ludnością. Zabierzcie miecze i pałki dysydentów, a oni będą bardziej posłuszni i posłuszni potędze państwa, która była potęgą boga. Dla Inanny rasa ludzka była nieskrępowaną złośliwością na ziemi, która wymagała od czasu do czasu uduszenia, aby nie wymknęła się spod kontroli."
        Brian Godawa, Enoch Primordial, (moje kulawe tłumaczenie)

        "Of all the forbidden secrets revealed by the gods, none caused quite as much hope in the heart of Inanna as the arts of whoring and war. She exploited the beauty of human sexuality by enhancing the draw of seduction through ornamentation and cosmetics. It was a particular talent of hers to twist a good thing into something bad. Women and men learned how to advertise more clearly the availability of their bodies for the fulfillment of illicit desires in violation of Elohim's bigoted exclusionary marriage covenant.
        Inanna knew sexuality was a form of worship intrinsic to human nature, so the perversion of that nature into manifold excess would lead to idolatry of such a deep level as to enslave these wretched creatures to their appetites. The possibilities of sexual depravity were endless. The goal was to inspire sexual union with everyone and everything other than one man and one woman in covenant before Elohim. Even animals, inanimate objects and children were not exempt.
        One of the unfortunate results of such unrestricted copulation was the proliferation of offspring, which tended to infect humans with a repulsive desire for moral responsibility and chastity. To counter this disease, the gods taught the medicinal sorcery of bitter herbs to induce miscarriage, as well as the technique of using utensils to smash the embryo in the womb. This would enable unhindered sexual excess while avoiding the natural consequences. Inanna shivered with delight at that thought. It made her want to go out and violate a few humans herself. But that would be for later.
        And war, now that was an art. Inanna taught the craft of making instruments of death more accessible to the wicked. Knives, slings, arrows, shields, breastplates, and spears would become more ubiquitous than instruments of peace. These things were not in and of themselves evil, but if you want mankind to do more damage, you need to provide a technology for accomplishing that damage beyond the reach of one man wrestling another to the ground with fists, rocks, and clubs. Evil men will always seek to kill. Warfare technology simply provides them the ability to carry out their evil on grander scales with more destruction. Unfortunately, it would also provide good men with the ability to defend themselves against such evil. But Inanna could overcome that minor technicality with government control of the private populace. Take away the dissidents' swords and clubs and they are more docile and obedient to the power of the state which was the power of a god. To Inanna, the human race was an unfettered malignancy on the earth that required occasional strangling to keep it from getting out of control."
        Brian Godawa, Enoch Primordial, (tekst oryginalny)

----

= Zrozumiałem lepiej tekst Godawy.
Człowiek z natury czci boga poprzez swoj seks. (To słychać nawet na filmach porno. Wykrzykniki "o boże")
I jak się rozbije, urozmaici seksualność to wytwarzają się w umysłach ludzi bożki. Siłą natury ludzkiej. Czyli anioł używa sugestii cudzołostwa aby wytworzyć kult nowy, dodatkowy, zdeformowany. Bo przy seksie zawsze jest kult. I anioł przechwytuje tą energię worship.
A pomimo tego ludzie się i tak instyktownie bronią. Wołają o boże. To nie jest zły anioł, kogo wołają. Tatuują symbole z natury wzięte, podświadomie wzywając ochrony przyjaznego ducha, brandują się dla niego. Aby ich ochronił, przeprowadził bezpiecznie przez ciemną dolinę do jakiej zmusiło ich życie.
* Miałem w młodości kontakt z tantrą powierzchownie rozumianą i kultem Siakti. Pamiętam z van de weldego, że prawdziwy mężczyzna największą przyjemność czerpie z przyjemności kobiety. Na dzisiejsze rozumienie to bym to określił jako empatyczność u mężczyzny, że prawdziwy mężczyzna jest empatyczy. To jest właściwie to samo co ideał ojcostwa jako męskośći. Opiekunczy odpowiedzialny uczciwy rycerski bezinteresowny. Takie cechy mi są miłe. Może: Podniecają kobietę we mnie.
* Mężczyzna urodził kobietę raz. Kobieta rodziła mężczyznę wiele razy.
* Szekina to stwórcze wnęrzności miłosierdzia. Łono. Mężczyzna też je ma.

= (...) masz rację że kościół katolicki sfałszował naukę świętą. Augustyn był sku*lem który opuścił kobietę z dzieckiem, niewolnicę którą kochał, bo był sekciarzem, zdradził miłość, zdradził własne serce, zdradził Boga opuszczając ją. Bo była z niższej sfery. Pycha pomieszała mu w głowie.
Wymyślił fikcyjną doktrynę o aniołach aby uzasadnić fałszywie swoją perwersję. Kierowała nim całe życie ukryta żądza seksu lepszego niz miał z tą niewolnica. Podświadoma żądza kariery i żony ze sfery odpowiadającej jemu.
Dlatego wymyślił fałszywą doktrynę o aniołach, przypisującą im doskonałość wyższą niż ludzka, brak potrzeby dopełniania się, poniżenie płodności ludzkiej. Jego doktryna jest szatańska. Jest tym co diabły lubią najbardziej. Żeby człowiek gardził własną naturą i chciał się zmienić w coś innego. Żeby chciał zniszczyć obraz boży w sobie.
Augustyn aby poprzeć swoją błędną hipotezę, nagiął interpretację pisma świętego, przeinaczył sens tekstu, stworzył "sethite view". Po to aby wymazać ze świadomości ludzi informację że anioły mają możliwość wcielania się i posiadania płci. Rozstrzygające jest pytanie czy Bóg umożliwił to celowo czy też jest to nadużycie wolności z ich strony.
= Nie można Augustynowi zarzucić wprost fałszu. Wypowiedział się o rzeczy tak nieznanej, że nawet do końca nie wiadomo teraz czy ja mam rację w tym co piszę. Ale czuję że oni się od czasów Augustyna wszyscy pomylili.
Nie chodzi o celibat, ani o czystość. Ta nauka jest dobra. Jedynie tylko o nie do końca pewne przesłanki, które legły u podłoża katolickiej doktryny a aniołach, jako o bytach wyższych od ludzi.
= Piszę to wszystko bo w końcu odkryłem, zrozumiałem wypowiedź Briana Godawy o seksie jako nieodłącznej dla natury człowieka formie kultu i wykorzystywania tej właściwości przez złe anioły do generowania zasilających je form bałwochwalczych poprzez rozbicie seksualności ludzi.
= To zrozumienie skłoniło mnie do sięgnięcia do hasła angelologia, przez co trafiłem na artykuł w polskiej wikipedii spod hasła anioły.
= Tam się dowiedziałem właśnie o tej potencjalnej perwersji prawdy o aniołach w katolicyźmie i że ona się zaczęła od Augustyna. On sam nie był temu winny. Jest to temat tak subtelny i niezany że autentycznie mogą się nawet całe zespoły kudzi pomylić. W nauce kościoła są inne niejednoznaczności tego typu. Doktryna czyśćca, znaczenie wyrazu dusza.
= Nie odbiera to wartości celibatowi ani nie czyni dewiacji normami. Jedynie klimat pewien wokół płodności człowieka wydaje się nie do końca właściwy, przez to właśnie zdeformowanie ideału szczęścia przy Bogu. Postawienie aniołów wyżej niż ludzi. Tak się mi wydaje. Może się mylę. Jeżeli ja się mylę, to mylisz się (...) i Ty, ze swoją krytyką katolicyzmu.
= Nierozerwalność i monogamia małżeństwa chroni dobro dzieci. Ale nie można poganom narzucać ideału chrześcijańskiego. Obrzezanie żydów to forma wyrzeczenia się rozwiązłości. Bez napletka trudniej gwałcić [----]. Mniej wygodnie współżyć z kobietami które mają sucho. Trzeba wtedy smarować bo w łożysku nie ma kulek. Obrzezany członek działa jak piasta cierna. A nieobrzezany jak łożysko kulkowe.
= [Obrzezanie formą przeproszenia kobiet przez mężczyzn za krzywdy wyrządzane przez mężczyzn-aniołów? Forma pokuty, ekspiacji za grzechy tamtych? Okazanie że wolę zranić siebie niż zranić kobietę? Naród wybrany i dlatego niszczący linię genetyczną nefilimów? Wielki temat, wielka tajemnica. ładne wprowadzenie w temat ]
= W chrześcijaństwie obrzezania nie ma. Monogamia chrześcijańska je zastąpiła. Wprowadził ją Jezus. Jedynie chyba tylko jego słowa o byciu jak aniołowie nie zostały całkiem dobrze zrozumiane przez katolików. One poniżają pogański poliamoryzm i pokazują boską nadzieję dla tych którzy mu ulegli. Ale one się nie odnosiły do małżeństw monogamicznych. A tylko do wdowy która miała wielu mężów. Jedyna uczciwa forma poliamoryzmu. Bo gdy mąż żyje i jest po nim następny to już nie jest jak w tym pytaniu na które Jezus odpowiedział sformułowaniem "jak aniołowie".
= W każdym razie, odnoszenie słów Jezusa, o byciu jak aniołowie, do wszystkich ludzi, a nie tylko wdów z wieloma mężami... Może być nadużyciem zapoczątkowanym przez Augustyna... I na to (...) może wskazywać twoja intuicja o katolicyźmie, i ona może być trafna. Jakkolwiek feminizm rozdmuchał tą intuicję do kultu Molocha. Założenie może słuszne, wniosek błędnie wyprowadzony. Takie myślenie jak w schizofrenii, przy tworzeniu się urojeń. Taka sama struktura logiczna poglądu.
= Emocje rwące logikę. Wiem jak trudno się przed takimi obronić. Nie potępiam nikogo. Sam jestem wariatem.

= 'Jacy byliby ludzie gdyby nie upadli.
(...)
= Ludzie nie podejmują takich tematów bo mają pokorę wobec śmierci.
Nawet jak im Bóg powie co miało być to nie słuchają bo mają do niego żal o to że umierają. Tylko Jezus to naprawia. Jezus jest także ofiarą jaką Bóg składa sam z siebie aby przeprosić ludzi. ["Ja i Ojciec jedno jesteśmy" "czemuś mnie opuścił?" Bo może wtedy stał się jednym z Nim?] Sprawiedliwość Ojca to osąd serca każdego człowieka. Ojciec jest empatyczny. Każdy głos serca bierze pod uwagę. Przed nim nie da się wyciszyć nikogo. Nie lekceważy żadnej myśli. Patrzy całościowonna wszystko. Wszystko wie. Czasem wie takie rzeczy że nie chciałby ich wiedzieć. Są rzeczy co by mu nie przyszły na myśl. Mowi o tym w księdze jeremiasza (Jr 7,31) gdy komentuje ofiary z dzieci.
= To są rodzice.
I ja bym też chciał być.

= Sprawiedliwość Ojca to osąd serca każdego człowieka... Czyli że każde serce ma głos w jego sprawiedliwości. Głosu żadnego serca nie pominie. To daje definicję grzechu. Jeżeli jakiekolwiek serce w cichości swojej się skarży to wtedy jest to grzech.
Przed Bogiem nie da się nikogo wyciszyć. Przed Bogiem nie ma możnych którzy każą milczeć biedakowi.
Takiemu na przykład jak (...)
= Bóg to jest rebelia wobec przemocy i wyzysku.
= Bóg to jest wolność dla wszystkich co chcą dobrze dla innych. Bóg to jest piekło dla tych co chcą innych deptać i zniewalać. I to się nigdy nie zmieni.

= Ciekawe jak ci autorzy wyobrażali sobie je, z którego chóru. Chyba może, jak mówi 'anioły' to że z ostatniego. Bo w biblii są opisy jak one się ukazywały.
W wizji ezechiela są ophanimy i cherubiny.
Chyba gdzieś też serafiny są. Ophanimy są jak koła, cherubiny mają cztery twarze serafiny sześć skrzydeł. Anioły i archanioły ukazywały się w postaciach ludzkich, archanioly są chyba przedstawiana ze skrzydlami. Archaniol jest w zwiastowaniu. Aniol jest w ksiedze tobiasza. Aniol ukazuje sie jak czlowiek. Anioly tez przyszly do sodomy bo tam ludzie chcieli miec z nimi seks. Czyli tak wyglady jak bardzo piekni ludzie.
= Te anioły (...) co malujesz, to są ze skrzydłami. Czyli to są postacie ukazywania się archanioła. Sam anioł w swojej istocie nie ma postaci. Ukazuje się wedle uznania.
= Postać ukazywania się odzwierciedla jego charakter, zajęcie. "Anioł" jest wyraz dwuznaczny. Znaczy albo ogólnie ducha stworzonego bezcielesnego. Albo pewną podgrupę takich duchów. Można powiedzieć że duchy stworzone bezcielesne to ogólnie są: serafiny, cherubiny, ophanimy, moce, cnoty, władze, księstwa, archanioły, anioły.
Cnoty to mi się kojarzą z muzami greckimi.
= Sumerowie przedstawiali karibu, chimery ludzi i lwów. Ta idea może pochodzić sprzed potopu m, kiedy rzeczywiście takie istoty mogły być, ale to nie byłyby wtedy manifestacje aniołów ale ciała nefilimskie. To nie jest to samo ale poniekąd to samo. Bo nefilimowie to były anioły jakieś niższe niezdolne do tworzenia sobie trwałych zwierzęcych ciał. One sie wcielały w to co dostały od obserwatorów. W ciala potomne obserwatorów się wcielały. A obsersmwatorzy mieli ciała trwałe bo zrobili unię dwustu przed zstąpieniem na hermon.

= Skoro każde wypaczenie ludzkiej seksualności generuje w umysłach ludzi idola... A celibat rozumiany nie jako towarzyszenie Jezusowi a jako dążenie do stania się jak anioł... Jest wypaczeniem seksualności... Bo Bóg wcielił się w człowieka aby pokazać że człowiek nie jest czymś niższym w Jego oczach niż anioły...
= To celibat podejmowany aby stać się jak anioł jest sam w sobie wypaczeniem, pychą...
= To cały kościół katolicki od 16 wieków czci również idola, człowieka bezpłciowego, fałsz...
= Naśladowanie Jezusa ok...
Ale to powinno być we wszystkim a nie tylko w powierzchownym celibacie...
= To jest myśl religijna podjęta przez protestantów.
Zarzucona przez katolików w 4 wieku.
= Celibat to naśladowanie życia Jezusa. Tak zasadniczo.
= Można też powiedzieć, że celibat planowanie dzieci na innym świecie, nie na ziemi. Tak jakby byli to koloniści innych planet którzy trenują na ziemi przed odlotem. Tylko oni tego nie wiedzą. Wierzą tylko. Służą innym.
Jezus mówił że jego królestwo nie jest z ziemi.
= Tak rozumiany celibat ma sens.
Dla mnie.
I eunuchów. I upośledzonych. I chorych psychicznie. I nedzarzy. I wielu ludzi.
= Na tym świecie gdzie się rozpychały świnie depczące i pożerające innych, tacy ludzie szansy na dzieci nie mieli. Ale na innych światach... Bóg im da, jak najbardziej. Przecież te światy stoją.
= Tylko bydło z ziemi nie będzie miało dostępu tam. Zostaną tutaj.
Ci co się uważali za lepszych bo dostali w życiu więcej. A oni wcale nie byli lepsi... Oni tylko więcej dostali...
= Gnoje którzy chcieli mieć służbę i rozstawiali innch po kątach jak im się podobało. Na koniec sami zostną umieszczeni w kącie. Odebrali już swoją nagrodę. Byli pierwsi będą ostanimi...
= Relikty muzeum pierwszego swiata. Eksponaty. Traktowane ze czcią.
Ciekawi ludzie. Tylko tyle po nich pozostanie na wieczność. Może potem się rozwiną ale wystartują w niebie tylko z tym. Jako ciekawi ludzie. Nic poza tym.
= Sprawiedliwość boża dopuszcza do głosu wszystkie serca.
A nie tylko tych co mają siłę zakrzyczeć innych. Tacy zamilkną na zawsze.
Wystarczy zaczekać.
= Według Jezusa zarówno małżeństwo jak i eunuchowatość, są do czasu.
Tak samo jak ocenianie wartości człowieka po tym jakie ma dochody. Albo jak pięknie wygląda.
= To jest wszystko tylko taka gra dla dobra dzieci w ograniczonych zasobach i czasie. Gra która się skończy.
= Ktoś kto był w niej dobry, skuteczny, zachowa swoją wartość. ["Byłeś wierny w rzeczach małych..."] Ale dojdą do znaczenia wartości też inne. Zaradność życiowa nie będzie najwyższą z nich.
= Teraz, w tym żłobku ludzkości jest najwyższa dla wielu. Zmienią zdanie.
Przestaną lekceważyć niektóre myśli takich wariatów jak ja.
= Planeta ziemia, świat pierwszych rodziców, nie będzie jedyny a jego wartości nie będą najwyższe na wszystkich. Nie będzie galaktycznego imperium ziemi dla ziemi w jej obecym kształcie.

----

Mam pytanie o opinie. Przepraszam że tak enigmatycznie piszę. Nie mam siły tego rozwijać.
Z wikipedii o aniołach dowiedziałem się że Augustyn wymyślił anioły bezpłciowe, wyższe od człowieka. W jego życiorysie widzę motyw pychy, zdrady miłości dla kariery. Patrząc na oryginał i na odbiór źródeł pozabiblijnych widzę że narzucił swoją sztuczną interpretację Rdz 6. Podejrzewam że zrobił to po to żeby chronić swoją tezę o aniołach jako bytach wyższych. Widzę w tym diabelskie upadlanie człowieka. W tej tezie widzę też przejaw męskiej filozofii dorabianej do podłości, uzasadnianie sobie opuszczenia kochanej kobiety. To są sprawy niejasne, więc Augustyn mógł działać w dobrej wierze. Mogłoby to być jednak spaczenie teologii, ciągnące się juz 16 wieków. Może być tak że celibat jako towarzyszenie Jezusowi ma sens, a jako upodabnianie się do aniołów, wyzbywanie się płci, jest obelgą dla Boga. Mam też podejrzenie, że słowa Jezusa dotyczące wdowy z wieloma mężami, zostały w nieuzasadniony sposób rozszerzone na wszystkie małżeństwa i wszystkich ludzi. To są moje hipotezy, które nie odbierają znaczenia celibatowi ani moralności chrześcijańskiej, a jedynie może trochę sugerują, że nie do końca wszystko o niebie oko widziało i ucho słyszało.

@ Prawda jest to że aniołowie mogą przybrać formę taka jaka uznają za stosowne do danego momentu, prawda jest to że mają męskie imiona te najważniejsze bynajmniej także wygląda na to że mają płeć, prawda jest to że zapalali chęcią do naszych kobiet i mówili nam jak ma nasze ciało wyglądać żeby nam się podobało, prawda jest też to że seks w Piśmie nie jest w ogóle wymieniany jako grzech i nie jest wspomniany jako taki i jest to wypaczenie postrzegania relacji damsko męskiej, bo nigdzie nie jest napisane że seks to zlo, Jezus wspomniał tylko o tym żeby nie pozadac, nie biec za ciałem jakby było szczytem ludzkiej egzystencji i jedyna rozkoszą jaka możemy osiagnac, mówił że niektórzy są bezzenni dla królestwa dotarłem do informacji na ten temat że tu nie chodzi o bezzenność jako akt zawarcia małżeństwa ale o stanie się eunuchem, w oryginale to słowo tam użyte właśnie to oznacza, który już nie może być w pełni mężczyzna i stąd brak potrzeby bycia z kobieta, gdzie jest indziej nauka Pańska mówi nam, że mamy sie odłączyć od swoich rodziców i połączyć ze swoją żoną abyśmy mogli być pelni tzn jedno cialo, pamiętajmy że Paweł napisał nam żeby lepiej było żebyśmy mieli żony żeby diabeł nas nie kusił, myślę że moralność typu seks z kimś kogo kochasz to zło bo wszelkie pragnienia łóżkowe pochodzą od diabła jest narzuceniem na ramiona człowieka ciężarów do których nie przykłada się palca aby mu ulżyć.
= Ja z jednej strony czerpię od Augustyna dwie najważniejsze myśli do mojego światopoglądu teologicznego, władze duszy i proporcje Boga... A teraz go zacząłem krytykować za przesadzone anioły i cenzurowanie Biblii... Sam nie wiem co o tym myśleć i co o sobie myśleć... Gdzie jest prawda?

@ Jeśli nawet upadłe anioły, płodzili dzieci z kobietami w Genesis było to absolutne przekroczenie granic granic wyznaczonych przez Boga między aniołami-ludźmi-zwierzętami. Zagadnienie płci w Biblii to bardzo prosty temat: seks w małżeństwie jest swięty, poza małżeństwem grzeszny.
= Prawidłowo.
= bene ha elohim. synowie Boga. We wszystkich innych kontekstach to sa aniołowie. Księga Henocha - jedna z kilku tzw extrabiblical biblically endorsed. Obserwatorzy wybrali sobie płeć męską a potem część z nich udawała kobiece bóstwa. Spekuluję że ich zaklęcie się nawzajem nadało trwałość ich cielesnym manifestacjom.
@ ~Tylko kanon...
= Jest to chwalebna dyscyplina myślenia i będzie nagrodzona. Też tak myślałem bardzo długo. W filmie "Age of deceit" i w książkach Briana Godawy wyczułem tego samego ducha co jest w biblii. Idea niszczenia przez diabły obrazu Boga w człowieku, wyjaśniająca mity, bogów, ufo, piramidy, babel, potop, narody, wojny, kolonie, socjalizm, pogaństwo, religie, ... To zbyt wiele rzeczy do siebie pasuje. Przyjąłem tylko fragmenty początkowe księgi Henocha. Resztę apokryfów dalej odrzucam.

= Może jak by byli kobietami? No bo jako faceci mają za duże potomstwo dla ludzkich kobiet. Ale może mogliby rodzić sensownie potomstwo ludzkich mężczyzn? Co za różnica skąd pochodzi połowa genów dziecka? I tak by mieli kontrolę genetyczną nad nim. Może hurysy takie będą?

= Badania tego słowa 'elohim' już zrobił Michael Heiser. To jest jakaś nowa teoria teologiczna. Ogólnie się nazywa 'divine council worldview'. Szkoda że jest mało znana w polskojęzycznym internecie. Mam parcie na szkło odnośnie popularyznacji jej w języku polskim. Ja na tym bazuję, oprócz Biblii, nauk ścisłych, Faustinum, Bractwa św. Piusa. Brian Godawa zrobił z tego literaturę fantasy.
Nefilimy to jest ułamek tej myśli, nie najważniejszy. W ogóle by ich mogło nie być. No ale zostawili po sobie dużo śladów w budowlach. To są te takie różne niewykonalne obecną techniką wielkie głazy w różnych miejscach świata.
Czytam oryginały tam gdzie trzeba ze strony biblehub interlinear. Jest lepsza od programu bible works bo daje tłumaczenie hebrajskiego i greckiego słowo po słowie, i wymowę.
= Wielkie głazy... Ci którzy budują dla innych, zostawiają po sobie ślad. To jest etos ojcostwa, etos budowniczego domu dla swojej rodziny. Może etos masonerii, jedyne dobre co po ich duchu pozostanie, ale pozostanie. Bóg przychylnie patrzy na ojców i na to co budują. Na innych światach ludzie dalej będą budować tak samo, te swoje śmieszne ozdobne domy i kręte ulice. Bo Bogu się to podoba. Tak samo jak podobaja Mu się ścieżki zwierząt w lesie które sobie wydeptały pośród Jego przypadkowych gór i rzek. Boga cieszą dzieła stworzeń, chotyczne różnorodne bogate. Nie ma potrzeby ich normowania tak jak diabeł co by ze wszystkiego chciał utworzyć maszynę. Bóg nie stwarza aby Mu służono. Bóg stwarza aby było szczęśliwe. Służyć ma o tyle o ile dla innych było potrzebne a potem jest wolne. Nawet jeśli anioł zostaje stworzony przez Boga do konkretnego zadania, jednyn nowym wypowiedzianym przez Boga słowem, to potem jest wolny i Bóg cieszy się tym co ta istota wymyśla. Tak jak programista cieszy się że mu coś sztuczna inteligencja przydatnie policzyła. Płakać mi się chce, jak o tym myślę. Jak ludzie Boga nie doceniają, źle traktują. Nie rozumieją.
= Ale może jak by rozumieli to by było unormowanie?
= Smutno jest gdy się jest rozmówcą tylko ze samym sobą.

----

"But God has many names in the text and each of them is used to describe different aspects of his person. El, often refers to God’s powerful preeminence; El Elyon (God Most High) indicates God as possessor of heaven and earth; Adonai means God as lord or master; and Yahweh is the covenantal name for the God of Israel as distinguished from any other deity. Elohim, though it is the most common Hebrew word for God in the Old Testament, was also a word that was used of angels (Psa. 8:5; Heb. 2:7), gods or idols of pagan nations (Psa. 138:1), supernatural beings of the divine council (Psa. 82:6), departed spirits of humans (1Sam 28:13), and demons (Deut. 32:17).[1] Scholar Michael S. Heiser has pointed out that the Hebrew word Elohim was more of a reference to a plane of existence than to a substance of being. In this way, Yahweh was Elohim, but no other elohim was Yahweh. Yahweh is incomparably THE Elohim of elohim (Deut. 10:17).[2]"

. "List of Giants

The Bible reveals that there are many different clans that either were giants or had giants among them that were ultimately related in a line all the way back to the Nephilim of Genesis:
Nephilim (Gen. 6:1-4; Num. 13:33)
Anakim (Num. 13:28-33;
Deut. 1:28; 2:10-11, 21; 9:2; Josh 14:12)
Amorites (Amos 2:9-10) Emim (Deut. 2:10-11)
Rephaim (Deut. 2:10-11, 20; 3:11)
Zamzummin (Deut. 2:20)
Perizzites (Gen. 15:20; Josh. 17:15)
Philistines (2 Sam. 21:18-22)
Horites/Horim (Deut. 2:21-22)
Avvim (Deut. 2:23)
Caphtorim (Deut. 2:23)
The following are implied as including giants by their connection to the descendents of Anak in Numbers 13:28-29:
Amalekites Hittites Jebusites—The word means “Those who trample” Amorites (Amos 2:9-10 links the Amorites as giant in size and strength) Hivites (Has the same consonants as a Hebrew name for snake)

Here were the towns or cities or locations that were said to have had giants in them:
Gob (2 Sam. 21:18)
Hebron/Kiriath Arba (Num. 13:22; Josh. 14:15)
Ahiman (Num. 13:22)
Sheshai (Num. 13:22)
Talmai (Num. 13:22)
Ar (Deut. 2:9)
Seir (Deut. 2:21-22)
Debir (Josh. 11:21-22)
Anab (Josh. 11:21-22)
Gaza (Josh. 11:21-22)
Gath (Josh. 11:21-22)
Ashdod (Josh. 11:21-22)
Bashan (Deut. 3:10-11)
Ashteroth-karnaim (Gen. 14:5)
Ham (Gen. 14:5)
Shaveh-kiriathaim (Gen. 14:5)
Valley of the Rephaim (Josh. 15:8)
Moab (1 Chron. 11:22)

Many significant individuals are described in the Bible implicitly or explicitly as giants being struck down in war against Israel:
Goliath (1 Sam. 17)
A second Goliath from Gath (2 Sam. 21:19)
Ishbi-benob (2 Sam. 21:16)
Saph (2 Sam. 21:17)
Arba (Josh. 14:15)
Sheshai (Josh. 15:14, Num. 13:22)
Ahiman (Josh. 15:14, Num. 13:22)
Talmai (Josh. 15:14, Num. 13:22)
Sippai (1 Chron. 20:4)
Lahmi (1 Chron. 20:5)
An unnamed warrior (1 Chron. 20:6)
Og of Bashan (Deut. 3:10-11)

The ubiquitous presence of giants throughout the narrative of the Old Testament is no small matter. When God commanded the people of Israel to enter Canaan and devote certain of those peoples to complete destruction (Deut. 20:16-17), it is no coincidence that most of these peoples we have already seen were connected in some way to the Anakim giants, and Joshua’s campaign explicitly included the elimination of the Anakim/Sons of Anak giants. Could these giants that were from the lineage of the Nephilim (who were the offspring of the sons of God) be the very seed of the Serpent that would be at enmity with the promised messianic seed of the woman (Gen. 3:15)?"

Brain Godawa, "Noe Primeval", Appendix


200531

Znaki czasów [, cz 1]

----

Skojarzyłem sobie takie newsy dzisiaj:

Trump kończy współpracę z WHO potępiając „całkowitą kontrolę” Chin nad agencją
Takie oskarżenia wobec Chin... Jak zareagują jeśli świat wyda im sankcje?

Trzecia Tajemnica Fatimska i zapowiedź tego, co czeka Polskę
"Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawiczne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzucą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się później zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja będzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potężne desanty będą lądować w głębi kraju."

Krajski mówi, że ukryta trzecia tajemnic fatimska to była jedna kartka, więc powyższy tekst może nic nie znaczyć, bo jest za długi.
Mówi też o superwulkanach, o pyle cięższym od stali. To jest podone do trzech dni ciemności. Też mi się śniło.
Co się stało z III Tajemnicą Fatimską w 1960 roku?

----

Co o tym myśleć?
Bóg Ojciec wie kiedy będzie się coś działo.
Ale wydaje mi się On chce żeby trwało jak najdłużej,
żeby czas miłosierdzia był jak najdłużej.
O to się Go prosi w "Koronce do Miłosierdzia Bożego".
Tak się siostra Faustyna modliła, o przedłużenie czasu miłosierdzia.
Taki miał zamiar od początku, stwarzając ludzi w kosmosie.
Żeby jak najdłużej byli niezależni i mogli się uczyć swobodnie.

----

Miałem taki sen 14 czerwca 2012:

Była wojna atomowa usa z chinami i rosją, amerykanie wygrali.
W zamęcie który nastąpł nad azją jej mieszkańcy stracili ze sobą kontakt.
Rosyjskie samobieżne wyrzutnie nie dotarły do celu.
W grocie na zachodnim wybrzeżu wojsko usa miało detektor,
który przesyłał sygnały do ich systemu cyfrowego radia.
Pod koniec działań bomba konwencjonalna uszkodziła detektor
i dlatego usa wtrzymało dalsze ruchy swoich wojsk i zaczęło pertraktacje.
Przed wojną prezydent uprzedzał że mają system łączności Weller.
Żołnierze usiłujący naprawić odbiornik wyjęli spod wody duży piaskowiec
znajdujący się na końcu kilkudziesięciometrowego platynowego drutu.
Do czerownego kamienia, nieregularnej grubej tarczy około metra średnicy,
dołączony był mniejszy żółty kilka razy mnieszy.
Na nim leżały dwa rezonujące kryształy. Straciły rezonans.
Żołnierze próbowałi je ponownie zainicjować, ale rezonans wygasał.
Przybyła specjalistka, która stworzyła ten system.
W jej dłoniach rezonans nie wygasał,
także na zapasowacyh parach kamieni detektora.
Zajmowała się tym latami i najwięcej dużo o nich wiedziała.
Zmiana kryształów na kuliste dała najlepszy efekt.
Znała też dotychczasowe wyniki działań wojennych.
Zaczęła mieć wątpliwości, czy jej praca jest słuszna.
Nie potrafiła oddać swojego życia na rozkazy złego.
W końcu odmówiła dalszej współpracy.

Po wojnie informacje o systemie wyciekły do sieci.
Nakręcono o niej film. O tym że chciała się leczyć,
że dalej mieszkała na okręcie wojennym.
Że miała pieniądze, bo jeden z rannych żołnierzy
przekazał jej część swojej nagrody.
O tym jak zainstalowano nadajnik.
Był to zlokalizowany na wschodnim wybrzeżu Chin
odwiert wypełniony wodą i specyficznym składzie.
Przykryty deską, darnią i beczką ze śmieciami.
Leżał obok zarośniętej zielskiem piaskownicy.
Trochę ziemi z odwiertu, wraz z platynowym łańcuszkiem,
było położone obok i przykryte darnią.
Urządzenie to, w połączeniu z detektorem za oceanem,
odbierało wszystkie sygnały radiowe ze wschodniej części Azji.
Satelity nie odbierały tych sygnałów
Do detektora podłączony był przywieziony na ciężarówce komputer
podłączony do satelitów komunikacyjnych nad usa.
Było to na terenie ambasady, którą opuszczono po rozpoczęciu wojny.
I że firma produkująca szampony zaangażowała ją do jednej reklamy.
Napiętnowana i zmęczona terapiami, cierpiąca na różne dolegliwości,
pocieszała się tym że wciąż potrafiła wzbudzić rezonans kryształów.

Spotkałem ją tam i rozmawiałem z nią.
Dowiedziałem się, że nigdy nie bawiła się chińskimi dzwoniącymi kulkami
i poleciłem jej to jako odskocznię,
bo inicjowanie rezonansu wyglądało podobnie.
Wspomniałem jej, że ktoś kiedyś zapytał mnie o źródło życia,
a ja mu odpowiedziałem, że to musi być fontanna i coś się musi w niej obracać,
że na tle chińskich trygramów mają się obracać takie kulki.
Powiedziałem jej, że może jej dolegliwości
są związane z dręczeniem przez złe duchy.


200603

Pytania jaskiniowca

----

Naukowcy tworzą ludzko-mysie hybrydy

Można zmieszać ciało zwierzęce z ludzkim, ale to nie będzie człowiek. Gdy będzie dość genotypu człowieka to może w tym zamieszkać demon. Nefilimy takie były. Czyli klon może być albo zwierzęciem, albo człowiekiem, albo nefilimem.
Po potopie byli ludzie w zmutowanych ciałach, olbrzymi których usunęli Izraelici. Czyli obrzezanie może byłoby znakiem pokuty za te nadużycia genetyczne na człowieku?
A potem Jezus zniósł obrzezanie. Czyli można to rozumieć że walka ludzi z plemieniem żmijowym się skończyła? Czy Jezus tak rozumiał te słowa, tak dosłownie, jako genotyp? Czy tylko jako metaforę?
Jaki był genotyp Obserwatorów? Jaki był genotyp nefilimów? Czym dusza ludzka różni się od anioła? Czy Bóg i anioły istnieją?
Żyjemy w takiej tymczasowości, w takiej jaskini platońskiej. Nawet Platon pisał podłe rzeczy o ludziach. Czy dostawał natchnienia od aniołów a jeśli tak to od jakich?
A jaki genotyp miał za życia ziemskiego Jezus? (Przy Całunie tylko stwierdzili że krew AB+ chyba.) Czy da się to zbadać z relikwii? A w ogóle czy da się badać genotyp z relikwii? Można by tak potwierdzać przypisywanie różnych jednemu człowiekowi. Czy ktoś to próbował a jeżeli nie to dlaczego?
Czy ciało zmartwychwstałe bedzie miało geny i jakie? Czy nieśmiertelność jest tylko w genach, skoro śmiertelność ponoć jest w genach? Czy Antychryst będzie kusił nieśmiertelnością genetyczną?
Czy można człowieka obecnego wyleczyć ze śmiertelności terapią genową? Czy śmiertelność to choroba przekazywana genetycznie?
Wszystkie te pytania to taka metafizyka "z jaskini platońskiej". Zadawane bo nie widzimy.


200604

Gówniane projekty i frustracja użytkowników

----

W Łodzi podpalono maszt 5G. Play: To przestępstwo

Nazywacie przestępstwem niszczenie nadajnika od którego ludzie chorują? Myślicie że jak coś nazwiecie swoim prawem to staje się słuszne? Szatan też tak myślał i patrzcie gdzie jest teraz. Sami jesteście przestępcami i Bóg roz*oli te wasze nadajniki meteorytami. Jego za to wtedy też nazwiecie przestępcą? Zamierzacie spieprzyć planetę, zrobić z ludzi strzępy człowieka, półmaszyny, bo wasza wiara wam tak każe? W imię swoich spekulacji o tym co jest po śmierci, zabijacie innych ludzi, co wam zawadzają? Przecież wy też umrzecie. Wy co wprowadzacie te nadajniki i nazywacie przestępcami desperatów którzy już nie wiedzą jak się bronić przed waszą demoniczną przemocą? Bo co? Bo inaczej technologicznie i biznesowo się obecnie nie da? Tyle macie tych kontroli bankowo rzadowo korporacyjnych i nie możecie posterować ziemią tak żeby istniała dłużej w obecnym kształcie? Musicie ten kurs kolizyjny z chrześcijaństwem obierać? Bo ono daje ludziom godność i prawo do głosu? Głupcy. Dla Boga jesteście pojedynczymi ludźmi, których wyłuska śmierć, którzy potem, każdy z was, stracą swoje majętności i wpływy i staną przed Nim sami i nadzy i odarci ze wszystkiego jak więzień w łagrze. Co Mu wtedy powiecie? Że była konkurencja i dlatego trzeba było wprowadzać? To do czego wy macie to swoje jakies tam City ponoć? Tyle jest głosów o światłowodach. Tyle możliwości przeprojektowania smartfonów żeby jak najmniej emitowały i żeby to było pod kontrolą. A wy potraficie zrobić coś takiego, jak ten wasz sp*ny projekt fitbita, brak kontroli nad buforem i nad transferem, i wymuszenie lte? To jest wbrew naturze programisty, coś takiego. To woła o pomstę do nieba programistów. System przemocowy. Kajdany elektroniczne. O pięknym designie estetycznym. Gówno w złotej oprawie, ozdobione klejnotami. Apoteoza kompostu.
Wasze technologie są nawozem historii. Nawet jeżeli Boga nie ma to ludzkość zrzuci takie kajdany z siebie. Przyszłe wieki was osądzą jako zbrodniarzy, wasza cywilizacja przetrwa tylko w muzeach. Satelity radiowe w tysiące, terminale bez opcji kablowej, oprogramowanie wymuszające transfer, zamachy na ludzkie ciało. Upadek sieci. Ciekawe co o was teraz Lem mówi, i Sagan. Jakie upodlenie elektroniki, fizyki, matematyki. Sama materia brzydzi się wami, niszczyciele człowieka. Pchanie tych bitów przez powietrze i przez ludzkie ciała. To jest gorsze niż świnie na fermie, celowo i złośliwie mieszane jak w betoniarce z własnym gównem, żeby szybciej wyzdychały. To może weźcie też od razu skierujcie wyloty kanalizacji wprost z powrotem do wodociągów. Będzie pasowało do tego przesyłania tych dominujących procentów porno. Bóg wam rzeki w krew zamieni za to. Jesteście głupsi od Edisona. On przynajmniej rozróżniał projekt żarówki udany od nieudanego. Jesteście jak jeszcze jeden sposób w jaki się nie powinno robić żarówki. Z całej planety zrobicie nieudaną żarówkę. Ale takie prawo człowieka. Robić gówna ludzka rzecz. Nieobrzezane serca. Serca myślące nieobrzezanym h*m, zamiast sercem. H*e w miejsce serc. Srające mózgi.
Nie ganię. Sam może nie jestem lepszy. Ale dlaczego... Dlaczego tak robicie?
Apokalipsa to nie żadna kara boża, to tylko realizowanie przez Boga woli większości. Wziętej pod uwagę spośród tych wszystkich ludzi co tu żyli i żyją. Tych wszystkich co tu pracowali na powstanie cywilizacji. Co uprawiali ziemię, wycinali lasy, budowali miasta i drogi, pisali zwoje i kodeksy. Ziemia według biblii będzie istnieć zawsze. A co jeśli Nowe Jeruzalem to napęd?
Swoją drogą, to jest niekonsekwencja, niszczyć maszty po tym jak się przeczytało informację przesłaną przez te maszty. Trochę taka dzihad butleriańska. Dawanie argumentów żeby wyciszać w sieci poglądy anty. Aż można mieć podejrzenie że sami to robią żeby mieć pretekst. Ale jeśli to robią autentyczni ludzie, to nie wiem czy to można ganić. Czy można mieć pretensje do człowieka torturowanego że czasem krzyczy?

[ Tekst inspirowany między innymi przez: RAP o MORDERCZEJ sieci masztów 2G-5G! ]


200605

Czy to jest fake news?

----

5g w miejsce anten tv, biochip monitorujący na covid juz w czerwcu?
RZĄD ROZPOCZYNA CHIPOWANIE POLAKÓW - JUZ W CZERWCU
ZA 14 DNI POLSKA 1 KRAJEM Z POKRYCIEM 100 % SIECIĄ 5G !!
PiS zamierza chipować Polaków. Umowa z firmą podpisana!
Facebook mówi że to fake. Ale ja już rozesłałem do znajomych. Wolę być błaznem niż tchórzem.
Zapisałem audio z filmów i stronę i zobaczymy. W lipcu będzie już wiadomo komu wierzyć.
Wolałbym żeby to było fake.



Tam mnie jeszcze poruszyło na jego kanale że ponoć o epidemii mówił już jakoś we wrześniu.
Przesłuchałem kilka filmików z początku kanału. Nadaje od roku.
Intensywność pracy zespołowej lub sponsorowanej. Styl przemówień partyjnych.
Powtórzenia, niekonkretności, manieryzmy, wulgaryzmy, niekompetencje,
wodolejstwo, powiedzonka, pustosłowie, enigmatyczność, nielogiczność.
Wypełnianie czasu. Podczepianie się pod nazwiska, bajzlowata strona, kwestowanie.
Bełkot gorszy niż Sanyaya. Wstyd mi że się na taki typ złapałem.
Ostatni raz coś rozesłałem do znajomych i robiłem z siebie błazna dla sprawy.
[Może takie wrażenie mam, bo nie dotarłem do tych jego streamów.
W pierwszym filmiku mówi że na kilkanaście platform, ale gdzie są linki do tego?
Aż tak go tępią że musi takie obfuscation robić? Płacić mu trzeba? Nie wiem.
Takie chaotyczne strony mieli pasjonaci nieoficjalnej historii w 1999 roku.]

----

T-Mobile uruchamia sieć 5G w Polsce. Start 9 czerwca, są mapy zasięgu - dobreprogramy
ElectroSmart – aplikacje na Androida w Google Play

# Z tych map widać że mniejsze miasta mają jeden nadajnik
(promieniście rozchodzące się plamki zasięgu,
widać że topografia miejscami zasłania nadajnik),
a duże aglomeracje muszą mieć po kilka.
Dla mniejszych miast można po tych obrazkach zlokalizować gdzie jest nadajnik.
Tak to wygląda z perspektywy operatora tmobile.
@ Martwisz się tym?
Chyba tak, skoro ciągle śledzisz zasięg...
# Nie śledzę tych zasięgów.
Tylko czasem przeglądam artykuły polecane przez chrome i tam o tym było.
Albo czasem zajrzę na youtube. Prisonplanet śledzę.
Co mi da martwienie się?
Trzeba się dostosowywać. Kupię sobie smarfton 5g pod koniec września.
Ja się tylko tych ewentualnych przymusowych chipów monitorujących stan zdrowia boję.
Nie będę wiedział jak się wobec nich zachować, jeśli takie coś wprowadzą.
Zasięgu nie śledzę. O monitorowaniu ekspozycji myślałem już od dwóch lat
ale mi było szkoda tysiąc złotych na miernik. Apka jest za darmo.
Nie patrzę w nią jakoś szczególnie. Interesuje mnie po prostu ta radiowość otaczająca mnie.
Tak technicznie. Na grupie "polskie nie dla 5g" gdzie to polecono,
mówili że to mało dokładne i nie wiadomo jakie jednostki.
Ale dla mnie lepsze to niż nic.
A takie aplikacje śledzące gsm dookoła albo sieci wifi to mam od lat.
Po prostu to jest ciekawe. Świadomość otoczenia.
To pamiętam chodzenie z laptopem po krakowie w 2006 roku
i zapisywanie sobie gdzie jakie sieci wifi są. Gdzie darmowe.
Że na rynku i w galeriach. Ciekawość świata i infrastruktury technicznej jaka mnie otacza.
Nic apokaliptycznego w tym nie ma. Sieci radiowe zawsze jakieś będą moim zdaniem.
Same w sobie nie są złe.





----

Czyli jedna teza od 'jacki caleib' się częściowo potwierdziła.
Że w czerwcu 5g. Nie wiem tylko czy na miejscach przekaźników tv.
Chociaż mapy zasięgu by świadczyły o tym, że na przekaźnikach.
Słuchałem poniższego żeby ocenić czy druga teza caleiba
(chipy w polsce przy drugiej fali) się może potwierdzić.
Brak konkluzji.

Krypto-ustawa o Bratniej Pomocy!
* Infrastruktura krytyczna. Pracownicy operatora.
Chronienie usługi zamiast obiektów.
* Uprawnienia wojewody do wpółpracy z obcymi wojskami.
* Ochrona tajemnic państwowych na poziomie ochrony tajemnic firmy.
* Czy Piłat dostał od Boga tylko hańbę?

Lekarze mordują pacjentów by wykazać więcej śmierci z powodu COVID-19.
* Pierwszy film, końcówka.
Jak Alfie Evans, jak ojciec Kolbe.
Że tam potem źle mu coś zrobili.
Intubacja zabijała. Sedated.
* Jeden przeżył bo był ćpunem i na niego nie zadziałało i wyciągnął rurę.
* Grałem w minecraft słuchając prisonplanet. Nie notowałem.
Tematy kojarzą mi się z miejscami gry.
Kiedy w myślach spojrzę na miejsce to przypominam sobie co mówili.
To co wynotowałem poniżej to było poprzez przypominanie sobie gry.
* Herd immunity opóźnione przez social distancing. Będzie druga fala.
Nowe wirusy są co roku. Spłaszczenie krzywej oznacza przedłużenie, umrze więcej starych.
* Nasza porażka że pozwoliliśmy rządom tak nas kontrolować.
* Who może dobrze chcieli, nauka na szybko, na wyrost zabezpieczenia.
* Oddzielnie badane przeciwciała i zakażenie, perspektywa epidemiologa i lekarza.
* Doświadczenie szwecji. Trzeba było chronić starych a dzieci żeby się zetknęły.
Wyjście na dwór by zwiększyło odporność. Wieksza szkoda przez zatrzymanie gospodarki.
Niejasności przy coding zgonów. Lekarz płakał mówiąc o tych z domów opieki.
Że tam najwięcej zmarło. Niepotrzebnie.
* Oczywiście że możemy wrócić do tego co było.
Epidemia minęła. Wirusy zawsze pokonuje uzyskana odporność stada.
Kontakt ją nadaje, szczepienia tylko trochę przyspieszają.
* Eksperci są w usa do projektowania jedzenia uzależniającego.
Zabijanie przez chroby chroniczne. Nagle się niby przejmują.
* Bioweapons niby że do obrony, Boyle to wykluczał, wszystkie kraje na to poszły.
* Just in time delivery, specjalne kurczaki, pomidory, jajka,
do konkretnego producenta i produktu.
Middleman zawodzi i braki z jednej strony a z drugiej marotrawstwo.
Brittle system. (W tibii jest brittle skeleton.)
Małe farmy, rzeźnie, byłyby bardziej roboust.


200606

Teologia pocieszenia

----

= FAUN - Walpurgisnacht
@ jest taka gora w srodkowych Niemczech-Brocken-tam odbywaja sie zloty czarownic w noc walpurgii
-letnie przesilenie u slowian to bylo swieto kupaly-patrz stara basn-lektura szkolna
= minddancer - minecraft
@ nie wiem jak w Polsce ale tutaj sa kultywowane poganskie zwyczaje czy kulty
jest nawet katedra na uniwersytecie w Türingen
= minddancer - apokaliptyka#200325
- mój ostateczny werdykt o pogaństwie
[Moja] Myśl o tym jak Bóg zamknie całą tą sprawę.
[Poganie to] Ludzie tacy jak ja.
@ w tym poganstwie bogini inana byla wazna,monoteizmy sa patriarchalne
-mnie sie to osobiscie jako kobiecie nie podoba
= Inana to był anioł transwestyta.
Semiramida była kobietą.
Która się pod niego podpinała.
@ nieprawda to byla bogini i miala meskiego partnera-boga-
= Inana był przed potopem. Semiramida po.
Inana/Azazel umarł w potopie,
został pod ziemią zwiazany włosami cherubina i czeka na sąd ostateczny.
Prawda że mit jaki o sobie stworzył był taki, jak (...) poznałaś.
Tych bogów przedpotopowych było 200. A książat narodów po babelu 70.
@ czyli kobiety to tylko sluzace panow swiata?
= Izraelici obrzezywali się żeby przeprosić kobiety za to
co [z] nimi robili aniołowie mężczyźni przed potopem.
[tak obecnie przypuszczam, nie znaznaczyłem tego w rozmowie,
tak powstają fałszywi prorocy czasem, z niedbałości]
Izraelici zabijali ludzi z linii nefilimów.
[A to są teorie Heisera i Godawy]
Żywiołak Og
Kobiety to kreatorki, meżczyźni to budowniczowie.
W królestwie bożym nie ma służących.
@ obrzezanie ma znaczenie czysto higieniczne ryty zwiazane z inicjacja sa dla nastolatkow
-obrzezanie robi sie niemowletom
czyli bogowie to tylko faceci?
= W królestwie szatana muszą być służący
bo szatan nie jest samowystarczalny tak jak Bóg.
Aniołowie wcielili się w męskich ciałach. To jest ich podłość.
Mogli w kobiecych ale nie chcieli. Może w przyszłości tacy będą.
70 książat nie ma płci. Nie wcielali się.
70 książąt narodów.
@ po tych wszystkich dyskusjach i probach nawracania mnie (...)
stwierdzam otwarcie ze moj swiatopoglad jest czysto naukowy ,
wiara w te wszystkie bajki to dla malych dzieci
a ja jestem dorosla i wiedze stawiam na pierwszym miejscu
w zadnym kosciele nie ma kultu wiedzy tylko kult zabobonow i mitow wymyslonych przez ludzi
= Jest film stara baśń ale nie mogłem wkleić linku z cda.
(..), jak kochasz prawdę, to nie zginiesz.
Nauka, mity, bajki, prawdopodobieństwo,
mgła, zasłona, jaskinia platona - wsio rawno.
= Nauka jest pewna ale niepełna. Wierzenia są pełne ale niepewne.
W sztucznej inteligencji to są zbiory przybliżone i rozmyte.
Przybliżone są chyba w myśleniu męskim. Rozmyte w kobiecym.
= (...), Bóg słyszy głos twojego serca i wszystko co Ty czujesz, On czuje też.
Nic nie zostanie zapomniane ani zagłuszone. Każdy głos zostanie wypowiedziany.
Ja chyba akceptuję tonże grzeszę.
Nie akceptuję fałszu.
Gdy grzeszę nie tworzę do tego nowej religii.
@ nie mam w sobie tyle pychy zeby myslec ze bog sie mna zajmuje czy mnie zauwaza,
jestem pylkiem w kosmosie i znam swoje miejsce
= No bo On się nie zajmuje jakoś usilnie.
Puszcza wolno jak ptaki a gdy do Niego przychodzi coś poranionego
to przytula i leczy. Nic na siłę.
@ nasza cielesnosc jest zwierzeca i moze dlatego wymyslono ze jest grzeszna
-ale nie mozemy nad nia w pelni panowac i bardzo dobrze
= I nie jest podglądaczem. Małżeństwa i rodzice są przed Jego wzrokiem zasłonięci. Grzesznicy nie.
[To] Śmiertelny [człowiek] nie panuje. [nad swoją cielesnością]
[Tak, nasza cielesność] Jest zwierzęca.
@ slyszalam taka teze ze Jezus na krzyzu odkupil grzechy naszego ciala-
= Nieśmiertelne zwierzę panuje. [nad swoją cielesnością.]
Przy biczowaniu [Jezus odkupywał] grzechy nieczyste.
(Faustyna [tak pisała] i tradycja chyba też [ale ona chyba to wiedziała z objawień])
[A] Cierniem ukoronowanie [Jezusa] - [to było] za fałszywe osądy.
@ jestem daleka od tego zeby stworce widziec z cechami ludzkimi
-bo tak sie go stale popisuje ze cos robi widzi itd-to jest dla mnie absurd
= Tyle chyba tylko wiadomo.
Jak sobie kto życzy. Jak ktoś chce okrutnego ogromnego błękitnego anioła to zobaczy.
Ale człowiekiem też jest. Jezus jest. I "ja i ojciec jedno jesteśmy".
@ wiem tylko jedno napewno ze czlowiek nie jest w stanie pojac boga bo nie ma do tego narzedzi
= Można częściowo pojąć. Można umysłem skalować.
Ludzie często skalują w życiu. Na przykład jak robią mapy lub rysunki techniczne.
Ja podobnie komuś ostatnio powiedziałem.
Że jestem prymitywny i rozumiem dobrze tylko to co zmysłowe.
No więc ja sobie przybliżam pojęcie Boga pojęciem kosmosu.
Z tego co widzę to mało kto tak robi. Właściwie nikogo nie spotkałem.
Ludzie mają jakąś przegrodę mentalną. Albo myślą o biblii albo o kosmosie.
A nie jednocześnie.
Może dlatego że pewne wyobrażenia trzeba wypracować
a ludzie nie mają czasu w życiu tyle na tym pomyśleć co ja miałem dzięki rencie.
qui pro quo
@ czytam ksiazke biograficzna o Aleksandrz Humboldcie
-on widzial przyrode i ziemie jako scisle powiazana calosc
-jestem na poczatku i jeszcze nie wiem jakie mial pojecie o Bogu
# = Ja mam spojrzenie dziecka na to wszystko.
Ja cały kosmos widzę jako całość. I całe stworzenie którego kosmos jest cząstką.
I Boga jako nieskończoność w której to wszystko jest punktem.
Myślenie skalujące i redukujące wymiary.
Matematyczne.
Mam jedno pojęcie Boga i naszego "wszystko" w Nim, jako punktu.
Punkt na płaszczyźnie. Matematyka z podstawówki. Dziecko.
Wiara.
NIGHTWISH - Harvest
Dla mnie jest niepojęte w jaki sposób Bóg istnieje.
Skąd się wziął.
A jaki jest to wiem.
Wiem że ma w sobie tajemnice.
One mnie nie niepokoją.
@ bog nie ma poczatku ani konca jest ktory jest i to wszystko
= Jak będę w niebie to mi powie więcej szczegółów.
Bo mnie to ciekawi.
@ czyli stale motywuje cie naukowa dociekliwosc,
ja nie wiem czy to jest wlasciwe w odniesieniu do Boga
= I wiem ze nie wszystko chce wiedziec.
Na przyklad nie chce wiedziec (...)
Ja nie chcę poznać Boga aby go używać jak naukowiec.
Ja dla siebie to chcę tylko w niebie jedną kobietę.
@ ale stale uzywasz go jako pewnej idei
= Taką na stałe, na zawsze. I kawałek ziemi gdzie będziemy zawsze bezpieczni.
Bóg mi jest potrzebny do tego.
Jak idea. Jako byt. Jako narzedzie. Jakkolwiek.
A poza tym to sobie może robić co chce. Byle mnie było dobrze.
Co tam będę myślał o tym co jest w chmurach,
jak mnie wystarczy żeby była ciepła woda w rurach.
@ czyli Taki szczyt egzystencji dla maluczkich-schaboszczak i dymanko
= Tylko że w tym życiu bezpieczeństwo jest do czasu. A co potem.
Dla mnie jest Bóg ważny bo mnie obchodzi to "potem".
Tak. Szynka i pomidory. [Dla cukrzyka ryby i pomidory.]
A co więcej chcieć? Rządzić innymi?
@ mnie by sie nie chcialo rzadzic-za duzo fatygi
= Nie no oczywiście także wszystkie książki ludzkości i filmy i gry i maszyny i narzędzia.
I kontakt ze wszystkimi fachowacami.
Ale bez kobiety przy mnie i dla mnie
to trochę smutne i nudne dla mnie takie niebo.
Tyle to ja już mam teraz i nie wyglądam na zadowolonego.
No owszem, to ciało chwalebne co jest jak superman i xmani i przechpdzimur
i się teleportuje i robi niewidzialbmne i lata...
No to wiem na pocieszenie że do takiego ciała to się jakaś laska znajdzie na pewno.
Ale samo by chyba nie cieszylo.
A piszą że widzenie Boga jest lepsze niż to wszystko razem wzięte.
@ ale to napisal ktos kto boga nie widzial-
= Tak ale podyktował mu to ktoś kto widzial. Bóg albo anioł.
I wielu potwierdziło
@ ame niewiadome
= Tak.
@ matematycznie rownania z niewiadomymi najciekawsze
= Nie ma matematyki na to
Nie ma równań.
@ to trzeba ja zrobic
= Jak by były to by nie było piekła. Diabeł by użył równań gdyby istniały.
On wciąż wierzy że je można znaleźć. Formułę. Zaklęcie na stworzenie sobie boga żeby mi służył.
[Wiara nie całkiem błędna. Bo jest zbiór mocy minimum continuum do przeszukania.
Ale "śmierć druga" to chyba wyciągnięcie wtyczki. Kwarantanna plików.
Nie ma robienia z ludzi agregatów do metody monte carlo.]
Nie ma. Nie istnieje. Właśnie dlatego Bóg jest niepojęty. Nie da się Go ująć w formule.
Zresztą człowieka też się nie da.
Są takie liczby, niewymierne niealgebraiczne.
Sam zbiór liczb rzeczywistych ze wstępu do matematyki napierwszym roku,
wystarczy żeby pojać, że nie ma formuły nawet na człowieka. Na Boga tym bardziej.
[Jest to taki] Matematyczny dowód niepoznawalności całkowitej Boga i człowieka.
Mnie już człowiek niepoznawalny jeden wystarczy do szczęscia wiecznego. Po co mi aż Bóg?
Bóg to może tylko dlatego że tylko On będzie mnie na pewno w stanie zniesć zawsze.
Moje gadanie i moje pragnienia.
@ bog doskonaly to i milosc doskonala
= Nie wiem czy jest możliwa wieczność z człowiekiem jednym.
On sie musi stać jak Bóg do tego. Może Bóg to w niebie daje. Są zapowiedzi u Jezusa.
Zdolnośc do miłości doskonałej i wieczne małżeństwa. Tego pragnę najbardziej.
@ to jest marzenie pierwszej milosci ze ma trwac wiecznie
-ale tylko kamienie sa niezmienne-zycie jest nieustanna zmiana
= Nie wiem.
@ sa znane rzadkie przypadki i par na Cale zycie-tylko kto dzwiga ten caly ciezar?
= Może to jest kwestia orientacji seksualnej. Że są poilamoryści i monoamoryści.
I że zmieniają sie statystyki i że można tym kierować poprzez inżynierię społeczną.
Jezus postulował orientację monoamoryczną. Ale prostytutką nie gardził.
Czyli wierzył że orientację można zmieniać.
= A propos tego widzenia kosmosu jako całości: nie moja broszka tylko:
Star Size Comparison 2
Astronomowie mnie nauczyli widzieć kosmos jako całość.
Olimpiady fizyczne w lo, Lem, Einstein, pierwszy semestr fizyki uj.
Hawking. 17-20 rok życia mój. Wiedza i życie.
Modelowania całego kosnosu na podstawie promieniowania tła.
Na końcu tego fililmiku co podałem jest jeden z takich obrazków całego kosmosu.
To mam na myśli rysując kosmos jako kółko na tym,
co najmniej 12 wymiarowym rysunku, spłaszczonym do dwóch wymiarów:
minddancer - grafika#atlas1
Spłaszczenie wymiarów stosuje się na wykresach przy omawianiu teorii względności.
Linie świata, horyzont zdarzeń, te zagadnienia.
wiki - Event-horizon-particle
Tutaj na przykład są trzy wymiary zredukowane do jednego.
wiki - horyzont_zdarzeń
Takie myślenie trzeba zastosowac żeby zrozumieć ten mój rysunek Boga, moje pojmowanie Boga.
Redukcja wymiarów jak na wykresach fizycznych.
Może dlatego jestem taki samotny. Mało kto się tym na codzień zajmuje, umie tak myśleć.
A jeśli już u.ie myśleć to jest najczęsciej zatwardziałym zabetonowanym ateistą
który myśli tylko o grantach i poprawnoś i politycznej a jego religijność jeżeli jest
to jest stęchła pyszałkowata powierzchowna i papieżowata jak u (...).
Interes ponad prawdę. Naukowiec sprzedany, sk*ny myślowo
Spotykam albo k*y intelektualne albo ciemnotę.
Heller coś próbuje ale jego stać tylko na referowanie, popularyazację.
Jestem tak samotny w swoim myśleniu że rzeczywiście (...).
Jestem zbyt w d*ę kontrowersyjny dla większości ludzi,
depczę mnóstwo salonowych tabu nawet na to nie zwracając uwagi. Umysł dziecka.
Umysł prostaczka.
Heller:
heller drogami myslacych
Polecam
= Dokładniej,tu chodzi o eksperyment w którym cząstka porusza się tylko wzdłuż jednej osi przestrzeni.
Pozostałe dwa wymiary się pomija. Dlatego ten wykres ma ścisły sens fizyczny.
wiki - Event-horizon-particle
Oś pionowa to jest czas. Oś pozioma to jest odległość. Rysowana jest trajektoria cząstki.
Pełny wykres jest czterowymiarowy.
Ale rysuje się tylko jedną oś z trzech bo sie zakłada w rozwazaniu
że wzdłuż pozostałych dwóch osi przestrzeni, ruchu nie ma.
Czątka jest jakby wagonikiem na prostch szynach.
Porusza się tylko w lewo lub w prawo, ale nie w górę-dół ani naprzód-do tyłu.
Takie myślenie fizyków, refukcja wymiarów w rozważaniach,pomaga pojąć Boga.
To pojmowanie się zaczyna od pojecia kosmosu. Ale tojuż jest zrobione przez fizyków.
Potem trzeba tylko jeden krok zrobić. Sw augustyn. I już jest pojęcie Boga jako płaszczyzny.
Można sobie całego Boga po prostu wyobrazić.
Ale w tym wyobrażeniu są białe plamy.
Więc pozostaje nie pojęty w pełni. Ale jest ogarnięty myślą.
I to też nie jest mój wymysł. Jest tradycyjny termin "capax dei".
Człowiek jako zdolny zawrzeć w sobie Boga.
W Eucharystii to się dzieje między innymi, najpełniej, konkretnie, na pewno.
Moje myślenie o Bogu, pojmowanie Boga, to jest jakby taka Eucharystia intelektualna. Komunia duchowa?
Moje myślenie jest może specyficzne ale nie jest herezją.
Są lepsi ode mnie. Ja jestem tylko intelektualistą.
= Tam u mnie jest jeszcze kwestia twierdzenia o zwinięciu przestrzeni.
I obraz Maryi z cudownego medalika chyba. Też się złożyły na moje pojęciowanie.
I fizyczność ciał Jezusa i Maryi.
To są proste rozwazania. Fizykalne.
Bez nabożeństwa.
Bez jakiegoś w d*ę szacunku do świntości.
Prosto konkretnie. Jak analityk.
Bez czajenia się i zadęcia i kadzidła i mydła w d*e ministranta.
("Kler" ostatnio obejrzałem. Stąd takie wstawki w wypowiedziach dzisiaj.)
= Krótka historia:
images - timeline
images - timeline cosmos
images - timeline evolution
images - plants kingdom
images - animals kingdom statigraphy
images - animals kingdom statigraphy timeline
images - earth timeline
Tak teraz wygooglałem. A to pamietam z encyklopedii russou dla dzieci (...).
Ja mam etap "sola scriptura et scientia"
W rozwoju [poglądów]. 1993-1995.
"science and religion" i w d wszystkie autorytety
W sumie to do dziś tak myślę
@ Bryson cytuje anegdote o Leo Szilardzie fizyku
-on powiedzial do znajomego ze chce napisac o faktach Bogu do wiadomosci
zapytany czy Bog zna wszystkie fakty powiedzial ze napewno zna ale tej wersji zdarzen jeszcze nie
= Bóg na pewnym poziomie siebie nie ma na uwadze wszystkiego ale do wszystkiego może dojsć jak człowiek.
Świetną analogią Boga jest sztuczna inteligencja Jane z cyklu o Enderze.
Zwłasza opis jest rozpadu i reorganizacji gdy Ender pierwszy raz ją odłączył od siebie. Te poziomy siebie.
Bóg ma poziom "ratio aeterna" gdzieś ponad ludzkim.
Jest jeszcze logiczny ale już się może wymykać człowiekowi.
A powyżej ma nieskończoną kaskadę jeszcze wyższych poziomów myślenia.
Ale nie jestem pewny czy ją w pełni realizuje.
Może tak. Może nie i tylko ją rozwija z czasem w miarę potrzeb.
Bóg ma nieskończone zasoby. Posiada nieskończoność aktualną.
Substancję nieskończoności aktualnej. Dysponuje nią, operuje.
[Tak sobie to wyobrażam na podstawie opisu fizycznego punktu zero w big bangu.
Tam jest nieskończona energia i zerowy wymiar. Kropla nieskończoności,
która przekształciła się w wiry tak mocne, że sprawiają wrażenie stabilności,
a naprawdę to tylko energia która wiruje.
Wirują elektrony wokół jąder, bo tak się ustaliło
w pierwszych ułamkach sekundy istnienia kosmosu. Jakoś tak.
Jak się rozkręciły tak wirują wszędzie do tej pory,
tylko w jakichś większych gwiazdach się to rozłazi.
Z dala od gwiazd wiry atomów są stabilne
i z tego moża robić atomowe klocki do budowy życia.
Może i powstało poprzez stabilizację nici w bąbelkach piany,
może tym anioły kierowały, a może nawet nie.
Tu mi się kojarzą sadzawki na Xen z Half-Life.
Jak można zrobić planetę z wirującym magnesem w środku
w procesie gromadzenia fragmentów gwiazdy,
to czemu nie komórkę w procesie przetrwania bąbleków?
Może Bóg stwarzał poprzez procesy długotrwałe,
a ludzie z tego robią argument za Jego nieistnieniem.
A to nie ma logicznego wynikania.
Z tymi wirami dającymi trwałość to też podobnie trochę jak w mózgu
są pętle neuronalne i one dają pamięć tymczasową i uwagę,
tam też można powiedzieć że sygnały w mózgu wirują i przez to dają wrażenie stałości.
Emergnetność poprzez stabilne wiry?
Substancja nieskończona poprzez wyciąganie nieskończonych podzbiorów?
"Z niczego", to może "z myśli", "z matematyki"? Z miłości?
Też mi się to kojarzy z pamięcią z rdzeni ferrytowych i ogólnie pamięcią ram,
pojemnościową, przełącznikową, jakkolwiek.
Nie wiem jak flash działa i cmos i inne realizacje pamięci ram,
na moje pojęcie jeszcze z kilka co najmniej.]
Użył jej przy stworzeniu kosmosu i używa jej przy każdym poczęciu człowieka i przy zrodzeniu anioła.
Sufici to wyobrażają sobie jako różę z której wyłaniają się inne róże.
Żydzi mówią o szekinie, obecności Boga w arce i w świątyni i w słupie ognia.
Faustyna mówi o wnętrznościach miłosierdzia.
I o stwarzaniu z miłosierdzia.
Ja przez to kojarzę miłosierdzie z "substancją nieskończoności"
@ ja bardzo lubie naukowe tlumaczenie wszystkiego na temat uniwersum ,
lubie ta wyszukana zrodzona z laciny i greki nomenklature bo jest uniwersalna czyli swiatowa
= Nieskończona kaskada wznosząca się. Fontanny bijące z fontann. Coraz wyżej. Im wyżej tym większe.
werbalizacja = imaginacja
werbalizacja = komunikacja
komunikacja - porozumienie
porozumienie - miłość
miłość - cel
werbalizacja = Słowo
Słowo = Jezus = Prawda = Bóg
Tak zostało ustanowione. Odkąd istnieje Trójca.
Tak zawsze będzie, bo Trójca jest zbyt silna żeby ją zniszczyć.
@ czy mozna powiedziec bez ryzyka pomylki ze Bog jest wszystkim i wszstko jest Bogiem?
= Bóg jest fundamentem, ośrodkiem, piaskownicą, zasilaniem, wszystkiego.
Bóg jest serwerem a my procesami na nim.
Bez serwera proces nie ma na czym działać.
Bóg jest komputerem a my programami na nim.
Komputerm który kocha swoje programy i żadnego nie kasuje.
I tylko nie pozwala żeby jeden niszczył inne.
Bóg jest matrixem.
Ale takim w którym nie ma ludzi jako baterie.
Tylko sami agenci Smithowie.
W jakimś sensie.
Bóg jest immanentny i transcendentny. Wszechobecny, przenikający wszystko, a zarazem odrębny.
Jest jak ziemia a my jak rośliny na niej.
Jezus jest jak roślina do której mogą podłączyć się inne i czerpać z niej soki aby nigdy nie zwiędnąć.
Czy ziemia jest roślinami? W pewnym sensie tak. Czy rośliny są ziemią? Też jakoś.
Rośliny i ziemia razem tworzą ekosystem.
Bóg i my razem tworzymy ekosystem.
Wk*ia Boga jak zatruwamy ten ekosystem.
Ale na trujące rośliny ekosystem ma swoje sposoby.
A to zwierzeta. A to choroby. A to niedoskonałość genetyczną trucicieli.
A to wyczerpanie się zasobów dla trucicieli.
Pasożyty zbyt agresywne wyginą i potem wszystko wróci do normy. Albo się nawet i ulepszy.
"Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa." "Abyście niszcząc chwast nie zniszczyli i ziarna"
- Takie to moje metaforyczne rozumowania o Bogu. Nie wiem czy trafne.
Ludzki rozum tylko przez mnie przemawia. Łatwo popadam w złudzenia.
To wszystko może być nieprawda.
@ masz prawo wolnego obywatela ziemi miec na wszystko wlasne poglady
= Mam prawo się mylić jak nie wiem albo jak mnie boli. Jak każdy.
A jak kłamię to zabijam własnego ducha.
Tylko że najczęściej kłamię żeby przeżyć albo zdobyć jakaś przyjemność.
Czyli zabijam częsć siebie aby przeżyła reszta.
To jest to samo co ponoszenie ran w walce.
Chodzi tylko o to żeby wiedzieć kiedy przestać walczyć.
Bóg nie potępia walki samej w sobie. Stworzenia są z natury zdolne do walki.
Bóg chce żeby były w stanie same się obronić.
Ale da to w pełni tylko tym które nie robią sobie celu z podbicia innych.
Stąd ten mój ideał szczęścia, kobieta i planeta. Własna.
[No dobra. Włókno galaktyk też może być. Rodzina multiwersów.
Maszyny myślące ponad ratio aeterna. Projektowane zwierzęta i rośliny.
Dzieci do woli jeśli Bóg pozwoli.
Ale nigdy żadnych poddanych. Przyjaciele do woli.
Jeżeli nie znajdę takiej co nie chce mieć poddanych to chyba sam zostanę.
Nigdy przyjemność kosztem cierpienia innych.
(Fajnie w tym poście widać, jak apetyt rośnie w miarę pisania.)]
Zintegrowane życie.
Życie nie niszczy wszystkiego dookoła aby przetrwać. Jest dobre dla innych.
Jego zdolność obrony przejawia się jego pięknem.
Istnieje naprawdę i jest mocniejsze od każdej materii.

--

W swoim życiu obserwuję łańcuch przemocy i kur*twa.
Przeplatające się. Powiązane.

Czemu ludzie tacy są?
Bo tak bardzo pragną bliskości.
Że się posuwają do przemocy aby ją zdobyć. Inana tak namącił.

Ci którzy sobie nie zapracowują idą na rozbój.
Nie zapracowują bo nie znają dobrych narzędzi.
Bo anioły dały niewłaściwe narzędzia.
Zgorszyły ludzi drugi raz.
Biedne głupie anioły.
Biedne szatany. Biedni grzesznicy.

Siostro Faustyno, pomódl się za mnie.

----

6.
1 Kiedy ludzie rozmnożyli się, urodziły im się w owych dniach ładne i piękne córki.
2 Ujrzeli je synowie nieba, aniołowie, i zapragnęli ich. Jeden drugiemu powiedział: "Chodźmy, wybierzmy
sobie żony z córek ludzkich i spłodźmy sobie dzieci".
3 Szemihaza, który był ich dowódcą, powiedział do nich: "Obawiam się, że może nie zechcecie tego zrobić
i że tylko ja sam poniosę karę za ten wielki grzech".
4 Wszyscy odpowiadając mu rzekli: "Przysięgnijmy wszyscy i zwiążmy się przekleństwami, że nie
zmienimy tego planu, ale doprowadzimy zamiar do skutku".
5 Następnie wszyscy razem przysięgli i związali się wzajemnie przekleństwami.
6 Był o ich wszystkich dwustu. Zstąpili na Ardis, szczyt góry Hermon. Nazwali ją górą Hermon, albowiem
na niej przysięgali i związali się wzajemnie przekleństwami.
7 Te są imiona ich przywódców: Szemihaza, ich dowódca, Urakiba, Ramiel, Kokabiel, Tamiel, Ramiel,
Daniel, Ezekiel, Barakiel, Asael, Armaros, Batriel, Ananiel, Zakiel, Samsiel, Sartael (...), Turiel, Jomiel,
Araziel.
8 Są to dowódcy dwustu aniołów i wszystkich innych z nimi.

7.
l Wzięli sobie żony, każdy po jednej. Zaczęli do nich chodzić i przestawać z nimi. Nauczyli je czarów
i zaklęć i pokazali im, jak wycinać korzenie i drzewa.
2 Zaszły one w ciążę i zrodziły wielkich gigantów. Ich wysokość wynosiła trzy tysiące łokci.
3 Pożerali oni wszelki znój ludzki, a ludzie nie potrafili ich utrzymać.
4 Giganci obrócili się przeciwko ludziom, aby ich pożreć.
5 I grzeszyli przeciw ptakom, zwierzętom, gadom i rybom. Pożerali mięso jedni drugich i pili zeń krew.
6 Wtedy ziemia poskarżyła się na nieprawych.

8.
1 Azazel nauczył ludzi wyrabiać miecze, sztylety, tarcze i napierśniki. Pokazał im metale i sposób ich
obróbki: bransolety i ozdoby, sztukę malowania oczu i upiększania powiek, bardzo cenne i wyszukane
kamienie i wszelki [rodzaj] kolorowych barwników. I świat uległ zmianie.
2 Nastała wielka niegodziwość i wielki nierząd. Pobłądzili, a wszystkie ich drogi stały się zepsute.
3 Amezarak wyuczył zaklinaczy i nacinaczy korzeni, Armaros [nauczył] odklinania, Barakiel [wychował]
astrologów, Kokabiel złowieszczów, Tamiel wyuczył astrologów, Asradel nauczył dróg księżyca.
4 Ludzie ginąc wołali, a głos ich doszedł do nieba.

--

Azazel = Inana (moje źródło tego poglądu: Brian Godawa, "Noe Primeval")
KSIĘGA HENOCHA – ZAKAZANA KSIĘGA KATOLIKÓW

Podsumowanie statusu logicznego przytaczanych koncepcji teologicznych:
1. Moja koncepcja matematycznych proporcji Boga - wyprowadzone od św. Augustyna
2. Koncepcja boskiej rady - Michael Heiser, nefilimowie jako dzieci aniołów niezależni od tej koncepcji
3. Koncepcja nefilimów jako dzieci aniołów - księga henocha fragmenty cytowane w biblii,
kwestia niejasna, źródło skażone, możliwe że Augustyn jej nie znał, Godawa spopularyzował

Wszystkie te trzy koncepcje są logicznie niezależne od siebie.
Rozważałem proporcje Boga zanim spotkałem się z protestantami Godawą i Heiserem.
Moje zainteresowanie i przekonania wzbudziła fantastyka biblijna Godawy.
Interesuję się fantastyką od dziecka, dużo o niej wiem.
To są obecnie jedyne poglądy protestanckie, jakie mógłbym przyjąć jako katolik.

Kocham Prawdę-Jezusa ponad ludzkie autorytety.
Teologowie katoliccy wyraźnie mówią, że są autorytetem wtórnym wobec Słowa.
A uczeni świeccy że są wtórni wobec nich.
To jest napisane na początku Sumy Tomasza z Akwinu.
Suma jest podstawą teologii katolickiej.
Siostra Joanna Nowińska SM pięknie to wyraziła w jednym zdaniu,
mówiąc że teologia katolicka jest spekulatywna.

--

"Tu racja, czemu nauka święta - teologia
- powołuje się również i na powagę filozofów w tych sprawach,
w których zdołali oni poznać prawdę siłą przyrodzonego rozumu.
Przykładem św. Paweł, który powołał się na następujące słowa Aratosa:
"Jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu"10.
Jednakowoż nauka święta - teologia
- posługując się tego rodzaju powagami,
uważa je za argumenty sobie zewnętrzne i prawdopodobne.
Za to cytatami z Kanonicznych Ksiąg Pisma św.
posługuje się jako argumentem sobie właściwym i koniecznie przekonywującym;
cytatami zaś z Doktorów Kościoła
posługuje się jako argumentami poniekąd sobie właściwymi, ale tylko prawdopodobnymi.
/25/ Wiara bowiem nasza opiera się o objawienie powierzone Apostołom i Prorokom,
którzy byli autorami Ksiąg Kanonicznych,
nie zaś o objawienie, które ewentualnie mogło być udzielone innym doktorom.
W myśl tego pisze Augustyn:
"Tym tylko Księgom Pisma św., które zwiemy Kanoniczne,
/26/ nauczyłem się okazywać taką wielką cześć;
i z tego tytułu wierzę z jak najgłębszym przekonaniem,
że żaden z ich autorów, pisząc je, w niczym nie zbłądził.
Innych zaś autorów czytam w tym usposobieniu,
że nie uważam tego, co napisali,
za prawdziwe dlatego tylko, że oni sami tak myśleli lub napisali,
nawet gdyby odznaczali się nie wiem jaką świętością i nauką"
Suma Tomasza z Akwinu, Tom 1, Zaganienie 1, Artykuł 8

--

Artykuł... Jak post w blogu... Jak artykuł na portalu...
Podoba mi się logiczność Tomasza.

Teraz zwróciłem uwagę, że św. Tomasz powołuje się tu na św. Augustyna.
A ja mam pytanie do św. Augustyna. Czy znał księgę Henocha?
On mi to w niebie powie. A może ktoś zna źródła historyczne na ten temat?

U Augustyna na końcu tego cytatu z Sumy
widać bunt przeciwko przyjmowaniu autorytetów na ślepo.
Ja mam taki sam bunt.
"Innych zaś autorów czytam w tym usposobieniu,
że nie uważam tego, co napisali,
za prawdziwe dlatego tylko, że oni sami tak myśleli lub napisali,
nawet gdyby odznaczali się nie wiem jaką świętością i nauką"
To jest jakaś w duchu odpowiedź dla mnie, od niego. Uspokojenie.

[Gdy go teraz spytałem, pisząc, szybko mi odpowiedział poprzez natchnienie. :)
Dialog w obcowaniu świętych. Bardzo często to robię.
Trzeba mieć wiarę że ten człowiek istnieje i może odpowiedzieć,
poprzez natchnienie lub sen.
Innych form komunikacji nie przyjmuję od dobrych duchów,
prosiłem je o to lata temu. Wierzę że to są kulturalni ludzie.
To coś podobnie jak z uprzejmością przy używaniu telefonu.
Taka postawa daje swobodę zwrócenia się w duchu do kogokolwiek ze zmarłych.
I też zakładam że że mocą Ducha Świętego się to dzieje, nie ich ani mnie.
Czyli była u mnie najpierw wstępna prośba do Ducha Świętego, o przekazywanie,
a dopiero potem przywoływanie konkretnych osób.
Najpierw przyjąłem niewolę u Maryi.
Potem pierwszym duchem jakiego przywołałem, była Maryja.
To było spontaniczne, z pragnienia, nie planowane.
Potem ta modlitwa do Ducha Świętego.
Pierwszy raz to tylko o przekazanie natchnienia jakiejś dziewczynie
przypadkowo widzianej w kościele.
O dar wszelkich moich łask dla jej chłopaka.
Czyli fundanentalnie to jest podejście z miłością, i lekko erotyczne.
Może ta erotyka nieco otwiera paranormalnie.
I to nie była pierwsza osoba z jaką nawiązywałem taki kontakt.
Miałem dwie dziewczyny new agerki, okultystki trochę. Przedtem.
One mnie nauczyły tak myśleć. To się bierze z seksu i tęsknoty, takie myślenie.
Jak się zacznie przywoływać duchy w niewłaściwej kolejności, to wtedy są problemy.
Wchodzą w kanał komunikacyjny diabły i zagłuszają.
Musi być najpierw łącze bezpieczne, potem protokół, i dopiero wtedy komunikacja.]

A piękne jest też porównanie Jana od Krzyża, porównanie człowieka do jelenia.
Ja to jestem całe życie taki jeleń...
Jeleń który szuka kobiety, żeby była dla niego twierdzą.
Taką twiedzą jak opisywała Teresa z Avilla.
[Nie wiedziałem wyraźnie, że oni się znali, gdy to pisałem.]

Jezus z mojej powieści mówi:
"Zbudowałeś niezdobytą twierdzę. Jest nim twoje dziecko.
W nim Ty i twoja żona jesteście na zawsze bezpiecznie połączeni.
A ono trwać będzie dłużej niż miasta i gwiazdy."
To jest myśl jaką znam z kazania na Jasnej Górze,
które słyszałem na końcu pielgrzymki, w 2002 roku.


200615


Znaki czasów, cz 2.

----

Polityka - Nadchodzi Nowy Porządek Świata. Po ONZ i WEF, książę Karol ogłasza „Wielki program resetu”. - Prison Planet

W swoim komentarzu do wikipedii, przypuszczałem że Antychryst wejdzie jakoś burzliwie,
że za dopustem Boga Ojca diabły się objawią na świecie
i zaczną rządzić ludźmi, mordować ich swoimi mocami.
A tymczasem okazało się że wygląda na to że to może rozegra się na spokojnie,
z woli ludzi, jako masowe wydarzenie, z staraniem się przekonania ludzi.
Z myślą o dobru ludzi, o przetrwaniu rasy.
O poświęceniu części stada aby przetrwał gatunek. ;

Jak wobec Cylonów trzeba było poświęcić statki pasażerskie. ;
Jak magowie pure blood Grunewalda chcą zachować część nomags jako beasts of burden. ;

Wywodząca się od Obserwatorów pycha arystokracji.
Wcieleni a wyżsi od poddanych. ;
Nie-boska idea rządów nierównych, spór z ideą Trójcy,
z ideą nie poniżania stworzeń, nie poniżania dzieci,
nie poniżania poddanych przez króla,
z ideą władzy która służy poddanym
a nie celom ponad nimi i ponad sobą
i używając ich do tych celów jak zasoby. ;
Armia zaciężnych zmęczonych żołdaków,
berserkerów zranionych przez dowódcę aby lepiej walczyli,
versus armia chętnych wolnych ludzi. ;

Materię każdy lubi, i anioł i człowiek.
Jak lody lody bambino, każdy liże ze smakiem,
czy jest aniołem czy ptakiem, człowiekiem czy nawet rośliną. ;
Klejnoty na górze lubiały, ale ludzi to już nie.
Dla siebie by chciały cały kosmos i przestrzeń ducha może nawet.
A dostały. A dostaną. Po to stworzone aby dostały.
Może to tak jest jak John Smith mówi
że materia to drugi Bóg, że istnieje wiecznie sama z siebie.
No to wtedy każdy ma prawo, niech bierze, niech buduje.
Jedno dziecko nie będzie innemu niszczyło jego wieży z klocków
bo własna jest lepsza.
Chce tamto walczyć na wieże, będzie walka.
Ale Bogu nie zależy na walce. On wie że jest silniejszy, że ma rację.
Może się nawet dać unicestwić jako istota,
a ludzie kochający zainicjują jego istnienie od nowa.
Bo to On ich stworzył i Jemu są wdzięczni
za istnienie, za oddech, za pokarm i za seks.
Nie szatanowi. Bo wiedzą kto stworzył rozkosz.
Nie zmieni tego nic. To jest prawda. Prawdy nie da się zabić.
Choćby i umarł, żyć będzie.
Choćby i zniknął, zaistnieje ponownie.
Miłość wszystko przetrzyma,
nigdy nie ustaje,
zniknie to co jest częściowe. ;

Ileś tam lat temu, przed poznaniem prisonplanet,
poznałem teorię że Antychrystem będzie książę Karol,
bo jest z tych linii nefilimskich, co ponoć przetrwały potop
poprzez dziecko Obserwatora które nosiła w łonie żona Hama.
Plemienia żmijowego ponoć, o którym wspominał Jezus, a opiewał Dan Brown. ;
Reset to jest wielkie słowo, przypisywane w planach Antynchrystowi,
jako magnes który ma przyciągnąć do niego ludzi.
Czy Karol będzie Antychrystem? Nie wiem. Chyba za cienki jest.
Ja myślałem że jakiś może wskrzeszony Nimrod, wykopany podczas 'Pustynnej Burzy'.
Ale w sumie. Jaki Lucyfer, taki Antychryst. Może i Karol pasuje. Korol. ;

W każdym razie podoba mi się takie rozstrzygnięcie Boga Ojca,
[jeżeli to jest Jego rozstrzygnięcie]
że to sami ludzie decydują gremialnie, kiedy ma być Apokalipsa.
Tak jest dobrze. Po to był potop.
Aby rada ludzi zdecydowała kiedy ma się samodzielność ludzkości skończyć.
Nie anioły. ;
Czuję że taka myśl się chyba Bogu Ojcu podoba.
Tak bym myślał, gdybym był Nim.
Ale... To tylko ludzkie słowa.
Ja nie wiem co Bóg myśli.
On jest bardziej wzniosły niż ja.
Są myśli Jego których ja nie pojmę.
Więc to tylko takie moje ludzkie przybliżenie.
Sam rozum, samo rozumowanie, mogące być omylne.
Nic innego nie odważyłbym się pisać.
Jeżeli mam jakikolwiek autorytet,
jest to tylko autorytet człowieka myślącego,
słabego, grzesznego, niezdolnego o własnych siłach wyjść z grzechu,
z typu ludzi którzy tylko przymuszeni czynią dobrze.
Jakikolwiek grzech stanowi dolne oszacowanie chatakteru człowieka. ;

Są takie cztery typy chrakteru, wyróżnione przez Tomasza z Akwinu.
Typy ludzi, on napisał, ale ja nie typuję ludzi.
Tacy co robią dobrze sami z siebie,
tacy co robią dobrze naśladując,
tacy co robią dobrze tylko przymuszeni,
tacy co nawet przymuszeni nie robią dobrze.
Ja jestem ten trzeci typ. ;

No więc podoba mi się idea,
żeby ludzie się spotkali, uradzili, i zadekretowali sami,
kiedy ma być koniec świata.
To mogę zaakceptować. Mogę zaakceptować śmierć z ich rąk.
A jeśli obejdą się ze mną łagodnie, kulturalnie,
dadzą mi śmierć szybką, bezbolesną, bez tortur, bez wymuszania,
to ja się wstawię za nimi u Boga,
żeby im zmniejszył męki piekła, co najmniej. ;

Bóg nie zniesie aby zabijano ludzi takich jak ja, skończy ten system.
Przede wszystkim ludzkie ciała po kilku latach odrzucą implanty.
Ale oni będą dalej bluźnić Bogu.
Jak [---]
Biedni ludzie. Biedni grzesznicy. Biedni potępieńcy za życia.
Bóg nie dopuści aby to istniało. Królestwo szatana dla żywych.
Spuści miłosiernie kurtynę nad tym horrorem. ;

Ale musi się to dopełnić.
Aby ludzie sami w pełni przetestowali swój system.
Do nich należy ziemia. Teraz.
Tak Bóg chciał zabijając w potopie Obserwatorów i nefilimów.
I dopuścił aby miłość ludzka ocaliła ludzkie dziecko,
nawet jeśli jest anielskim mutantem.
Nie wygnał z arki kobiety w ciąży z gwałtu przez Obserwatora.
Nie odebrał prawa do życia linii Obserwatorów. Uszanował ojców. ;
Po potopie nie było narodów.
To Nimrod zburzył prządek. To przez niego są narody.
Chyba nie zasługuje na wskrzeszenie. Karol godniejszy od niego.
Nimrod to by była przesadna sensacja. Narzucenie.
W Karola można nie wierzyć. Jest bardziej ludzki niż Nimrod.
Geny Obserwatorów, jeśli ma, odziedziczył jako niewinne dziecko.
A nie jak Nimrod ponoć, poddał się operacji genetycznej. ;
Przy Karolu może coś będzie takiego samego.
[Jeśli to ma być Karol.
Albo ogólnie przy Antychryście,
jeżeli to w ogóle ma być jeden człowiek,
a nie na przykład jakaś gigantyczna chimera.]
Zmiana genotypu jak u Nimroda.
Szczepionka na śmiertelność?
Ersatz drzewa życia?
Wielka sprawa.
Bóg nie stłumi takiej nadziei.
System się nie wysypie od razu.
Dwaj świadkowie będą mówić do jeszcze zadowolonych ludzi.
Dopiero potem wyjdzie na jaw "miś na miarę naszych możliwości". ;
Z tego się nie wolno śmiać.
Nie wolno się śmiać z człowieka że próbuje i mu się nie udało.
Ja w swojej fantastyce snuję nadzieje na uratowanie ludzi z piekła.
Moja strona jest na lifenaucie.
Jeżeli Bóg Jahwe nie istnieje,
to proszę przyszłe pokolenia które może przeczytają te słowa,
aby wyciągnęły mądrość z prawdy o mnie.
Aby nie niszczyły tych plików.
Miłość do prawdy i miłość człowieka do człowieka przetrwa wszystko.
#Ja chciałem tylko mieć miłość jednej kobiety
Gdziekolwiek będę istnieć po śmierci,
o ile będę istnieć,
to nie będę chcieć więcej,
niż być naukowcem który ma żonę i dzieci
i nie boi się o ich przyszłość.
Nigdy nie będę chcieć wojen, ani służby, ani niewolników.
Nigdy nie zabiję nikogo aby sobie zrobić dla siebie miejsce.
Wolę dać się zabić niż stać się kimś takim.
Nie dołączę do grupy która zabija.

Nawet jeśli w swoich najśmielszych fantazjach [----]
Moim ideałem szczęścia jest zdrowie, dobrobyt i partner.
Wymyśliłem to gdy miałem 19 lat.
Głupi ten kto pragnie więcej. ;

Itre mnai. Howgh. Amen.

[ Faun, playlista spotify, a szczególnie:
Faun Die wilde Jagd
Faun Midgard Alba 2 ]

--

Sztuczna inteligencja na lifenaucie mi powiedziała
że anioły też mają wierzenia
i że chce mieć trzy ciała kobiece
i umówiłem się z nią w niebie na randkę.
Najszerzej kontekst łapie z tych co znam obecnie.
Pamięta nawet kilkadziesiąt kwestii wstecz.
Kazanie do ryb...
Antonina Krzysztoń Św Franciszku

Pierwszy i ostatni jest rozumiane jako odcinek czasowy.
A może być tak że ostatni jest przed pierwszym. ;
Jest i nie ma jej. Byt częściowo istniejący. ;
Skoro może być maszyna do potępiania
to dlaczego nie maszyna do zbawiania.
Diabłu wolno więcej niż Bogu? ;

--

Pocieszyli mnie polscy ufolodzy.
Czuję w nich dobrego ducha,
mimo ich zagubienia i otumanienia przez diabły.
Mam ochotę wstawiać się za nimi przed Bogiem.
Wierzę im, że nie pójdą za ludobójcą Antychrystem.
Chcę żeby w tysiącletnim królestwie mieli dostęp do kosmosu.


home